Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

Walki polskich pilotów na początku II Wojny Światowej

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#226

Post autor: PL_CMDR Blue R » 16 wrz 2023, 19:50

Gdy ruszyli w stronę pokoju operacyjnego, Piotr powiedział:
-Panie chorąży. Te uszkodzenia. Ster nie działa, ale sam pan słyszał. Tylko pewnie linki uszkodziło. - obrócił się do samolotu i zatrzymał się. -Panie chorąży? Dlaczego 122-ga nie wystartowała? - powiedział spoglądając na stojące pod drzewami samoloty i czekających przy nich pilotów.
Andrzej tymczasem dostrzegł kapitana Sędzielowskiego, który wyszedł im naprzeciw.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1151
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#227

Post autor: PL_Andrev » 19 wrz 2023, 7:06

- Zaraz się pewnie dowiemy - mruknął Andrzej, kierując się w kierunku oficera.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#228

Post autor: PL_CMDR Blue R » 20 wrz 2023, 19:19

-To nie porucznik Żwirko? - zapytał Piotr wskazując na zbliżającą się do lądowania maszynę. Wtedy Andrzej przypomniał sobie, co usłyszał podczas lądowania, ale nie zarejestrował tego w pierwszej chwili. Był tak skupiony na paliwie, że dopiero przypomnienie o Żwirku, przypomniało słabnący głos:
- Tu Grot 5! Tu Grot 5! Dostałem! Jestem ranny! Wracam do bazy!
Kapitana chyba bardziej interesował powracający pilot, gdyż po salucie dał znać Andrzejowi, aby poczekał i spoglądał na podchodzący do lądowania samolot. Podchodził szybko... Zbyt szybko. Zupełnie jakby pilot nie kontrolował już maszyny.
-Cholera! - wykrzyknął kapitan - Leci za szybko!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1151
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#229

Post autor: PL_Andrev » 21 wrz 2023, 16:44

- Żwirko dostał! - uświadomił sobie Andrzej, może jest nawet ciężko ranny... skoro słabo panuje nad samolotem...
Nie bacząc na niebezpieczeństwo, zaczął biec w kierunku lądującego samolotu, aby po przyziemieniu jak najszybciej wyciągnąć pilota z maszyny.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#230

Post autor: PL_CMDR Blue R » 23 wrz 2023, 23:22

Ledwo Andrzej przebiegł kilkanaście metrów, gdy usłyszał za sobą krzyk:
-Andrzej, STÓJ! - to był kapitan Sędzielowski. Ale ktoś jeszcze krzyknął "Stój", choć kątem oka Andrzej dostrzegł, że Ludwik pędził wraz z nim w stronę lądującej maszyny...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1151
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#231

Post autor: PL_Andrev » 24 wrz 2023, 11:47

Dopiero to otrzeźwiło Andrzeja: - przestał biec, nawet zatrzymał się zaciskając pięści patrząc na lądujący samolot.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#232

Post autor: PL_CMDR Blue R » 24 wrz 2023, 21:10

- Cholera Jasna ! Niech was diabli ! - wrzasnął podporucznik Gwarczyński, odciągając Andrzeja na bok - Andrzej czyś ty chłopie oszalał , co ty wyrabiasz? Chcesz z siebie tatara zrobić? - w tej chwili samolot dotknął ziemi. W zasadzie było to bardziej uderzenie młota, pilot wyraźnie nie panował nad maszyną. Aż dziw, że nie złamał goleni. Jednocześnie po uderzeniu zachwiał się i skręcił w prawo, pokazując obu pilotom swój bok. Jakby skręcił w lewo, kierowałoby się wprost na nich. Podporucznik który zamilkł, zastygłszy na wdechu, gdy nastąpiło uderzenie, odezwał się wyrzucając resztę powietrza z płuc- Nie wiadomo w jakim on jest stanie , a ty się pakujesz przed niego! Chłopie! Zobacz jak przydzwonił w ziemię...
Po tych słowach podporucznik pochylił się na chwilę opierając swoje dłonie na kolanach... biorąc głęboki, dyszący oddech...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1151
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#233

