POLISHSEAMEN Strona Główna POLISHSEAMEN
**** Forum Klanowe PolishSeamen ****

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Zaproszenie


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Domowy kokpit
Autor Wiadomość
PL_CMDR Blue R 
Kapitan zur See






Kraj:
poland

Imię: Rafał; Finek
Ulubiona Gra: Silent Hunter III
Pomógł: 117 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 19337
Skąd: Dąbrowa Górnicza

 #141  Wysłany: 9 Sierpień 2019, 14:42   

PL_kanaron napisał/a:
Zdecydowanie większą część pokoju zajmuje łózko i rower.


Rower?

A no tak. Bo w łazience Mercedes, aby nie ukradli :)
_________________
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
CMDR Blue R (Finek)
http://finektsc.deviantart.com/
http://pl.youtube.com/profile?user=FinekTSC
Ostatnio zmieniony przez PL_CMDR Blue R 9 Sierpień 2019, 14:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #142  Wysłany: 9 Sierpień 2019, 15:44   

No pewno. Na poprzednich postach przeca go widać jak się przyjrzeć ;) A jak widać ze zdjęć zajmuje sporo miejsca. A jako że ja jestem dość sporawy w płaszczyźnie pionowej to łóżko ma 205 cm x 90 cm a rower koła 29 cali, rama XL, czyli zajmują dużo i takie potrzebuję :D Większych rowerów w zasadzie nie produkują, a przynajmniej nie istnieje większy Giant Talon 29 1 (GE), inne większe może i by były :D Na długość wychodzi około 180-190 cm, a szerokość kierownicy 75 cm. Na wysokość ten ponad metr będzie. Tak, że ledwo wchodzi do największej windy w bloku... I to pionowo. To akurat minus, bo, jak pisałem po powrocie z jazdy rozpoznawczej do Bielska, raz go już musiałem wnosić po schodach... A muszę go trzymać w pokoju, przeca nie będę go w piwnicy trzymał... Zapach stęchlizny, szczury, czasem zalanie i sąsiadowi kiedyś z piwnicy gwizdnęli rower. Ja wolę nie ryzykować, zbyt cenny to go trzymam w pokoju, a przy okazji jest pod ręką coby w spokoju przed każdą jazdą sprawdzić ciśnienie w dętkach, wyczyścić i nasmarować łańcuch, przemyć i nasmarować amortyzator i ogólnie go do jazdy przygotować a czasem poserwisować. Niezbyt wygodnie by było go szykować do jazdy na zewnątrz lub w piwnicy :]

IMG_20181215_132744.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 3.74 MB

IMG_20181216_103745.jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 4.83 MB

IMG_20181216_103754.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 4.8 MB

_________________

 
     
PL_Qbik 



Kraj:
poland

Imię: Kuba
Ulubiona Gra: Silent Hunter 4
Wiek: 54
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 479
Skąd: Wrocław

 #143  Wysłany: 18 Sierpień 2019, 20:09   

Masz zarąbisty rower. Ale jak dajesz radę bez przedniego błotnika na dłuższych, deszczowych trasach?! Nie chlapie po oczach?
:schock
_________________
Kilo wody pod stopą !
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #144  Wysłany: 18 Sierpień 2019, 20:53   

Chlapało troszkę, ale w deszczu przed kupnem błotników jechałem dwa razy... I w obu przypadkach padało. Albo raczej lało... Fest lało :] Nie było na mnie suchego choćby milimetra kwadratowego, kamizelka wiatro i wodoodporna przemoczona kompletnie, spodenki tak samo, przed sobą widziałem dwa wodospady z kasku a ogólna widoczność przez deszcz to było jakieś 200 metrów, więc te chlapanie to tam miałem gdzieś :D
Te zdjęcia są z grudnia jakiś dzień czy dwa po kupnie więc wyposażenie ze sklepu jeszcze było. Aktualnego zdjęcia nie mam i chwilowo nie mogę zrobić, bo rower na czas remontu musiałem wywieźć... Niestety :beksa: A taka fajna pogoda na seteczki :D
Na teraz to błotniki już mam, przód i tył, króciutkie z jakiegoś tworzywa sztucznego. Troszkę jeszcze chlapie ale mniej
_________________

 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #145  Wysłany: 2 Listopad 2019, 22:31   

Tak więc pod koniec sierpnia na tyle skończyłem remont, że mogłem kontynuować :D Zabrałem się za kolejną płytkę jaką był panel autopilota. Szło super wolno głównie przez wyjazdy, zamykanie spraw przed zamknięciem semestru, jazdami na rowerze itp.
Płytkę skończyłem 7 października... No czas kiepski, ale wtedy jeszcze tego nie zauważałem.
Następnie się zabrałem za poprawę kodu płytki głównej z Teensy, bo jak zerknąłem na kod to dajcie spokój, kto to tak napisał... Każdą jedną nową płytkę dodawać z palca osobno, pamiętać gdzie co podłączyć, zapisać wszystkie zmienne jakie płytka wysyła, jakie odbiera, pamiętać coby nazwy zmiennych się nie powtarzały między płytkami. No dramat. Autentyczny dramat. Powiedziałbym nawet dosadniej jaki "to jest [...] dramat po prostu" ale może lepiej nie :D
W skrócie wyglądałoby to tak:
-robiąc nową płytkę przy jej programowaniu musiałbym zdefiniować słowa kluczowe dla konkretnych zmiennych (co jest normalne i tak to w tej chwili robię)
-ustalić, że ta płytka będzie podpięta powiedzmy do trzeciego portu komunikacyjnego i tego się trzymać (co jest bez sensu, pomylę się, źle podepnę i nie będzie działać)
-przy programowaniu płytki głównej przypisać konkretnie zmienne do danego portu komunikacyjnego (i znowu przepisywać te same słowa kluczowe dla zmiennych bez żadnych pomyłek, dramat)
-i wiele innych dramatów, o których pisałbym całą noc...
Kod płytki głównej z każdą nową płytką kokpitu rósłby lawinowo. Grzebać w tym potem, szukać, nie pogubić się. Dajcie spokój. Trzeba było to zmienić.

