Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1540
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#346

Post autor: PL_Qbik » 11 paź 2026, 16:55

Żwirko nie wahał się zbyt długo.
- Oczywiście, że pomogę, panie majorze. Zaraz idę na obiad i się przysiadam - potoczył wzrokiem po twarzach trzech konspiratorów - Powiedzcie mi tylko do której godziny Mikołaj ma nie wracać do bazy?




Sub2-1.jpg
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7536
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#347

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 paź 2026, 20:10

-Im dłużej, tym lepiej - powiedział major.

"Święty" wydawał się oporny do wykonania wydanego mu polecenia, ale gdy padło "to w zasadzie rozkaz, choć prośba", bił się przez chwilę z myślami, ale powiedział:
-No dobra...

Gdy wrócili do bazy, chyba ominął ich największy gorąc... Piloci chyba rozchodzili się z jakiegoś apelu i "Święty" co prędzej do nich podążył. Gdy "Żwirko" mijał "Świętego", Drecki z którym rozmawiał powiedział:
-Delegacja udała się do majora i mają ustalić razem co dalej, a nam polecono wrócić do kantyny i nie robić tłoku. Kapitan Kern zadba o to, aby....

Patrząc, że zaraz potem "Święty" wrócił do kantyny ze swoją obrażoną miną, wskazał, że najgorszy fragment musiał go ominąć. Pytanie brzmiało, co negocjowała ta "Republika Rad Lotniczych" z pułkownikiem... i co major kolejnego zaplanował do obniżenia napięcia...
I wtedy, wieczorową porą, na pół godziny przed apelem, przybył niespodziewany gość. Najpierw przed budynki bazy podjechał samochód, a z niego wysiadł jeden pasażer. Nikt nawet nie zwrócił na to uwagi, aż drzwi kantyny otworzyły się i wszedł przez nie ciemny kształt, podpierając się laseczką. Oczy wszystkich spojrzały na nowo przybyłego, który odstawił walizkę i rozpiął płaszcz, spod którego ukazała się czarna sutanna. Cień, który rzucały drzwi nie pozwalał dostrzec wyraźnie twarzy i gdyby nie biała koloratka, można byłoby uznać, że oto przyszedł sam płaszcz. Z cienia nad koloratką wyłonił się szeroki uśmiech, gdy przybyły rozłożył na boki ręce i powiedział po polsku:
- Czy chcecie się wyspowiadać drogie dzieci? - i ruszając w stronę gdzie przy kominku siedział Żwirko, trzymając rozłożone ręce powiedział - Niech Bóg wstąpi w wasze serca albowiem przybyłem.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1540
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#348

Post autor: PL_Qbik » 13 paź 2026, 21:48

Żwirko, gdy opanował już pełznące po karku i jeżące włosy na głowie uczucie pierwotnego strachu, musiał sam przed sobą przyznać, że wyłaniające się z ciemnego korytarzyka połączenie uśmiechu "kota z Cheshire" i bielejącej pod nim koloratki robiło niesamowite wrażenie. Dopiero zmaterializowanie się całej reszty postaci i tubalny, ale przyjacielski głos przybyłego sprowadzał wydarzenie z wymiaru ponurych zaświatów w realną rzeczywistość.
"A gdzież on tu dzieci widzi?!" - pomyślał z humorem Staszek, podnosząc się z krzesła, aby przywitać "albowiem przybyłego".
- Witamy księdza w naszych skromnych progach! Skąd droga prowadzi? Herbatki ciepłej może się ksiądz napije?
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7536
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#349

Post autor: PL_CMDR Blue R » 13 paź 2026, 21:56

-Skąd droga? Z Nieba - powiedział wychodząc z ciemniejszego wejścia w środek światła lamp, które oświetlały stoły, przy których siedzieli, śmiejąc się serdecznie znajomym śmiechem. W świetle lampy ponad koloratką, śmiała się twarz podporucznika Feliksa Piłsudskiego, który delikatnie utykając na jedną nogę, zmierzał w stronę Żwirka z rękami rozłożonymi do przyjacielskiego uścisku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1540
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#350

