|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię
Widziałem tylko samolot majora. Spadochronu nie widziałem, a samolot wydawał się niesterowalny. Zakładam najgorsze - Andrzej się skrzywił - wygląda na to że tym razem majorowi zabrakło odrobinę szczęścia.
- Z drugiej strony - (dla Andrzeja zawsze była ta "druga" strona) - jak mój silnik przestał pracować, to skupiłem się tylko na tym aby bezpiecznie wylądować, więc mogę nie być dość wiarygodnym źródłem informacji o sytuacji w powietrzu.
A właśnie - się na chwilę ożywił - jakieś sukcesy z ostatniej akcji?
- Z drugiej strony - (dla Andrzeja zawsze była ta "druga" strona) - jak mój silnik przestał pracować, to skupiłem się tylko na tym aby bezpiecznie wylądować, więc mogę nie być dość wiarygodnym źródłem informacji o sytuacji w powietrzu.
A właśnie - się na chwilę ożywił - jakieś sukcesy z ostatniej akcji?
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7074
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię
-Ostatniej, czy tej w której pan brał udział? - zapytał sierżant z uśmiechem, po czym widząc, że chyba nie trafił z dowcipem (bo kto lubił dowcipy o tym, ze gdy siedziałem w ciupie to my...) i powiedział - Przepraszam. Dwa razy doszło do walki dzisiaj. - Silną eskortę miały i ciężko było się do nich dobrać. Samych bombowców to zestrzelono 3, czy 4. Oczywiście, jak zrzuciły bomby po uszkodzeniu, to też sukces... Za to myśliwców strącono sporo. Co najmniej 3 ciężkie i 2 lekkie. Uszkodzonych nie liczę. A my sami strat mieliśmy 3 samoloty, co nie wróciły, z czego pański się chyba uratuje. Oczywiście do tego uszkodzone i ranni. No i ten nalot był najgorszy. Jeszcze nie wiadomo było, jak wyjeżdżaliśmy ile strat w maszynach. A z pilotów w zasadzie tylko major i podporucznik Couillens jeszcze nie wrócili... no, bo pana nie liczę, bo pan już wraca...
W tej chwili podszedł mechanik i kręcąc głową powiedział:
-Nie da rady. Trzeba go ściągnąć do warsztatu, a panu dać nowy samolot.
W tej chwili podszedł mechanik i kręcąc głową powiedział:
-Nie da rady. Trzeba go ściągnąć do warsztatu, a panu dać nowy samolot.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię
- Tego się spodziewałem - rzekł Andrzej - to co, wracamy do bazy?
Bo to kupa formalności z otrzymaniem nowego samolotu, szczególnie teraz jak Niemcy się uaktywniły na froncie.
Bo to kupa formalności z otrzymaniem nowego samolotu, szczególnie teraz jak Niemcy się uaktywniły na froncie.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7074
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię
Lotnisko w Luxeuil, późne popołudnie
To co Andrzeja zaskoczyło, to, że po złożeniu raportów, major jak gdyby nigdy nic powiedział do adiutanta:
-Wyślijcie telegram, że potrzebujemy samolotu dla porucznika. - po czym zwrócił się do Andrzeja, jakby przepraszał za opóźnienie pociągu - Jutro do południa powinni go dostarczyć, nie mogliśmy wcześniej zgłosić zapotrzebowania, bo nie było pewne, czy wrócicie, a ważne, aby ci co wrócą dostawali samoloty jako pierwsi.
Major "przepraszał" go za to, że będzie musiał czekać niecały dzień na nowy samolot? We Wrześniu bili się prawie, aby lecieć ostatnim samolotem eskadry, a tutaj brak samolotu traktowano jako niedogodność. Prawda, Francja produkowała masę płatowców, ale przecież i Polska miała swoje fabryki. Dlaczego one w przededniu wojny nie wyprodukowały nic? Bo jakby wojny nie było, to byłyby niepotrzebne? To by się je sprzedało, jeszcze zysk by był.
Przy wyjściu od majora czekał na Andrzeja porucznik Goethel, który powiedział:
-Andrzeju, jako, że nie stoisz w alarmie, mam dla ciebie zadanie. Będziesz w kościele reprezentował nasz klucz jutro z rana. - a widząc zaskoczenie Andrzeja, powiedział - Nie powiedzieli ci? Podczas nalotu szeregowy Kępa nie zdążył dobiec do rowu. Do ostatniej chwili pomagał nam wystartować. Jeszcze żył, jak go wzięli do szpitala, ale zmarł jeszcze w transporcie. - porucznik westchnął - Nie myślałem, że pierwszym kogo stracimy będzie ktoś z zaplecza.