No i tak sobie pisałem powoli nowy kod z przerwami co drugi dzień na rower. Więc pisanie szło wolno... A jakby tego było mało to standardowo coś odwróciło moją uwagę od tego kodu... Z jednej "seteczki" na rowerze wróciłem praktycznie półżywy. 30 km od domu brakło mi kompletnie energii. A powód tego był taki, że wziąłem ze sobą standardowy zapas jedzenia w postaci batonów, jednak tym razem brakło mi batonów energetycznych i zamiast wziąć 2-3 batony energetyczne i na wszelki wypadek 3-4 batony zwykłe czekoladowe to musiałem wziąć 1 energetyczny i na wszelki wypadek 7 czekoladowych. A że było ciepło to zdążyłem zjeść dwa czekoladowe zanim zmieniły się z postaci stałej na płynną... Na jednym energetycznym i 2 zwykłych nie da się zajechać daleko...
Więc jako że potrzeba matką wynalazków to zmajstrowałem sobie początkowy układ lodówki rowerowej na batoniki :D I jak zwykle u mnie bywa... Przesadziłem ostro. Ogniwo Peltiera 12V 60W, blok chłodzenia wodnego na stronę ciepłą, pompa wody 1.6 l/min, chłodnica, wentylator... Zrobiłem zamrażalnik rowerowy a nie lodówkę :] W temp pokojowej bez żadnej izolacji termicznej strona zimna ogniwa lekko osiąga okolice -10*C i ją utrzymuje w zakresie -10 do -5 zależnie czy pompa działa na 12V czy na 5V. Planowałem wsadzić to do sakwy, wyłożyć styropianem, chłodnicę wystawić poza sakwę, jakieś zasilanie zmajstrować ale nadeszły zimniejsze dni i układzik sobie leży. Będzie w sam raz na lato :D

Dopracowałem nieco hydraulikę, usunąłem wycieki, uszczelniłem łączenia i... Cholibka, kokpit :schock Przycisnąłem ostro z kodem płytki głównej i 27 października miałem wszystko gotowe i przetestowane. Efekt mocno zadowalający:
Uznałem, że wszystko fajnie i spoko, 10ms między komunikacjami itp, fajne prędkości, ale czemu cholibka nie wykorzystać czasu po podłączeniu zasilania na automatyczną konfigurację? No ni ma powodu by tego nie zrobić. Więc teraz po podłączeniu zasilania płytką główna odpytuje każdy swój dostępny port komunikacyjny. Jak ni ma odpowiedzi to nic nie jest podłączone, a jak jest coś to podłączona płytka wysyła w odpowiedzi swoje ID. Dzięki temu mogę podłączać każdą płytkę jak mi się żywnie podoba i się nie muszę martwić, że ta płytka tu a ta tam itp. Po nadaniu ID płytka główna wysyła żądanie wysłania słów kluczowych dla zmiennych. Płytka odsyła jakie zmienne potrzebuje odbierać i jakie będzie nadawać. Dzięki temu nie muszę na sztywno kodować w płytce głównej, że ID 2 ma takie a takie zmienne. Wszystko się robi automatycznie a ja muszę te zmienne zaprogramować tylko raz :D Super ułatwienie :D

No ale dobrze. Mam to załatwione co mam, a zostało jeszcze w pieruny roboty. No i tak zauważyłem, że to już cholibka listopad zaraz... Fatalnie. Dużo płytek jeszcze, a moja produktywność to 2-4 tygodni na jedną płytkę z projektowaniem, drukowaniem, przygotowaniem, wywołaniem, wytrawianiem, wierceniem, lutowaniem, testowaniem, kablowaniem, programowaniem i ponownym testowaniem. I znowu dramat...

I w tym momencie pomyślałem tylko jedno:
https://youtu.be/Mpx6NnDJu2Y?t=147
To się przestawiłem w mój awaryjny tryb "Schneller, cholibka" gdy się zaczynam fest spieszyć, skupiać wyłącznie na jednym głównym zadaniu, robić rzeczy o których bym nie pomyślał i wiele innych rzeczy, które później mnie zadziwiają :dd:
I tak słysząc w głowie głosy dochodzące aż z Gibraltaru
https://youtu.be/Mpx6NnDJu2Y?t=96
;)
moja produktywność wzrosła pod sam sufit. I takim cudem z jednej płytki na 2-4 tygodnie przestawiłem się na 3 płytki w mniej niż tydzień, co naturalnie mnie zadziwia. Może i by było jeszcze lepiej gdyby nie to, że te 3 płytki były ostatnimi płytkami kokpitu jakie miałem do zrobienia :juppi: No i to był tydzień z Wszystkimi Świętymi, więc tak 2-3 dni za wiele nie zrobiłem... Co jeszcze bardziej mnie zadziwia :D

