POLISHSEAMEN Strona Główna POLISHSEAMEN
**** Forum Klanowe PolishSeamen ****

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Zaproszenie


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Długość życia w kampanii.... mój pierwszy raz (SH1,2,3,4,5)
Autor Wiadomość
PL_CMDR Blue R 
Kapitan zur See






Kraj:
poland

Imię: Rafał; Finek
Ulubiona Gra: Silent Hunter III
Pomógł: 116 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 18686
Skąd: Dąbrowa Górnicza

 #1  Wysłany: 31 Grudzień 2013, 17:59   Długość życia w kampanii.... mój pierwszy raz (SH1,2,3,4,5)

Dziś grałem SH2. Niektórzy pamietają jak narzekałem, że AI nie działa... O dziwo AI się obudziło w przedostatniej misji w postaci Polskiego niszczyciela Byskawica..... Pewnie Ł gra nie wyświetla...

I tak przypomniało mi się, jak zginąłem w kampanii SH3 po raz pierwszy....

Lato 1940. Stacjonuję w 1 flotylli w Wilhelmshaven (SH3 1.0 lub 1.3, nie pamiętam).
Dostałem patrol południowo-zachodniego podejścia. I zacząłem rajd wokół wysp Brytyjskich. Najpierw popłynąłem pod Edynburg (dokładniej do AN52), gdzie dawniej na IIA polowałem na C2'ki. Po zatopieniu kilku jednostek, ominąłem Orkady i obszedłem Wielką Brytanie dookoła. Patrzę na mapę... Moje zatopienia robią fajne obramowanie Wysp Brytyjskich. Więc dlaczego nie opłynąć dookoła? Około BF26 (pod Portsmouth i Exeter) zaczęły się kłopoty. Niszczyciele. Ale dzielnie je omijałem. Aż w okolicach Dover jeden z nich, przybyły zapewne do zatopionego małego mercha, wykrył mnie. Nie znałem wówczas w pełni mechaniki SH3, ale po oglądaniu Nagiego Peryskopu, postanowiłem położyć się na dnie... Gdy z prędkością 0w opadałem na dno, dopadła mnie salwa bomb głębinowych... I tak zginął Finek na U-47, okręcie typu VIIB

Owszem, potem użyłem opcji LOAD i znów dokonałem udanego rejsu dookoła wysp. Powtórzyłem go potem z Brestu i raz dla dowcipu także w 1945 z Bergen... na powierzchni....

Ale można powiedzieć, że mój kapitan przeżył 1 rok na morzu.....

Gorzej mi poszło w SH2, gdzie zginąłem 1 września 1939. Zatopiwszy Błyskawicę, zostałem zmuszony do zanurzenia, gdzie przeładowałem torpedy. Po wyjściu zobaczyłem na południe od siebie dymy. Dwa polskie niszczyciele. Co ciekawe tylko 10 mil od nich zbliża się niemiecki niszczyciel... Aż mnie ciekawi, czy by się spotkali, jakbym to inaczej rozegrał.. Ale gonie za nimi, a tu widzę, że zawracają na północ. To idealnie. Ustawiłem się na powierzchni i z 3km odpaliłem 2 rybki. Jedna z nich trafiła Wicher... I wtedy trzeci niszczyciel przestawił się w stan alarmowy i mnie zauważył. Zanurzenie alarmowe nic nie dało, okręt został podziurawiony jak sito, zanim zdołałem zanurzyć się. Popełniłem błąd, że nie kazałem załodze opuścić okrętu. Może bym ich uratował? A tak to mój IIA zatonął na pierwszym patrolu wraz z całą załogą.

W SH4... cóż... Śmierć była tragiczna. Dostałem sie z Pearl Harbor pod Kiusiu i topiło mi się nieźle... Gdy nagle zauważono samolot... Zanurzenie alarmowe było zbyt wolne i dostałem bombą. 10% integralności mi zostało... Każda próba zanurzenia głębiej, niż na 100 stóp kończyła się uszkodzeniem. Musiałem, choć z dobrym wynikiem (30 000 BRT), przerwać patrol.. Postanowiłem iść za dnia na peryskopie, a w nocy na powierzchni. I pewnego pięknego dnia pilot japońskiego samolotu, zobaczył wystający z wody peryskop i postanowił zrzucić na to miejsce swój niszczący ładunek. Gra zwolniła z maksymalnego przyspieszenia na 1x, gdy bomba wybuchła... USS Triton nigdy nie wrócił do bazy...


