Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#61

Post autor: pingwin14-93 » 10 mar 2026, 12:47

- Holenderski patrol ciężkich mysliwców. Podażali za nami aż do odlecenia dalej na północ w dal od lądu. Napoczątek kierowaliśmy się na diebie ale grupy odbiły gdy poznaliśmy kto kim jest.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7068
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#62

Post autor: PL_CMDR Blue R » 10 mar 2026, 17:25

-No tak - powiedział porucznik i uśmiechnął się - Niemcy są w defensywie, to nie będą pchać się tam, gdzie ich nie chcemy.
Słowo "defensywie" uderzyło w Feliksa. Czy on czegoś nie wiedział? Czy przypadkiem Niemcy w Norwegii każdego dnia nie okupowali większego terenu, niż poprzedniego? Jak to była defensywa, to Feliks nie chciałby zobaczyć ataku. Dodatkowo dziwny był ten uśmiech porucznika. Jeszcze miesiąc temu porucznik denerwował się tym, co zrobią Niemcy, a teraz wyglądał, jakby Francuskie wojska miały zaraz zająć Berlin.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#63

Post autor: pingwin14-93 » 10 mar 2026, 22:38

- To oby ta defensywa im nie szła tak dobrze jak idzie, bo niebawem obronią nasze pozycje pod Cale przed nami - Feliks uśmiechnął się wymuszenie.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7068
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#64

Post autor: PL_CMDR Blue R » 10 mar 2026, 22:54

-Tutaj? - porucznik był zaskoczony - Którędy? Na razie wkopali się w dodatkową wojnę, jak ich przycisnęliśmy. Nic na walkach nie zyskują, a tylko tracą, a my zyskujemy przewagę. I gdzie dalej pójdą? Szwecja? Jugosławia? Rumunia? Każdy kraj, który zaatakują, tylko nas wzmacnia, a ich osłabia. Ich marynarka nie da rady odciąć Anglików od Norwegii. Jeszcze jesienią mogli po prostu pływać do Norwegii, a teraz? Muszą ją zdobyć, jak chcą mieć to, co mieli. Niemcy się duszą... to już długo nie potrwa.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#65

Post autor: pingwin14-93 » 10 mar 2026, 23:53

- Mam nadzieję Panie poruczniku. Bo mam złe doświadczenia z nimi.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7068
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#66

Post autor: PL_CMDR Blue R » 11 mar 2026, 21:54

9 maja 1940 roku
Dopiero co wieczorem Feliks kładł się spać zadowolony z otrzymanego w jednostce telegramu:
W dniu 9 maja do waszej jednostki przybędzie załoga ppor. Feliksa Piłsudskiego:
-Kapral Bronisław Wojno
-Kapral Stanisław Abłamowicz
A już humor mu się zważył. Kończyli śniadanie i wkrótce mieli ruszać na lotnisko, gdzie możliwe, że miał tylko pożegnać się ze specjalistą Dargaudem oraz kwatermistrzem Léturgiem (choć mieli pozostać w jednostce, ale nie w jego załodze), gdy zauważył w pozostawionej na stole gazecie artykuł o walkach w Norwegii. Rzucił okiem i z niesmakiem odłożył prasę:

Potez 690 - 19400509 - Gazeta.jpg

Chamberlain przedstawiał wnioski z operacji w Norwegii. Każda wiadomość z tego skandynawskiego kraju była coraz gorsza. Najpierw był optymizm o lądowaniu w Norwegii bez strat, walkach pod Lillehammer i zatrzymaniu Niemców, a zaraz potem walki wydawały się toczyć coraz dalej na północ, aż wojska aliantów opuściły Namsos, którego zniszczenia przedstawiano obok tekstu, w którym wielkie słowa cytowały Chamberlaina:
Porażka naszego planu wynikała z dwóch czynników:
a) Niemożność zapewnienia sobie dostępu do lotnisk
b) Szybkiego przybycia niemieckich posiłków
(...)
Moja wiara w ostateczne zwycięstwo pozostaje nienaruszona
Niżej informowano, ze Norwegowie zatrzymali wojska Niemieckie zmierzające do Narwiku, ale tych wiadomosći Feliks miał dość. Każdego dnia zatrzymywano tych Niemców coraz bliżej północy i jakoś zatrzymać się ich na stałe nie udawało. Wojna wydawała się iść nie po myśli aliantów, ale jednocześnie jakby była daleko stąd. W Hadze oceniano, że nie sytuacja międzynarodowa nie uległa zmianie i w chwili obecnej brak zagrożenia dla Holenderskiej niepodległości, a na Linii Maginota patrole Niemieckie były ostrzeliwane przez artylerię francuską.
"Niemcy są w defensywie" - słowa porucznika Folliota sprzed kilku tygodni brzmiały jak ironia. A skoro o nim mowa, to porucznik kończąc swoje śniadanie i czytając Le Figaro, odezwał się do Feliksa:
-Dziś lepiej nie zepsujcie maszyny. Po tym tekście, to jak wyskoczycie nad jakimś polem, to rolnik was widłami zaatakuje - mówiąc te słowa odsłonił nagłówek artykułu:
"Uwaga na skoczków spadochronowych i samoloty transportowe"
Tak, tego dnia los chyba postanowił zakpić z Feliksa, przypominając mu niezbyt przyjemny okres walk we Wrześniu.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#67

