Nowe forum uruchomione. Proszę się rejestrować.

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

Odlotowe Opowieści: Jak Finek Wellingtonem samoloty ganiał

Morskie i Odlotowe Opowieści z naszych gier

Moderatorzy: PL_CMDR Blue R, PL_Andrev

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 1562
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Odlotowe Opowieści: Jak Finek Wellingtonem samoloty ganiał

#1

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 maja 2020, 13:41

Był zwykły dzień... Trwały zacięte walki o Morze Arabskie. Królewskie Siły Lotnicze wysłały ciężki bombowiec z 4000 funtową bombą, aby wspomógł atak... i gdy samolot kierował się już do punktu zrzutu, Finek dostrzegł z boku przemykającą kropeczkę...

Finek nadciąga.jpg

Na dalekim punkcie lądował wodnosamolot... A żeby mu ktoś skrzydła pourywał...

Skradająca się Catalina.jpg

I stanąłem na dylemacie... Bombardować punkt B, czy C? Z jednej strony B atakuje Qbik, ale czy poradzi sobie z dwoma wrogami, w tym "Ruską Barką" (r) by Andrev. Z drugiej strony taka 4000 funtowa bomba rozszarpie wodnosamolot, nawet jak spudłuję... Nie, zadanie było proste. Qbik musiał zostać wsparty...

Przesyłka specjalna.jpg

I zadanie wykonałem...

Punkt B zdobyty.jpg

Ale ten wodnosamolot denerwował mnie... Miałem wracać do bazy, ale postanowiłem zrobić jeszcze przelot koszący... Gdy dostrzegłem plamkę na wodzie... Co to jest? - wytężałem wzrok - Wodnosamolot jest przecież z przodu...

Plamka.jpg

Plamka ruszyła, odrywając się od wody... Catalina nie przyleciała sama...

Plamka startuje.jpg

Nadzieje, że to jakiś ociężały OS2U znikły, gdy zwinny Zero poderwał się do lotu, otwierając ogień... Catalina przestała być priorytetem. Tym stał się zero.

To myśliwiec.jpg

Próbowałem wykonać zwrot, aby utrudnić mu celowanie... jednak na razie to więcej pocisków trafiło w nas, niż we wroga... Jeden z silników zaczął dymić Szczęśliwie nie oberwał żaden strzelec...

Walka.jpg

Tylny strzelec pruł ze wszystkich luf, przeładował KM i pruł dalej...

Kluczowy moment.jpg

I udało mu się. silnik ZERO stanął w ogniu i wróg odpadł z walki...

Zestrzelony.jpg

Pozbywszy się zagrożenia rozejrzałem się za Cataliną... Ta uciekała nisko nad wodą, w kierunku punktu B

Catalina ucieka.jpg

Niczym ciężki myśliwiec ruszyliśmy do ataku... Nawet krztuszący się silnik dawał z siebie wszystko...

Pościg.jpg

Pociski moich strzelców ostrzelały Catalinę, której pilot uznał, że wyląduje w punkcie B....

Ostrzelana.jpg

Czekała tam na niego niemiła niespodzianka...

Qbik dozorowy.jpg

Została zaatakowana z trzech stron... Od mojej strony, przelatującego obok myśliwca oraz Qbika, który rozerwał wodnosamolot z działka 40mm

Osaczona.jpg

Wtedy też mój silnik numer 1 odmówił posłuszeństwa... Ale zadanie zostało wykonane. Pozostało tylko dowlec się do bazy...

Po walce.jpg

W tym samym czasie we wrogim Zerze stłumiono ogień i wrogi myśliwiec ruszył na ratunek.

Zero wraca.jpg

Mimo uszkodzone silnika (a może właśnie dzięki niemu), niczym prawdziwy Ninja podszedł Qbika

Ninja.jpg

I otworzył ogień... Z bardzo bliska...

Atak.jpg

Zbyt bliska nawet, co zakończyło jego dzieło, gdy rozbił się o kuter Qbika... A Qbik zastanawiał się, czy to była bomba, bo coś ich uderzyło i huknęło...

Po kolizji.jpg

Czy historia kończy się szczęśliwie? Niestety. Z jednym silnikiem Wellington nie miał tyle mocy, aby dolecieć do majaczącej na horyzoncie bazy

Powracający.jpg

Stracił stateczność nad wyspą....

Utrata stateczności.jpg

Kończąc walkę z wynikiem 3 do 1 dla niebieskich.

Zadanie od Pawiana - oblicz prawdopodobieństwo przeżycia załogi.jpg

Czy to koniec opowieści? Nie. Legenda o dzielnym Wellingtonie przetrwała... A tradycję kultywowała dalej jednostka Wesołych Bombardierów.

Halifax.jpg

Zaczepiając wrogie samoloty, które napotkali podczas bitew...

Halifax walczy.jpg

Zwłaszcza tych, co mają ochotę na kolejną rundę...

Nas... Bohaterów... Karabinami.....jpg

Pokazując jednak wrogom, że wyszkolenie strzelców, jak i ilość i kaliber karabinów...

Fight.jpg

Mają znaczenie...

KO.jpg

No i udowadniając, że Halifax, pomimo uszkodzonego jednego silnika...

Wracający.jpg

Może wrócić do bazy!

Koniec.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 410
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: Odlotowe Opowieści: Jak Finek Wellingtonem samoloty ganiał

#2

Post autor: PL_Andrev » 12 maja 2020, 17:14

Co to jest K.O. ?
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 1562
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Odlotowe Opowieści: Jak Finek Wellingtonem samoloty ganiał

#3

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 maja 2020, 18:25

A tam nie daje się kropek?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 285
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: Odlotowe Opowieści: Jak Finek Wellingtonem samoloty ganiał

#4

Post autor: PL_Qbik » 12 maja 2020, 18:36

@ PL_Andrev:
PL_Andrev pisze:
12 maja 2020, 17:14
Co to jest K.O. ?
Nooo... jaaaa... to myślę, że K.O. to jest chyba "Knock Out", czyli po naszemu "Nokaut". Coś jak w boksie. Znaczy przeciwnik dostał w d... i już całkiem całkowicie NIC nie może zrobić. :lol Ale dla pewności - zapytajmy Finka: Co Autor miał na myśli? :rtfm :drapanie:


@ PL_CMDR Blue R:
Finek! Bardzo mi się podobało! :ok:
I wcale nie dlatego, że tam wystąpiłem. :lol
Dobrze się to czytało. Lekko, ciekawie i z humorem napisane.
:kawa :book :ok:
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 1562
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Odlotowe Opowieści: Jak Finek Wellingtonem samoloty ganiał

#5

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 maja 2020, 19:34

No, przecież tam na obrazkach jest przedstawiony nokaut w 2 rundzie ;)
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