Post autor: PL_Qbik » 13 paź 2026, 22:15

Żwirko oniemiał. Ba! Nie tylko oniemiał, ale i skamieniał ze zdziwienia. Bardzo chciał rozłożyć ręce i uściskać Feliksa, ale nie mógł. Zszokowany organizm całkowicie przestał współpracować z mózgiem. Nie działały ani nogi, ani ręce. Twarz zastygła w zaskoczoną maskę z opadniętą żuchwą i wybałuszonymi oczami. Jedynie umysł pracował z pełną prędkością, ale tylko w obszarze produkującym myśli. A precyzyjnie rzecz ujmując, jedną tylko myśl, ale za to z dużym wykrzyknikiem:
"Feliks! Posrańcu jeden! Tylko ty mogłeś wymyślić coś takiego!!! Masz u mnie dziesięć na dziesięć punktów błyskotliwości! Poczekaj tylko, niech mi czucie wróci, oszołomie w dziąsło szarpany!"
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#351

Post autor: pingwin14-93 » 14 paź 2026, 7:00

- Widać żeście dawno u spowiedzi niebyli poruczniku, tak żeście oniemieli na widok księdza. Czyżbyście się bali ekskomuniki? Mogę załatwić dwie, jedną dla Was druga dla mnie, za nałożenie pierwszej - W tym momencie w końcu Feliks doczłapał do oniemiałego Żwirka chwile patrzył mu w oczy nadal uśmiechając się - No chodźże mordo ty moja! Bliżej już nie podejdę bo mi fotel drogę blokuje!

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1540
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#352

Post autor: PL_Qbik » 14 paź 2026, 22:07

Najwyraźniej słowo "fotel" było magicznym hasłem zdejmującym czar skamienienia, cy cuś... bo właśnie w chwili gdy padło, Żwirko odzyskał władzę nad swym cielesnym bytem. Błyskawicznie przesunął rzeczony mebel stojący na drodze do przyjaciela i padł mu w ramiona. Klepał Feliksa po sutannie, lecz powiedzieć nic nie zdołał. Zdziwienie wprawdzie minęło, jednak przyszło ogromne wzruszenie, które skutecznie i całkowicie chwyciło go za gardło.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#353

Post autor: pingwin14-93 » 15 paź 2026, 9:06

Feliks jeszcze chwile tulił przyjaciela, po czym oderwał się na chwilę.
- Dobrze Cię widzieć w jednym kawałku. Stęskniłem się za Wami przyjaciele - po czym ruszył chwiejnym krokiem spierając się na lasce, wyściskać Ludwika. Wzruszenie i do niego dotarło.

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1540
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#354

Post autor: PL_Qbik » 15 paź 2026, 22:17

Gdy Feliks klepał misia z Ludwikiem, Żwirko odzyskał głos i niezwłocznie go użył:
- To opowiadaj, Feliks, jakież to przygody przyoblekły cię w tę zaskakującą szatę?!
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#355

Post autor: pingwin14-93 » 16 paź 2026, 18:12

- Ambasada mnie wtarabaniła w ten strój. Powiedzieli że jest kilka zawodów które Włosi szanują. Nadal żałuję że nie zapytałem jakie. Może nie musiał bym spowiadać ludzi w pociągach i wdawać się w dysputy teologiczne. Przejechałem całą trasę do Francji koleją. Ciekawa podróż, teraz czas na dalszą rekonwalescencję. Dwa razy złamana noga doskwiera - westchnął krótko Feliks i usiadł obok towarzyszy.