Post autor: pingwin14-93 » 11 mar 2026, 22:18

- Ja już z widłami po skoku ze spadochronu miałem spotkanie. Powiem że raczej podziękuję ponownych doświadczeń - Feliksa aż zatrzepało jak przypomniał sobie wieśniaków z września. Były to czasy o których nie chciał sobie przypominać.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7068
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#68

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 mar 2026, 19:38

Porucznika tymczasem chyba to zainteresowało, gdy zapytał retorycznie:
-I też czekaliście na przybycie waszych wojsk? Z tym waszym mundurem to lepiej czekajcie, bo nie wygląda jak francuski... O! - zaczął czytać głośno z gazety - "(...) bez względu na to jakie mundury, czy ubrania noszą ich załogi... W takich przypadkach pierwszym obowiązkiem obywatelskim jest natychmiastowe zawiadomienie najbliższej placówki wojskowej.... Trzeba też WBREW wszelkim ewentualnym protestom..." - wychylił się zza gazety i dodał - Słyszeliście? Wbrew! - i wrócił do cytowania -"zapobiec oddaleniu się nieznajomych osób z danego rejonu, a razie oporu nie wahać się przed użyciem przemocy. Jeżeli faktycznie będą to lotnicy francuscy bądź alianccy " - przy czym wtrącił "to o tobie" i kontynuował - to ci właśnie najlepiej zrozumieją potrzebę stosowania takich środków bezpieczeństwa".
Porucznik złożył gazetę i zapytał:
-A jak to było u was? Niemcy nie przebierali się za waszych, aby przenikać?



=====
*Fun fact:
To nie ściema dla jaj. To prawdziwy artykuł z 9 maja 1940 roku.

Potez 690 - 19400509 - Gazeta2.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#69

Post autor: pingwin14-93 » 12 mar 2026, 19:57

- Z tego co słyszałem przebierali i to wiele razy. Więc rozumiem sytuację. Lecz moi oprawcy to mnie wręcz na widłach chcieli nabitego nosić. Chociaż nie stawiałem oporu a nawet chodzić nie mogłem.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7068
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#70

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 mar 2026, 20:44

Porucznik przytaknął i powiedział:
-Będziecie musieli to kiedyś opowiedzieć, ale teraz zbierajmy się, bo jeszcze mgły opadną, a my będziemy poza lotniskiem.


9 maja 1940 Calais
Druga Eskadra Myśliwska Lotnictwa Morskiego
Lieutenant de Vaisseau FOLLIOT Albert - Julien
Lieutenant de Vaisseau GRAIGNIC Jean-Paul
Lieutenant de Vaisseau LEVIS-MIREPOIX Charles-Henri
Enseigne de Vaisseau 1ere Classe JACOUBET André - Louis
Enseigne de vaisseau de 2e classe PILSUDSKI Feliks - 1 zestrzelenie
Maître BILLOTET Gaston
Maître DUPONT Jean - Charles
Maître SAMERY Georges - Pierre
Second-Maître DOMAS Roger - Claudius
Kapitan Korwety Jozan na porannej odprawie odsłonił tablicę i zaskakując Feliksa znów znalazł się na pierwszym miejscu ze specjalistą drugiej klasy Domasem na porannym patrolu brzegów Holandii. Kapitan powiedział:
-Oficer Piłsudski leci jako pierwszy. Popołudniem przybędą do Calais koledzy z Polski, którzy będą stanowić załogę polskiego samolotu. Będzie to jedyny samolot Polski w eskadrze do czasu wyszkolenia kolejnego polskiego pilota myśliwskiego latającego na tej maszynie, więc chwilowo wciąż będzie pan zmieniał się jako prowadzący z oficerem Jacoubetem. Niemniej, ponieważ popołudniu polski Oficer będzie zajęty, dlatego leci jako pierwszy, aby móc przygotować się na przybycie kolegów i wprowadzić ich do jednostki. Jutro dołączą jako trzeci do klucza patrolującego w stronę Cherbourga, aby zapoznać załogę z tym obszarem i gdy będą gotowi, a widzimy, że polski Oficer zna się dobrze na szkoleniu [cecha Dowódca, dop. Finka], dołączą do patrolu w kierunku Holandii, aby potem operować znów jako samodzielny prowadzący.
Tu zrobił pauzę, po czym przeszedł do dalszych osób: - Jako drugi poleci...