Zdjęcia od 27 października robione dość chaotycznie bo się na nich kompletnie nie skupiałem. Jest tam nakładanie folii światłoczułej na płytkę, lutowanie płytki, zdjęcie sprzed i po naprawach ścieżek, które by były zerwane lub zwarte ze sobą, wytrawianie, efekty końcowe po lutowaniu, testowanie, okablowanie i przykręcanie do kokpitu
I wszystko to w efektywnie 3-4 dni... No gdybym oczami nie patrzał jak to robiłem tobym nie uwierzył, że jestem w stanie to zrobić :galynawierzch:

Ale das ist nicht alles. Zostało jeszcze trochę do zrobienia. A do swojego normalnego trybu jeszcze nie wróciłem ;) Musiałem zrobić krótką przerwę, bo brakło mi paru elementów z elektronicznego, ale zaraz od poniedziałku wracam do SCHNELLER! :]

A zostało jeszcze:
-4 maciupeńkie płyteczki z diodami (dosłownie maciupeńkie, około 4x5 cm) - chwila roboty
I kwestia kokpitu załatwiona, potem mam w planach jeszcze parę poprawek, ale to na samym końcu. Tak to już będzie działać
-kilka poprawek w kodzie płytki głównej Teensy
-komunikacja Teensy-komputer (sprawa dość banalna, mało roboty, sporą część też zautomatyzuję, będzie działać piknie, będzie mało roboty przy tym. Szacuję dzień, max dwa)
-oprogramowanie na kompie trzeba poprawić, bo tam wiem, że "tam jest po prostu dramat". Ale nie sądzę, że zajmie mi to więcej jak 3 dni. Dodatkowo planuję dodać "symulację kokpitu" tak coby go całego przetestować bez włączonego flight simulatora. Sprawa prosta
-pewno kilka drobnych poprawek
-hehe, no co może być na samym końcu jak nie upragnione od tylu lat słodkie uczucie zwycięstwa. W końcu lot, na który się tak długo czekało :szpaner:
-zdjęcia, 30 stron pracy inżynierskiej...
-no cóż... Lot ;)

IMG_20191007_184210.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 2.33 MB

IMG_20191017_170909.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 3.07 MB

IMG_20191017_170935.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 2.2 MB

IMG_20191027_191359.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 2.66 MB

IMG_20191028_210536.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 2.88 MB

IMG_20191029_124351.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 3.07 MB

IMG_20191029_125028.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 3.79 MB

IMG_20191029_150627.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 3.15 MB

IMG_20191029_191318.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 2.23 MB

IMG_20191029_191324.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 2.27 MB

IMG_20191029_202438.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 3.04 MB

IMG_20191030_212230.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 3.95 MB

IMG_20191102_133915.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 2.98 MB

IMG_20191102_133958.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 3.15 MB

IMG_20191102_191243.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 2.92 MB

IMG_20191102_195842.jpg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 2.51 MB

_________________

Ostatnio zmieniony przez PL_kanaron 2 Listopad 2019, 22:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
PL_Andrev 
Konteradmiral






Kraj:
poland

Imię: And
Pomógł: 37 razy
Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 4365
Skąd: Gůrny Ślůnsk

 #146  Wysłany: 3 Listopad 2019, 09:37   

Eeee... tego...
A co to w ogóle jest?
:schock

:czytam:
Cytat:
...postanowiłem zbudować własny domowy kokpit samolotu do gier symulacyjnych...


A jak to ma współpracować z kompem?
Pytam bo się nie znam.
:kroliczek:
Ostatnio zmieniony przez PL_Andrev 3 Listopad 2019, 09:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
PL_CMDR Blue R 
Kapitan zur See






Kraj:
poland

Imię: Rafał; Finek
Ulubiona Gra: Silent Hunter III
Pomógł: 117 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 19337
Skąd: Dąbrowa Górnicza

 #147  Wysłany: 3 Listopad 2019, 11:46   

Cytat:
A jak to ma współpracować z kompem?


Prawidłowo :)
Inaczej inżynierki nie obrobi :)
_________________
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
CMDR Blue R (Finek)
http://finektsc.deviantart.com/
http://pl.youtube.com/profile?user=FinekTSC
 
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #148  Wysłany: 3 Listopad 2019, 11:58   

Zasada działania super banalna. Są dwie główne "części". Output czyli wszelkie diody, wyświetlacze, silniki, serwomechanizmy, itp, czyli dane pobierane z kompa do kokpitu. I część input czyli przełączniki, enkodery, przyciski, potencjometry, czyli dane wysyłane do kompa przez kokpit.

I teraz patrząc na część input:
Dwie opcje:
-opcja prosta, plug & play: elementy input podłączone do płytki z prostym 8 bitowym prockiem. Procek odczytuje stan elementów input i przesyła je wybranym portem komunikacyjnym (w moim przypadku UART) do płytki głównej Teensy z 32 bitowym procesorem. Teensy przetwarza po części te dane i w tej opcji po podłączeniu do kompa zgłasza się jako kontroler gier (joystick). No i tym sposobem mam własny joystick plug & play. Tej opcji używałem do kokpitu tira do ETS2. Jedna płytka z 8 przyciskami jako skrzynia biegów wysyła dane do Teensy który bieg jest wbity, druga płytka odczytuje stan potencjometru w kierownicy (elektronika samej kierownicy zaczęła nieco wariować i się nie dało już jechać, musiałem przerobić na własną elektronikę). Teensy przypisuje te dane do zmiennych odpowiadających joystickowi i Windows widzi ten układ jako jeden joystick. Proste i przyjemne ;)