A jaka była wasza pierwsza śmierć w kampanii granej na poważnie? Nie mówię, że ktoś odpalał kampanie i uczył się grać. Ale gdy już graliście na poważnie?
_________________
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
CMDR Blue R (Finek)
SH3:kapitan U-47, VIIC, 1 flotylla (IX 39-X 41) 23 flotylla (X 41-... [na razie III 42])
SH4:kapitan USS S-40, Klasa S, ComSubAsiatic, (XII 41-III 42)
NF: kapitan ORP_Lwica Nala, Graf Zeppelin II

http://finektsc.deviantart.com/
http://pl.youtube.com/profile?user=FinekTSC
Ostatnio zmieniony przez PL_CMDR Blue R 31 Grudzień 2013, 18:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
PL_Daritto 
Kapitan zur See




Kraj:
poland

Imię: Darek
Pomógł: 17 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Gru 2006
Posty: 1279
Skąd: Warszawa

 #2  Wysłany: 1 Styczeń 2014, 11:28   

Gdy wziąłem się za SH4 na poważnie i uznałem, że jestem już na tyle wyszkolonym Asem Podwodniaków rozpocząłem kampanię na Pacyfiku. Do dziś to pamiętam, bo mój okręt nigdy nie wrócił do bazy a w rubryce STATUS przy jego nazwie pojawił się złowrogi wpis "NIEZNANY".
Wpis ten pojawił się w dwa tygodnie po tym, jak okręt ten,po przesłaniu ostatniego meldunku o pozycji i statusie patrolu przestał nadawać oraz nie reagował na nawoływania. Ostatnia znana pozycja oznaczona została w obszarze o kryptonimie Blind Bombing Area.
Powodem tego, że okręt nigdy nie wrócił był....brak paliwa na drogę powrotną do Pearl Harbor.
Pamiętam, że zostałem delikatnie pokiereszowany przez bączka zwanego Akira Maru. Akira ograniczył się do zrzutu paru dosłownie serii bomb głębinowych a potem przerwał atak i odpłynął do konwoju, którego miałem czelność pogryźć. Bomby głębinowe były w większości niecelne, lecz jedna swoją eksplozją spowodowała uszkodzenia maszynowni, w tym wyciek paliwa... Uratowało mnie wtedy to, że była noc i Akira musiała nie zauważyć plamy oleju na powierzchni.
Niestety, utrata około 30% stanu paliwa skończyła się zaginięciem mojej jednostki gdzieś na otwartym Oceanie.
_________________
Baretki zwycięzcy:
KIA KIA KIA KIA KIA
Ostatnio zmieniony przez PL_Daritto 1 Styczeń 2014, 11:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
PL_CMDR Blue R 
Kapitan zur See






Kraj:
poland

Imię: Rafał; Finek
Ulubiona Gra: Silent Hunter III
Pomógł: 116 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 18686
Skąd: Dąbrowa Górnicza

 #3  Wysłany: 1 Styczeń 2014, 15:44   

Akurat tu historycznie nie miałbyś nieznany, bo załoga przeżyła... I gdzieś byś dopłynął...