Teraz Feliks miał po raz ostatni lecieć z francuską załogą... Czy teraz przekonywać kapitana do dalszego patrolu? A może właśnie wtedy, gdy będą lecieli w trójkę? Wzmocniona siła to byłby dobry argument. Kapitan jednak wskazał wyraźnie, ze jego nowi członkowie załogi spowodują, że będzie traktowany jako wymagający doszkolenia, więc ten argument mógł łatwo zbić... Prezent na ostatni patrol? Nie, to jakby Feliks miał odchodzić by zabrzmiało... Miał jeszcze całą odprawę dla innych na przemyślenie, jak podejść do kapitana, czy może jednak po prostu polecieć według planu i zapewne znów jedynego, kogo spotkać to aliantów lub Holendrów...


Obrazek
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#71

Post autor: pingwin14-93 » 12 mar 2026, 21:21

Feliks zaplanował polecieć tak jak ostatnio, na to miał zgodę i chciał to wykorzystać. Czekał też już na swoich polskich towarzyszy. Chociaż musiał przyznać, znalezienie tak dobrego wypytywacza jak kwatermistrz Léturgie raczej mogło graniczyć z cudem. Chociaż co Polska załoga to Polska.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7068
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#72

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 mar 2026, 22:28

8:52
Od strony morza wiał lekki wiatr. Feliks odmeldowawszy się dowódcy skierował się do czekającej maszyny. Dwóch mechaników stało przy każdym silniku, czekając na pomoc przy starcie, a przed samolotem stali jego członkowie francuskiej załogi. Gdy zbliżył się przyjęli zasadniczą postawę i zasalutowali, po czym na pytanie o gotowość odpowiedzieli twierdząco. Feliks spojrzał na nich. Na ledwo wciskającego się do kabiny specjalistę Marcela Dargauda i niskiego, chudego, wyglądającego zawsze jakby miał zaraz zasnąć, ale wyjątkowo bystrego kwatermistrza Luca Léturgie. Oto los tej wojennej załogi "Grubego, Małego i Polaka" miał wkrótce się skończyć. Czy to pora na małą przemowę? Po locie będzie to trochę za późno... Ale żegnać się przed lotem? To byłoby jak kuszenie losu...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#73

Post autor: pingwin14-93 » 13 mar 2026, 5:37

- To co chłopaki gotowi na nasz wspólny lot? Żegnać się nie będę, bo liczę że będziemy się wciąż spotykać na lotnisku. Jesteście świetnymi specjalistami - Feliks uśmiechnął się od ucha do ucha. Po czym ich uściskał typowym misiaczkiem.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7068
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#74

Post autor: PL_CMDR Blue R » 13 mar 2026, 15:41

-Powariowali ci Polacy - mruknął swoim stylem specjalista Dargaud, gdy Feliks ściskał kwatermistrza. Tych pomruków podczas lotu pewnie będzie mu brakowało, tak samo jak tego wstrząśnięcia samolotem, gdy specjalista Dargaud zajmował miejsce, czy też kwatermistrza, który mimo kolejnego lotu, zawsze sygnalizował że wszystko jest w porządku, kiwaniem głowy, zmuszając Dargauda do obrócenia się i przekazywania statusu strzelca.

Wystartowali nawet chwilę przed czasem i po wzniesieniu się na odpowiednią wysokość ruszyli w kierunku Holandii. Przemierzyli całą długość wybrzeża i gdy kierowali się na północ, tuż przed 10:00 kwatermistrz zameldował:
-Grupa samolotów, niżej, z przodu, po lewej.
Feliks wychylił się ile mógł z kabiny, ale nic nie widział. Obrócił głowę, starając się dostrzec co wyprawia kwatermistrz, ale ten, jakby go nie interesowało, co przed chwilą zameldował, spoglądał jak zawsze w kierunku tylnej sfery, którą miał ochraniać. Feliks znów spojrzał do przodu i wytężał wzrok. Widział na wodzie jakiś statek, który, niczym zabawka poruszał się po powierzchni wody i już miał zwrócić uwagę Léturgie'owi, że nic nie widzi, gdy nagle dostrzegł w oddali "małą chmurkę". Przyjrzał się jej przez chwilę i rozpoznawał kształty. Było to małe zgrupowanie samolotów. Ale on, szkolony do wypatrywania najmniejszych punktów, na dodatek patrzący w przód, ledwo je dostrzegł, a kwatermistrz zauważył je wcześniej... i to siedząc tyłem do kierunku lotu. Chmurka poruszała się na wschód i leciała od strony Wielkiej Brytanii...

Potez 690 - 19400509 - 1000 - Kontakt.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 654
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#75

Post autor: pingwin14-93 » 14 mar 2026, 9:27

- Dobra robota - po czym nadał - grupa samolotów z przodu po lewej leca na wschód. Kurs na przechwycenie.

ODPOWIEDZ