-opcja skomplikowana wymagająca dodatkowych oprogramowań: w kokpicie jest za dużo osi, przełączników, przycisków, itp aby pojedynczy joystick w Windowsie to wszystko ogarnął (tak jak to było na samym początku gdy pokazywałem MJoy16, które wykorzystywały w pełni możliwości joysticka Windowsa. Bym dwa takie potrzebował. A one nie działały dobrze). W tej opcji początek jest taki sam: wiele układów 8 bitowych odczytuje stan elementów input, przesyła po UARTach do Teensy, Teensy przetwarza i tym razem nie jako joystick ale jako urządzenie komunikacji szeregowej (czyli kolejny UART) komunikuje się z komputerem. I cały czas przesyła do kompa suche dane o stanie ponad setki elementów input. Na kompie w tej chwili muszę odpalić dodatkowe oprogramowanie, które odbierze i przetworzy te dane. Po przetworzeniu wystarczy przesłać te dane do symulacji. Microsoft udostępnił SDK do Flight Simulatora z ogromną dokumentacją. Wystarczyło to zainstalować, przeczytać, dołożyć biblioteki SDK do oprogramowania przetwarzającego dane, zaprogramować odpowiednio i tym sposobem gdy ja w kokpicie przestawię dźwignię podwozia na DOWN, układ do którego między innymi ten przełącznik jest podłączony wykryje, że podwozie opuszczone i w następnym cyklu wysyłania danych do Teensy prześle między innymi "gear1". Teensy to zapisze, że układ o ID 1 ma stan zmiennej gear=1 i że nastąpiła zmiana stanu. Wyśle do kompa zmienne układu ID 1, wśród których będzie "gear1". Oprogramowanie na kompie odczyta "gera1" i będzie wiedzieć, że to się tyczy podwozia. Odczyta, że 1, czyli DOWN i prześle do symulacji zdarzenie KEY_GEAR_DOWN. No i tyle, proste ;)

Jest jeszcze trzecia opcja, którą mam dzięki ostatnim poprawkom w kodzie Teensy:
połączenie oby tych opcji. Powiedzmy gdy płytka wykryje, że jest podłączony układ o ID 1-6 to jest to układ kokpitu i dla tych układów wysyła dane tak jak w opcji 2. Jeśli wykryje układy o ID 7-9 to jest to kierownica i będzie te dane wysyłać jako joystick. Jeden program, tyle możliwości :D


No i część output:
tylko jedna opcja: skomplikowana. Zasadniczo wszystko działa niemal tak samo jak opcja 2 input, tylko odwrotnie. Oprogramowanie na kompie dzięki bibliotekom SDK może odczytać dane symulacji. Powiedzmy wartość AUTOPILOT HEADING LOCK DIR to 248 i ma być wyświetlona na wyświetlaczu LCD podłączonym do płytki ID 2. No to oprogramowanie odczytuje wartość z symulacji zmiennej AUTOPILOT HEADING LOCK DIR i przypisuje ją do zmiennej hdgd w wektorze danych do wysłania do płytki ID 2. Następnie te dane wysyła i Teensy je przetwarza. Przypisuje w swoim wektorze danych do wysłania dla płytki ID 2 do zmiennej hdgd wartość 248. Następnie wysyła między innymi "hdgd248". Układ to odbiera i przypisuje do zmiennej tymczasowej. W następnym cyklu odbioru danych odczytuje ponownie "hdgd248". 248 zgadza się z 248 w zmiennej tymczasowej więc zapisuje to do zmiennej głównej. A zmienne główne determinują co jest wyświetlone na wyświetlaczu. Te tymczasowe to w celu weryfikacji danych. Jakby coś w jednej transmisji nie było dobrze przesłane coby wyświetlacz nie migał. No i tyle. Proste :D

Oczywiście to wszystko tak w ogromnym skrócie :]
_________________

 
     
PL_Cmd_Jacek 
Viceadmiral





Kraj:
poland

Imię: Jacek
Ulubiona Gra: Silent Hunter III
Pomógł: 29 razy
Wiek: 43
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 4402
Skąd: Będzin

 #149  Wysłany: 6 Listopad 2019, 18:51   

:czytam: widać, żeś pasjonat.

jak porównuję ilość słów użytych przez Ciebie w tym temacie, do postów z PBF :|| :|| :|| :||

--------

super robota :wszystkook:
_________________
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać
Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany
ściana i tak zawsze swoje wie"

 
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #150  Wysłany: 6 Listopad 2019, 19:20   

Kurka, dzięki za przypomnienie, pbf... :|| :|| Chyba post na mnie czeka xD

A o kokpicie to się muszę trochę hamować jak piszę :|| Jak ja się rozkręcę to mnie nic nie powstrzyma xD Jakbym zaczął mówić to 6 godzin lekko zejdzie :]
I tu mnie trochę martwi inżynierka... Obrona to ma być prezka max 10 minut. 10 minut to ja nawet nie zacznę mówić skąd mi taki pomysł do głowy przyszedł xD
_________________

 
     
PL_Qbik 



Kraj:
poland

Imię: Kuba
Ulubiona Gra: Silent Hunter 4
Wiek: 54
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 479
Skąd: Wrocław

 #151  Wysłany: 6 Listopad 2019, 20:22   

Nic się, Kanaron, nie martw. Jak na tej obronie zaczniesz mówić z tym swoim entuzjazmem i fascynacją tematem, Wysoka Komisja nie będzie mogła i NIE BĘDZIE CHCIAŁA Ci przerywać! Będziesz mógł mówić jak długo będziesz chciał! To pewne!!!