Ale ciekawa historia :D
_________________
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
CMDR Blue R (Finek)
SH3:kapitan U-47, VIIC, 1 flotylla (IX 39-X 41) 23 flotylla (X 41-... [na razie III 42])
SH4:kapitan USS S-40, Klasa S, ComSubAsiatic, (XII 41-III 42)
NF: kapitan ORP_Lwica Nala, Graf Zeppelin II

http://finektsc.deviantart.com/
http://pl.youtube.com/profile?user=FinekTSC
 
 
     
PL_Daritto 
Kapitan zur See




Kraj:
poland

Imię: Darek
Pomógł: 17 razy
Wiek: 41
Dołączył: 11 Gru 2006
Posty: 1279
Skąd: Warszawa

 #4  Wysłany: 2 Styczeń 2014, 07:16   

W mojej wersji załoga nie przeżyła :) . Poza tym słabo widzę szansę załogi na ratunek bądź szczęśliwe dojście do brzegu w tym rejonie. Według mnie największe szanse na ratunek mieliby jedynie licząc na spotkanie jakiejś jednostki nawodnej. W tym rejonie mogliby zostać zauważeni przez rybaków bądź okręt wojenny Japończyków. W obu przypadkach przerąbane... :)
_________________
Baretki zwycięzcy:
KIA KIA KIA KIA KIA
 
     
sOnar
[Usunięty]
Kommodore




 #5  Wysłany: 2 Styczeń 2014, 14:44   

Silent Hunter I

Oj te czasy magicznego DOS'a. Zaczynałem od misji pojedynczych. Tak się wyrobiłem, że postanowiłem przejść kampanię. Obław było sporo a 'żółtki' ciężko i długo mnie ścigali. Zawsze jednak udało mi się (często cudem) zwiać i wrócić do bazy. Czasami dostawałem opieprz za niesubordynację - czyli wołanie o holowanie do portu, bo patrole były tak długie, że mi go czasami po prostu brakowało. Jakże się cieszyłem jak zobaczyłem mój okręt przechodzący pod wielkim mostem - wracający do domu a dookoła wybuchały fajerwerki. Kampania w SH I nie jest może ideałem ale dostarcza masę wspaniałych przeżyć.

Nadal gram w DosBoxie w tą symulację. Obecnie przechodzę Silent Hunter: Commanders Edition :bokser:

Silent Hunter II

Pamiętam jak pociłem się w Scapa Flow jak nade mną przepływały eskortowce. Przeszedłem do ostatniej misji ale przerwałem. Przesada z tymi samolotami była w ostatniej misji i dałem sobie siana...

Silent Hunter III

Dwie kampanie zakończyłem na dnie. Obecnie jestem w maju 1944 roku na płyciźnie ścigany przez ameryckie eskortowce - może kiedyś to przejdę :zawstydzony:

Silent Hunter IV

2 dni ścigałem konwój pod Japonią - nie wiedząc co tam idzie. Ciągle pojawiały się eskortowce i ścigały mnie długo. W końcu nocą wyprzedziłem ów konwój i zaczaiłem się na niego. Szedł pasażer w eskorcie 3 dedeków. Pierwsze kalkulowanie w SH IV i pal 4 ryby...
Wszystkie trafiły w cel. Piszczałem z radochy :lol . Zaczeły mrugać ALDISy a ja zwiałem w głębiny. Długo polowali ale wyrwałem się i jakoś wróciłem do bazy. Tam mam SAVEa...

Silent Hunter V

Nie mam pojęcia o tej symulacji więc... i brak wspomnień...

Pozdrawiam

:papapa:
 
     
PL_Hunter_Silent13 
Kapitanleutnant




Kraj:
poland

Imię: Adam
Ulubiona Gra: Aktualnie brak
Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 658
Skąd: oni mają tyle tonażu?

