Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

pingwin14-93
Posty: 769
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

#196

Post autor: pingwin14-93 » 19 sie 2026, 21:01

- Czyli trzeba lądować. Bez zgody - Bronek przeleciał jeszcze raz nad lotniskiem machając skrzydłami, po czym podszedł do lądowania.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7421
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

#197

Post autor: PL_CMDR Blue R » 20 sie 2026, 14:57

Po wylądowaniu Bronisław zatrzymał się zaraz obok "sztukasowej" maszyny i spojrzał na wskaźnik paliwa. Zbiornik prawego silnika był prawie pusty. Mechanik wszedł na skrzydło i pomagając wysiąść Bronkowi powiedział:
-Widzę, ze lot był udany. Widziałem jak pan robił przelot honorowy na lotniskiem. Mam nadzieję, że kapitan tego nie widział, nie lubi takich pokazów. Jak mocno udane łowy?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 769
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

#198

Post autor: pingwin14-93 » 22 sie 2026, 15:56

- Raczej dawałem znać że ląduję, oberwaliśmy bardzo mocno. Nie wiem ilu naszych wróci. Starliśmy się z eskadrą 109. Cieszę się że ta maszyna w ogóle doleciała. Radio zniszczone. Śliniki poprzestrzeliwane. Rozwalony prawy zbiornik paliwa, uszkodzone także i prawe skrzydło oraz stery. No i działko się zacięło w momencie jak otworzyłem ogień z niego.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7421
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

#199

Post autor: PL_CMDR Blue R » 22 sie 2026, 16:48

-Flary też nie działają, panie kapralu? - zapytał mechanik - Nikt nawet by po pańskich przelotach nie spodziewał się, że to zapowiedź lądowania. No, ale bierzemy się do pracy...

Załoga Bronka zebrała się przed samolotem i szczęśliwie Bronek mógł powiedzieć, ze tym razem wrócił z wszystkimi. Mimo wielu trafień tylko samolot był "ranny". Pozostało teraz tylko złożyć meldunek, ale dowódca poleciał przecież. Mógł co prawda zgłosić też się do dowódcy flotylli, ale czy było coś tak pilnego, że nie mogło czekać? Poza tym, zapewne do niego zgłaszał się właśnie pilot tej "Sztukasowej" maszyny, gdyż przy tamtej maszynie kręcili się chyba też tylko jego członkowie załogi... Z mechanikami zajmującymi się maszyną, mógł tylko poczekać, czy pozostali też wrócą...

I czekanie zawsze było najgorsze. Cały czas spoglądało się na zegarek, to znów na niebo, to znów na zegarek... i wtedy Bronek dostrzegł, że podobnie zachowywali się członkowie załogi tego "sztukasowca"... tylko zamiast spoglądać na niebo, spoglądali w kierunku punktu dowodzenia.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 769
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

#200

Post autor: pingwin14-93 » 22 sie 2026, 17:31

Bronek czekał. Nie czół potrzeby zagadywania tamtych. Miał nadzieję ze nie wrócił jako jedyny z tamtego starcia.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7421
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

#201

Post autor: PL_CMDR Blue R » 22 sie 2026, 18:33

I wreszcie zaczęły nadlatywać. Najpierw jedna, potem dwie następne... jeszcze jedna ciągnąca za sobą czarny dym. Bronek liczył je i z radością odetchnął, gdy zauważył, że były wszystkie. Maszyny podchodziły do lądowania i gdyby nie ta jedna, która przy lądowaniu złamała goleń podwozia i kręcąc bączka zakończyła lądowanie obok pasa, można by uznać, że powrót też był udany. Jedna mocno uszkodzona maszyna oraz kilka uszkodzonych, za jakie straty nieprzyjaciela? Bronek był pewny tylko swoich. Piloci zaczęli się zbierać, a sanitarka spod rozbitej maszyny przywiozła całą i zdrową załogę.
Podporucznik Prevost zbliżał się do Bronka, rozmawiając z porucznikiem Folliotem. Bronek usłyszał tylko końcówkę rozmowy, gdy porucznik Folliot powiedział:
-... te jednosilnikowe myśliwce są zwrotniejsze, więc to jest ich zaleta, choć nie mają strzelca. Widzimy się zaraz na odprawie. - pożegnał się i podporucznik Prevost podszedł do Bronka:
-Ciesze się, że udało się wam wrócić, Polak. Bałem się najgorszego, jak milczeliście. Ostatnio widziałem was jak skosiliście Niemca, cholernie dobra robota! Dopadliście może drugiego?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 769
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię

#202

Post autor: pingwin14-93 » 22 sie 2026, 23:52

- Nie - machnął ręką Bronek - rozwalił mi tyle rzeczy w samolocie, w tym radio, że musiałem odpuścić i wycofać się - To mnie zaskoczyłeś że go rozwaliłem, byłem tak zaaferowany tym by by utrzymać maszynę w locie że nie widziałem jak spadł.

ODPOWIEDZ