:czytaj


:respect:
_________________
Kilo wody pod stopą !
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #152  Wysłany: 6 Listopad 2019, 20:53   

Cytując to co się dowiedziałem na seminarium dyplomowym:
[znaczy może niekoniecznie cytując, ale o to generalnie się rozchodziło]
-Wchodzicie, przywitanie, 3 osobowa komisja, stos papierów przed nimi, które muszą wypełnić. Prezka na 10 minut max, taki wymóg, w tym czasie ogarną papiery i pod koniec raczej dopiero będą słuchać z większą uwagą. Mają na dany dzień przewidzianych ileś obron, lepiej nie przekraczać czasu. Po prezce pytania. Pytania z ogólnie studiów z przedmiotów od członków komisji. Plus ewentualnie pytania o pracę lub do prezki. Czasem są te pytania czasem nie ma, zależy czy chcą się czegoś dopytać. Na pytania nie ma określonego czasu, może trwać sporo.

Więc o drugą część z pytaniami się w ogóle nie boję. Jeśli pytania o kokpit będą to tam się pewno rozkręcę. Ale pierwsza część musi być krótka. I czort go wie ile ja tam zdążę wciś

A najbliższy plan mam taki:
-skończyć kokpit od strony fizycznej do stanu działania. To prawie gotowe. Z kwestii płytek zostało mi ponad 60 kabli do zrobienia (to nudna robota, którą trzeba przeboleć, zrobiłbym dzisiaj gdyby nie to, że pomimo małej ilości przedmiotów i tak sporo czasu trza na to poświęcić. Jedno sprawko... Cały dzień :slabe I my mamy niby się inżynierką naszą zajmować...)
-Potem jest jeszcze kwestia dodatkowych smaczków, które mi nagle do głowy przychodzą jak na przykład wibracje wolantu w sytuacji awaryjnej (będzie, ale później, tylko zaprogramować i zmontować muszę) czy powrót wolantu do pozycji środkowej. To załatwię silnikiem. Silnik już mam, oprogramowanie to parę minut roboty, zaprojektowanie płytki to się zobaczy jak machnę, część mechaniczną to dzisiaj jakiś czas jeździłem po Katowicach i obdzwaniałem firmy w poszukiwaniu paska klinowego, łożyska miniaturowego z kołnierzem i koła pasowego lub zębatego. Dwie pierwsze rzeczy załatwiłem, koło pasowe chyba sobie wydrukuję
-poprawki w kodzie płytki Teensy i wszystko co wcześniej wypisałem. Liczę, że w dwa tygodnie to wszystko wyrobię. Potem trzeba pisać tą pracę całą i prezkę szykować...
_________________

 
     
PL_Qbik 



Kraj:
poland

Imię: Kuba
Ulubiona Gra: Silent Hunter 4
Wiek: 54
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 479
Skąd: Wrocław

 #153  Wysłany: 6 Listopad 2019, 23:11   

No.
I właśnie o tym mówię.
:lol
_________________
Kilo wody pod stopą !
 
     
PL_Andrev 
Konteradmiral






Kraj:
poland

Imię: And
Pomógł: 37 razy
Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 4365
Skąd: Gůrny Ślůnsk

 #154  Wysłany: 7 Listopad 2019, 22:15   

PL_kanaron napisał/a:
jakiś czas jeździłem po Katowicach i obdzwaniałem firmy w poszukiwaniu paska klinowego, łożyska miniaturowego z kołnierzem i koła pasowego lub zębatego. Dwie pierwsze rzeczy załatwiłem, koło pasowe chyba sobie wydrukuję

:schock
szacun...
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #155  Wysłany: 13 Listopad 2019, 20:59   

PL_Andrev napisał/a:
PL_kanaron napisał/a:
jakiś czas jeździłem po Katowicach i obdzwaniałem firmy w poszukiwaniu paska klinowego, łożyska miniaturowego z kołnierzem i koła pasowego lub zębatego. Dwie pierwsze rzeczy załatwiłem, koło pasowe chyba sobie wydrukuję

:schock
szacun...


Dzięki :)


Szybkie wiadomości :]
Ostatnie dni to dość ostra jazda była... A to jeszcze nie koniec

Najsampierw zająłem się kwestią tych malutkich płytek. Się nieco przeliczyłem i zamiast 4 było ich 9. Ale to tam mało istotna sprawa. Rozrysowałem, wydrukowałem, naświetliłem, wytrawiłem, wyciąłem, nawierciłem, polutowałem, przykręciłem do kokpitu. Sprawa prawie zamknięta. Potem jeszcze kable do nich zostaną

Dalej się zastanawiałem co by tu dalej robić. W kwestii silnika nie mogłem nic zrobić, bo stwierdziłem, że zmieniam koncepcję potencjometrów suwakowych. Zamiast dwóch 5 cm potencjometrów w szeregu (które mają niemal 2 cm martwej strefy z powodu ich konstrukcji) dam jeden potencjometr 10 cm. Ułatwi to sprawę znacznie. Potencjometr do końca tygodnia powinien być