Post autor: PL_Andrev » 25 wrz 2023, 19:31

Panie poruczniku, zatrzymał się już, co?
To może polecę pomóc? - Andrzej przestępował z nerwowo z nogi na nogę, zerkając na samolot.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#234

Post autor: PL_CMDR Blue R » 25 wrz 2023, 21:31

Andrzej zdążył dojść ledwo do słowa "co", gdy Ludwik nawet nie słuchając, skierował się w stronę maszyny, która już delikatnie toczyła się po pasie startu. Natychmiast dołączyli do nich mechanicy, kapitan Sędzielowski oraz lekarz Pełczyński. Dopadli do maszyny i Ludwik z lekarzem mógli zajrzeć do kabiny. Witold natychmiast krzyknął w jego stronę:
-Żwirko? Żwirko?! Słyszysz mnie!
Andrzej nie zauważył jednak żadnej odpowiedzi. Widział tylko nieruchomą pilotkę Stanisława. Witold nagle skinął głową i spojrzawszy na podporucznika Gwarczyńskiego:
-Pomóżcie, wyciągamy go!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1151
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#235

Post autor: PL_Andrev » 26 wrz 2023, 20:55

Andrzej delikatnie zaczął pomagać wyciągać kolegę z kokpitu...
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#236

Post autor: PL_CMDR Blue R » 26 wrz 2023, 21:50

Ale Żwirko był niczym wór kartofli. Siedział bezwładnie w kokpicie i nie reagował. Witold wskazał na kadłub maszyny za fotelem:
-Andrzej, pomóżcie od góry. Musimy go dźwignąć!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1151
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#237

Post autor: PL_Andrev » 27 wrz 2023, 19:21

Andrzej wszedł na górę i zaczął delikatnie podnosić kolegę.
Co ciekawe, na razie nie widział krwi, a tego się obawiał.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#238

Post autor: PL_CMDR Blue R » 27 wrz 2023, 20:17

Andrzej podciągał Stanisława w górę przy wsparciu kolegów. Żwirko był bezwładny. Wyciągnęli go z maszyny i oparli Stanisława o goleń samolotu, a lekarz zaczął rozrywać kombinezon, aby dostać się do ran. Jednocześnie mówił do Stanisława:
-Żwirko, mów do mnie chłopie!
Wówczas Andrzej dostrzegł na swoich rękach plamy krwi. Nie była to jego krew i odpowiedź była tylko jedna, skąd się wzięła. Tymczasem podporucznik Żwirko z wyraźnym wysiłkiem otworzył usta:
- Mówię... do ciebie... chłopie! Mówię, mówię... - tępo spoglądał na zebranych - . - Powiedzcie mi... chłopaki... czy kogoś... czy ktoś... wpadł mi pod... koła lub... śmigło przy lądowaniu? Bo... jakoś tak dziwnie... skikałem...? Mówię, mówię... nie zasypiam... nie...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1151
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#239

Post autor: PL_Andrev » 28 wrz 2023, 19:03

Położyli Żwirka obok samolotu.
Teraz wszystko w rękach łapiducha - pomyślał ponuro Andrzej - i losu.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 5758
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - pchor. Andrzej Baran - Z armią "Kraków"

#240

Post autor: PL_CMDR Blue R » 28 wrz 2023, 20:46

Witold tymczasem przyglądał się ranom na piersi i ignorując to co mówił Stanisław powiedział:
-Ta nie groźna, ta też nie...
Podporucznik Gwarczyński, który stał obok spoglądał na Stanisława i zapytał:
- Nosze doktorze ?
Witold skinął głową i klepiąc Stanisława w ramie powiedział:
-Będziecie żyć.
Tymczasem kapitan Sędzielowski podszedł do Andrzeja i powiedział:
-Chodźcie. Tu nic nie pomożemy, a mamy sporo do zrobienia.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