To co Andrzeja zaskoczyło, to, że po złożeniu raportów, major jak gdyby nigdy nic powiedział do adiutanta:
-Wyślijcie telegram, że potrzebujemy samolotu dla porucznika. - po czym zwrócił się do Andrzeja, jakby przepraszał za opóźnienie pociągu - Jutro do południa powinni go dostarczyć, nie mogliśmy wcześniej zgłosić zapotrzebowania, bo nie było pewne, czy wrócicie, a ważne, aby ci co wrócą dostawali samoloty jako pierwsi.
Major "przepraszał" go za to, że będzie musiał czekać niecały dzień na nowy samolot? We Wrześniu bili się prawie, aby lecieć ostatnim samolotem eskadry, a tutaj brak samolotu traktowano jako niedogodność. Prawda, Francja produkowała masę płatowców, ale przecież i Polska miała swoje fabryki. Dlaczego one w przededniu wojny nie wyprodukowały nic? Bo jakby wojny nie było, to byłyby niepotrzebne? To by się je sprzedało, jeszcze zysk by był.
Przy wyjściu od majora czekał na Andrzeja porucznik Goethel, który powiedział:
-Andrzeju, jako, że nie stoisz w alarmie, mam dla ciebie zadanie. Będziesz w kościele reprezentował nasz klucz jutro z rana. - a widząc zaskoczenie Andrzeja, powiedział - Nie powiedzieli ci? Podczas nalotu szeregowy Kępa nie zdążył dobiec do rowu. Do ostatniej chwili pomagał nam wystartować. Jeszcze żył, jak go wzięli do szpitala, ale zmarł jeszcze w transporcie. - porucznik westchnął - Nie myślałem, że pierwszym kogo stracimy będzie ktoś z zaplecza.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię
- Rozkaz - rzekł Andrzej - ale chodzi tylko o uczestnictwo? - wolał się dowiedzieć,
jakoś niemile wspominał stanie na warcie podczas mszy w podchorążówce, bo zdarzyło się kiedyś. Stare dzieje, ale niesmak pozostał.
jakoś niemile wspominał stanie na warcie podczas mszy w podchorążówce, bo zdarzyło się kiedyś. Stare dzieje, ale niesmak pozostał.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7074
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię
Porucznik powiedział:
-Jak chcecie wygłosić jakąś mowę, to możecie. Wiecie, o poświęceniu krwi dla Boga, Honoru i Ojczyzny, czy za Wolność naszą i waszą. Zobaczycie ile osób będzie. Jak będą tylko lokalni, to krótko powiedzcie o wdzięczności narodowi Francuskiemu i podziękowaniu, że przyszli pożegnać żołnierza, co zginął walcząc za nich i za nas i że jego ofiara doprowadzi do zwycięstwa narodów opartych na wolności... Coś takiego.
No tak. Teraz to nie było stanie na warcie. Teraz to on miał być tym, których wtedy tak nie lubili, gdy za długo przemawiali, bo im dłużej oni przemawiali, tym dłużej oni musieli stać.... No tak, Andrzej już nie był ani podoficerem, ani chorążym. Był przecież od września oficerem, co jednak tak łatwo było zapomnieć w tych warunkach.
-Jak chcecie wygłosić jakąś mowę, to możecie. Wiecie, o poświęceniu krwi dla Boga, Honoru i Ojczyzny, czy za Wolność naszą i waszą. Zobaczycie ile osób będzie. Jak będą tylko lokalni, to krótko powiedzcie o wdzięczności narodowi Francuskiemu i podziękowaniu, że przyszli pożegnać żołnierza, co zginął walcząc za nich i za nas i że jego ofiara doprowadzi do zwycięstwa narodów opartych na wolności... Coś takiego.
No tak. Teraz to nie było stanie na warcie. Teraz to on miał być tym, których wtedy tak nie lubili, gdy za długo przemawiali, bo im dłużej oni przemawiali, tym dłużej oni musieli stać.... No tak, Andrzej już nie był ani podoficerem, ani chorążym. Był przecież od września oficerem, co jednak tak łatwo było zapomnieć w tych warunkach.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)