Więc zająłem się sprawami bardziej poważnymi... Oprogramowaniem na PC do całej komunikacji. Dużo do przemyślenia było coby to wszystko ładnie działało, było optymalne i żeby się nikt za głowę nie chycił jakby zerknął w kod. No i żebym ja coś z tego kodu wiedział po paru latach. Więc po paru kilkudziesięciu minutowych kontemplacjach w najodpowiedniejszym do myślenia pomieszczeniu miałem plan aplikacji.
Wstępnie zaprogramowałem komunikację, tak żeby to działało i zabrałem się za "graficzną" część aplikacji. "Graficzna" w sensie kontrolki rozmieszczone w przybliżeniu jak w kokpicie aby zaznaczała się odpowiednia jeśli wykonam akcję na części input i aby wpisywać dane output. No czyli testy kokpitu
Kontrolek do rozmieszczenia w pieruny dużo jak widać. Do tego trzeba je odpowiednio nazwać aby aplikacja wiedziała która kontrolka do jakiej zmiennej ma być
Zrobiłem niewielką część, przyszedł obiad, zapisałem, zjadłem, godzinę później zrobiłem całość. Wszystko ładnie rozmieszczone, nazwane, jeszcze drobne poprawki jak wyrównanie w pionie, w poziomie grup kontrolek i... Wywaliło korki :cenzura: :cenzura: :cenzura: Ostatni zapis... Sprzed obiadu :totalniewkurzony: :totalniewkurzony: :totalniewkurzony: :totalniewkurzony:
Zabrałem się za to jeszcze raz, z Ctrl + S aż iskry leciały. Machnąłem potem na szybko autosave i na wszelki wypadek dla kontroli wersji szybki skrypt robiący backup całego folderu kokpitu na osobny dysk i do harmonogramu Windows odpalany co godzinę... Bo po co komu GitHub :lol

Więc następnie kilka poprawek i można robić testy. No i nie zdziwiło mnie to, że nie działało. Kilkadziesiąt szybkich poprawek, szybka Zdrowaśka i zobaczyłem, że to żyje :juppi: Przełączanie przełączników, przycisków, wszystko ładnie działa i widać jak się kontrolki zapalają. No działa... Prawie. Płytka jedna się nie zgłaszała, kilka przełączników nie działało, a panel LED został nawiedzony przez złe moce nadprzyrodzone
Szybko rozwiązałem błąd płytki (błąd oprogramowania)
Co do przełączników to 12 nie działało. Większość błędy w oprogramowaniu, jeden przełącznik nawalił. Wszystko naprawiłem
No i zająłem się paranormalnym panelem LED... Diody naprzemiennie migały dosłownie jak świetlówki w horrorach. Więc na początku podszedłem do tego na elektronika... Zwarcie, albo kable nie stykają? No wszystko wyglądało dobrze... Więc podszedłem do problemu na chłodno... Próbowałem odczytać czy to coś do mnie nadaje morsem :D Wyszły dziwne słowa, tłumacz Google nie dał rady. Więc doszedłem do jednego wniosku: na sam koniec mój kokpit nawiedził demon :totalniewkurzony: A miało być tak piknie... Odmówiłem na szybko całe Exorcizamus te, omnis immundus spiritus... zajrzałem w kod i wypędziłem wszelkie złe moce z kokpitu :juppi:

Zatem oficjalnie wszystko ładnie działa. Zdjęcie daję tylko z aplikacji, kokpit będzie potem. Głównie dlatego aby był lepszy efekt. Teraz mam tylko dwa kable przygotowane więc tylko dwie płytki na raz działają. Lepiej dam zdjęcia jak cały kokpit się będzie świecił :D

No i co dalej? Nie zatrzymuję się, lecę z tym dalej. Silnika dalej nie mogłem robić. No i nagle sobie przypomniałem, że przecie nie mam jeszcze płytki głównej dla Teensy. Musi być ładnie zaprojektowana, wszystkie wyprowadzenia do każdej płytki muszą być i w ogóle to do obudowy ładnej ją wsadzę

Machnąłem szybki projekt płytki, fest byłem zadowolony do momentu jak trzeba było to naświetlić... Ze względów projektowych i przestrzennych musiałem zrobić cieńsze ścieżki i cieńszą izolację (odległość ścieżka-poligon masy). Zwykle miałem izolację 14 milsów a i tak się zdarzały zwarcia, które poprawiałem scyzorykiem (zwarcia głównie przez czas naświetlania, nieregularność w przeźroczystości zwykłego papieru namoczonego w oleju i odległości druku do warstwy miedzi [grubość druku + grubość warstwy oleju + grubość folii ochronnej + grubość folii światłoczułej]. Niby mało, ale 14 milsów to też pioruńsko mało). A teraz na płytce miałem izolację 7-11 milsów...
Podszedłem do sprawy bardziej profesjonalnie: zamiast kartki zwykłej w oleju chciałem mieć schemat na folii całkowicie przeźroczystej. A że moja drukarka nie podoła folii (bo bym się nigdy z olejem nie babrał) to musiałem sprawę zlecić... Obdzwoniłem kilka firm zajmujących się tematem w okolicy Katowic i dwie godziny później miałem schemat na folii :juppi:
Ale to nie koniec problemów... Folia wymaga mniejszego czasu naświetlania... I ja nie wiedziałem jaki to czas... Kartka olejna potrzebuje 7-8 minut. Więc spróbowałem na 4:30... No nie wyszło. I było prześwietlone i do tego folia się odkleiła w czasie wywoływania. Tak się czasem dzieje, trza z tym żyć.
Druga próba 3:30. Wyszło znacznie lepiej, ale w kilku miejscach folia się odkleiła tak, że nie dało się poprawić. No to jeszcze raz... Biorę zwój folii i...
:cenzura: :totalniewkurzony: :bum:
Rolka się kończy... 2 metry tej folii już zużyłem, a oczywiście zapomniałem powiadomić o tym Hong Kong. Zabrakło mi dosłownie 8 milimetrów folii... No się można wściec. Na oczekiwanie na dostawę nie ma opcji. Za długo. W Polsce... nie ma opcji. Nikt tego nie sprzedaje
I tak jesteśmy na dniu dzisiejszym...
Pozostały trzy możliwości:
-inna metoda wykonania płytki
-preparat Positiv aby zrobić płytkę w naświetlarce, ale w pozytywie a nie negatywie
-zlecić płytkę firmie