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1540
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#356

Post autor: PL_Qbik » 17 paź 2026, 20:49

- Dobra, Feliks. Znajdziemy ci w mieście jakiś szpital albo sanatorium z dobrym oddziałem fizykoterapii. Tylko zanim wyruszysz, zmień sutannę na mundur, żebyś nie musiał spowiadać pielęgniarek - Żwirko uśmiechnął się szeroko do tej wizji - A tak z ciekawości... te spowiedzi w pociągach to odprawiałeś w jakim języku?
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#357

Post autor: pingwin14-93 » 18 paź 2026, 0:24

- Polskim, polskim. Ludzie się domyślili szybko, w szczególności jak spotkałem Polaków. Chętnie zmienię szatę, jakoś nie czuje się w niej pewnie.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7536
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#358

Post autor: PL_CMDR Blue R » 18 paź 2026, 13:03

-A Włosi nie domyślili się? Czy może pan porucznik zbywał ich, że nie zna włoskiego za dobrze? - odezwał się sierżant Flanek, gdy nagle zza jego pleców odezwał się podporucznik Skibiński, który powiedział:
-Panowie, za niedługo apel. Może niech porucznik Piłsudski zamelduje się u pułkownika, aby przydzielili mu kwaterę? Jutro mamy cały dzień na opowieści, a jak sam porucznik mówi, jak gospodarze pożyczą mu normalne ubrania, na pewno będzie też porucznikowi wygodniej, a i pewnie i sam chce usłyszeć, co nas spotkało od czasu rozstania.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1540
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#359

Post autor: PL_Qbik » 18 paź 2026, 20:37

-- Dobra. To ja zaprowadzę Feliksa do pułkownika. I przypilnuję żeby pułkownik spowiadać się nie zaczął. Poproszę żeby ubranie znaleziono w trybie pilnym. Potem przydział kwatery i wracamy na apel - Żwirko wykonał w stronę Piłsudskiego gest oznaczający "chodź za mną" i uśmiechając się dodał - Zapraszam ojcze duchowny.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7536
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#360

Post autor: PL_CMDR Blue R » 19 paź 2026, 8:08

Major Wyrwicki przejął Feliksa od Żwirka w administracji i ani jeden, ani drugi nie pojawili się na wieczornym apelu. Początkowo apel przebiegał normalnie, aż do samej końcówki, gdy pułkownik powiedział:
-Jak zawsze każdy z was wie, dziś przybyła do mnie dość liczba delegacja z waszej strony. Wysłuchałem waszych uwag i rozumiem wasz punkt widzenia, a z wieloma uwagami w pełni się zgadzam i sam je zgłaszam do sztabu naczelnego wodza. Zgodziłem się jednocześnie, że uderzenie do sztabu także przez delegację lotników, może nie tak liczną, ale na pewno nie gorszą merytorycznie jest dobrym pomysłem, zwłaszcza jeżeli udadzą się tam na mój rozkaz. - zrobił małą pauzę i powiedział - Kapitanie Michowski, Kapitanie Kern, poruczniku Jakubowski, wyjdźcie proszę tu na widok, aby wszyscy mogli was zobaczyć. - i gdy oficerowie stawali obok niego, pułkownik powiedział - Panowie. Jest piątek. Całą sobotę panowie są do waszej dyspozycji, aby wysłuchać, co was najbardziej gryzie. Większość z was już to pewnie kolegom przekazała, ale chcę, aby każdy, kto nie miał wcześniej okazji, też mógł to zrobić. W poniedziałek z rana spotykam się z delegacją, ustalamy wspólnie treść uwag, która potem będzie też wam przekazana i koledzy z moim poleceniem udadzą się do sztabu na rozmowę z generałem Zającem, a jak się uda, to też na rozmowę z naczelnym wodzem. Tak jak wspomniałem rozumiem wasze rozgoryczenie oczekiwaniem i tak samo jak wy chcę, aby formowanie eskadr rozpoczęło się jak najszybciej. Przemyślcie więc, co was najbardziej gryzie i w dniu jutrzejszym przedstawcie uwagi kolegom. Proponuję kolegom, aby wyznaczyli też osoby, które pomogą im w tym zadaniu, jeżeli zainteresowanie będzie zbyt duże. A teraz panowie, nie będę was zatrzymywać. Życzę wam dobrej nocy. Rozejść się.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