*Positiv odpadł, bo kosztuje swoje, a do tego nie wiadomo czy by wyszło. To trza równo nałożyć, bo to spray, potem wygrzać w piecu na 60*C przez godzinę... Nie. Za dużo może nie wyjść.
*Spróbowałem metody z postu #106
Cytat:
1. Wybrałem chemiczną metodę transferu tonera, gdyż wydawała się najlepsza i tania. Polega na wytworzeniu roztworu powodującego, po nałożeniu na kartkę, "odejście" tonera od kartki, "stworzenie kleju" z tonera, który "przykleja" się do płytki (tak w uproszczeniu mówiąc).
Więc kupiłem potrzebne składniki roztworu: aceton i izopropanol.

27 grudnia rozpętała się wojna między mną a transferem chemicznym :zastrzele:

Sprawę zamknąłem bardzo szybko, nie dałem szans acetonowi na ponowne zatrucie mnie swoimi oparami :D Wyszło, że tak cienka izolacja na papierze śliskim nie wychodzi... Wałek drukarki rozmazuje ścieżki, jedno wielkie zwarcie. Więc ta metoda odpadła.

Została tylko jedna:
*zlecić firmie. Chiny to dobra opcja, płytki tanie, ale dostawa już nie darmowa. A dostawa expresowa to już kwoty ogromne... Więc obdzwoniłem kilka firm w Polsce zajmujących się tematem. Po kilku godzinach zlecenie poszło, płytka będzie w przyszłym tygodniu :juppi:

Ale to wciąż jeszcze nie koniec :D
Trza się czymś zająć. Płytka się robi, potencjometr jedzie no to co tu machnąć? Mogę zrobić kable, ale jak zacznę to chcę skończyć jednego dnia. A dzisiaj bym nie wyrobił. No więc czemu by nie pójść w pewne unowocześnienie...

FreeTrack. Namęczyłem się z nim w pieruny. Coby go odpalić musiałem robić tak:
-szafkę mieć otwartą
-kabla z kamerki przeciągać przez wąskie listwy
-liczyć, że kamerka odpali (co często robiło problemy)
-ciągnąć kable do zasilenia diod IR
-przykręcić FT do słuchawek
-odpalić program i liczyć, że będzie działał
A do tego słońca nie może być za mną, więc rano i w ładną pogodę granie odpadało. A jeszcze system przykręcania się uszkodził, trza nowy machnąć. Słuchawki mam nowe, nie mam jak zresztą przykręcić. No i biurko nowe, teraz już nie mam szafki z kamerką. Za dużo roboty, za często nie działało perfekcyjnie, ja chcę grać, nie walczyć z FT.
Więc... Zmajstrowałem rozwiązanie dużo lepsze od FreeTracka :D Nazwałbym go MPUTrack ;)
Generalnie rozchodzi się o maluteńką płyteczkę z układem MPU 6050, który jest układem posiadającym 3 osiowy akcelerometr i 3 osiowy żyroskop. Na zdjęciu to po lewej. Krótki kod, parę testów, oprogramowanie OpenTrack i działa fantastycznie. W porównaniu z moim FreeTrackiem to niebo a ziemia :D Dodatkowo jest lżejsze niż mój FT i nawet wyszło, że sporo tańsze :juppi: Pozostało mi jeszcze machnąć do tego płytkę, zamontować na słuchawkach, porobić testy, dostosować krzywe i ewentualnie zaprogramować więcej stopni swobody. Na tą chwilę zaprogramowałem tylko na żyroskopie obrót głowy góra-dół i prawo-lewo. Dorzucę jeszcze w miarę prymitywne, bo na akcelerometrze przybliżanie głowy. Reszta mnie nie jest potrzebna :D

No... i teraz to już koniec... Na dzisiaj :]

Czas pisania... 1:30h. Rąk nie czuję :D

IMG_20191103_140218.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 2.71 MB

IMG_20191103_150639.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 3.28 MB

IMG_20191104_124006.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 3.07 MB

Zrzut ekranu (178).png
Plik ściągnięto 2 raz(y) 207.48 KB

IMG_20191112_203647.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 2.22 MB

IMG_20191112_203832.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 2.13 MB

IMG_20191112_203934.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 2.74 MB

IMG_20191113_204830.jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 3.98 MB

_________________

Ostatnio zmieniony przez PL_kanaron 13 Listopad 2019, 21:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
PL_Qbik 



Kraj:
poland

Imię: Kuba
Ulubiona Gra: Silent Hunter 4
Wiek: 54
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 479
Skąd: Wrocław

 #156  Wysłany: 13 Listopad 2019, 22:54   

Nieodmiennie TRZYMAM KCIUKI. :ok:

Oprócz treści merytorycznej odnotowuję zdecydowaną zwyżkę poziomu literackiego Autora. Czyta mi się to coraz lepiej. A dziś kilka razy nawet się uśmiałem. Znaczy dowcipnie napisane. :8)
_________________
Kilo wody pod stopą !
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #157  Wysłany: 14 Listopad 2019, 13:24   

Dzięki :)
Ale to z tym literackim tym takim to się muszę poprawić. Ja jestem ścisłowcem cholibka, nie humanistą. Nie mogę pisać dobrze, nie jestem do tego zaprogramowany :D
A do tego wczoraj tak mnie się źle pisało. Po kilkuset liniach kodu, po wielu mailach do firmy zajmującej się robieniem PCB, po wielu telefonach do różnych firm w całej Polsce gdy musiałem się ostro wysilać aby wszystko było dobrze zrobione. Bo to ni ma takie proste
-trza obgadać technologie, czy mogą przyjąć zlecenie na takie cienkie ścieżki i izolacje
-wyceny
-dodatki
-czas realizacji
-czas dostawy
-opcje realizacji expresowych lub jeszcze szybszych i dopłaty do nich
-specjalne kryteria w danej firmie
-jaki jest proces produkcji, czy robią odbicia lustrzane czy nie
-jak ta płytka będzie wyglądać

Strasznie dużo rzeczy jest w takim zleceniu do załatwienia. A fakt, że firmy są gdzieś tam w Polsce nie jest zbyt pomocne, bo w rozmowach dość często się przestawiam na Śląski. A to nie jest tam matura ustna z polskiego w liceum w Katowicach gdzie przestawienie się na Śląski powoduje uśmiech komisji i nic poza tym. To jest zlecenie, gdzie jak się nie dogadam z facetem to płytka przyjdzie zła i nic mi po niej (a by tak się stało gdyby nie długie rozmowy, ja do naświetlarki projektuję płytkę od strony miedzi, a nie od strony elementów, czyli robię ją od początku w odbiciu lustrzanym. I firma zrobiłaby właśnie odbicie lustrzane).
A potem jeszcze długie przekopywanie tabel rejestrów do układu MPU 6050 żeby zamiast suchych danych z żyroskopu przesyłał kwaternion lub kąty Eulera, bo na tym się łatwiej operuje. I po tak ciężkim dniu jeszcze pisanie tego elaboratu to było dajcie spokój... Dramat totalny, nie szło to kompletnie
_________________

 
     
PL_Qbik 



Kraj:
poland

Imię: Kuba
Ulubiona Gra: Silent Hunter 4
Wiek: 54
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 479
Skąd: Wrocław

 #158  Wysłany: 14 Listopad 2019, 16:05   

Kanaron! Zlituj się! Gdy ktoś Cię chwali, to nie udowadniaj chwalącemu, że nie miał racji!!! GDZIE TU SENS?! No naprawdę nie trzeba być chorobliwie skromnym! Może się jeszcze kilka razy w życiu pozytywnie zdziwisz na swój temat... :Hello

Cytat:
Ale to z tym literackim tym takim to się muszę poprawić. Ja jestem ścisłowcem cholibka, nie humanistą. Nie mogę pisać dobrze, nie jestem do tego zaprogramowany

Pierdzenie skromnisia! :lol :!
Talent do pisania nie jest przypisany jedynie humanistom. Typowy humanista może go wcale nie mieć, a typowy ścisłowiec może go mieć. Oczywiście nie zawsze go ma, ale MOŻE.
Weźmy mnie. Jestem typowym ścisłowcem, inżynierem - od 28 lat (z małymi przerwami) w zawodzie. A - NIESKROMNIE powiem, że napisać potrafię. I nawet wiersz się czasem popełni... :czytam:
Naprawdę - jedno drugiego nie wyklucza.

Jak sądzisz - czy ja mam jakikolwiek powód, aby się Tobie przypodchlebiać, chwaląc Twoje nędzne "teksty typowego ścisłowca"?
No NIE MAM takiego powodu. I jak piszę, że Twój tekst kilka razy mnie szczerze rozbawił, to znaczy, że tak było. Nieprawdą jest, że ścisłowiec nie może dobrze pisać. Ty najwyraźniej możesz. Szczególnie, gdy na chwilę zapomnisz, że jesteś takim 100-procentowym ścisłowcem... :lol
_________________
Kilo wody pod stopą !
 
     
PL_kanaron 
Kapitan zur See





Kraj:
poland

Imię: Mati
Ulubiona Gra: Attack the Warship, SH, FSX, IL-2
Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 4618
Skąd: Katowice

 #159  Wysłany: 14 Listopad 2019, 17:39   

To może zróbmy tak: uznajmy, że jako tako, w miarę dobrze, idzie mi to pisanie na tematy ścisłe, a kokpit jest niewątpliwie ścisły. To taki 100% ścisłowiec może mieć :) I przyznam, że pisanie śmieszniej było zamierzone, więc to fajno, że wyszło :D
A skromy to i owszem, jestem :D
_________________

 
     
PL_Qbik 



Kraj:
poland

Imię: Kuba
Ulubiona Gra: Silent Hunter 4
Wiek: 54
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 479
Skąd: Wrocław

 #160  Wysłany: 14 Listopad 2019, 23:28   

No i może być!
:)
_________________
Kilo wody pod stopą !
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group