 #6  Wysłany: 2 Styczeń 2014, 21:09   

SH III

Rok 1943
U-boot VIIC
Rejon - północny zachód od wysp brytyjskich
Już było dużo samolotów w powietrzu dlatego w nocy szło się w wynurzeniu a za dnia na peryskopowej
Była godzina coś koło 23.00
Wykryłem samotny mały tankowiec, miał dużą prędkość myślę że coś koło 13-15 w
Jako że wcześniej miałem tylko małego mercha na koncie przez silną eskortę wokół wyspy skusiłem się na niego, musiałem go gonić więc cała naprzód i ustawiłem mu się za rufą, niestety zauważył mnie ( 1500m i ciemna noc, jak on to zrobił :( ) i zaczął zygzakować i się ostrzeliwać, szybko pod wodę, 10 minut później dostaje komunikat o szybko obracających się śrubach, ehh zwołałem eskortę.
Chciałem ustawić się pod kątem 90 stopni do nadpływającego okrętu, okazał się nim stary clemson, zbliżał się powoli, było słychać pojedyncze pingi odległość 1200m , numer 1 i 2 zalane, pal !!!
Tuż po odpaleniu eskortowiec jakby zwariował, pełna naprzód i zwrot prosto na mnie, głośny i częsty ping, szybko daje full i na 200m zwijam, przez zwrot clemsona torpedy chybiły
Słyszę ,że jest tuż tuż, zwrot przez prawą burtę, meldunek o bombach w wodzie
Nagle bum, odgłos pękających żarówek :lol
Wchodzę w panel załogi i już widzę że połowa nie żyje i kolejna stalowa trumna spoczęła na dnie


SH IV
Grałem na surcouf mod :||
Jest rok 1942, tu grałem bardziej dla zabawy :p
Kontakt mercha, wychodzę na powierzchnie, jebs z dział i mercha nie ma :)
Wykryłem mały konwój, byłem ciekaw jak uda mi się to rozegrać, ciemna noc
Wynurzyłem się w odległości od 1500- 2000m, pod kątem 90 stopni
Pierwszy na cel merch ale z torped, działo na razie zostawiłem w spokoju
Salwa 4 torped do transportowca poszła, tymczasem działem wymierzyłem w dd-ka
Czekałem na trafienie torped aby wystrzelić działem
Torpedy trafiły, transportowiec eksplodował, oddałem strzał z dział i niszczyciel również trafiony, druga salwa z 203mm posłała go na dno
Pozostałe 2 dd-ki się obudziły
Brałem na cel kolejnego dd-ka, strzał!!!
Za blisko, poprawkę i druga salwa !!! Trafiony !!! ale płynie dalej
W tym momencie 3 dd trafił mnie trzy razy pod rząd z działa
Szybko pod wodę chciałem się schować, ale surcouf to wielka krowa i trochę to zajmuję, zanim schowałem się pod falami dostałem chyba jeszcze z 5 razy
Cały przód okrętu cieknie a mi dd-ki uszkodziły stery.
Wiedziałem do czego to zmierza, cała wstecz i szasować balast!!!
Nic to nie dało, i to jest prawdziwa historia zatonięcia surcoufa a nie jakieś brednie o zderzeniu się z sojuszniczym okrętem :piwko:
_________________
Ford Mondeo Mk III ST220
Wysoko obrotowy silnik DURAtec ST 3.0 V6
226 koni. 7 sekund do setki, ponad 240 km/h maksymalnej prędkości.
Mój ulubieniec ze względu na osiągi i wyposażenie w stosunku do ceny
 
 
     
PL_CMDR Blue R 
Kapitan zur See






Kraj:
poland

Imię: Rafał; Finek
Ulubiona Gra: Silent Hunter III
Pomógł: 116 razy
Wiek: 32
Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 18686
Skąd: Dąbrowa Górnicza

 #7  Wysłany: 2 Styczeń 2014, 21:29   

PL_Hunter_Silent13 napisał/a:
( 1500m i ciemna noc, jak on to zrobił :(


Tak samo jak ty. Pewnie fluorescencja przy okręcie :P A ciemno, to jedyny jasny punkcik zobaczył :P
Takie coś przy całej naprzód się zdarzało (np. kapitan U-123 tylko na wolnej prędkości pod USA pływał, bo inaczej fluorescencja zdradzała jego pozycje)
_________________
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
CMDR Blue R (Finek)
SH3:kapitan U-47, VIIC, 1 flotylla (IX 39-X 41) 23 flotylla (X 41-... [na razie III 42])
SH4:kapitan USS S-40, Klasa S, ComSubAsiatic, (XII 41-III 42)
NF: kapitan ORP_Lwica Nala, Graf Zeppelin II

http://finektsc.deviantart.com/
http://pl.youtube.com/profile?user=FinekTSC
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Ogłoszenie: Regulamin gier kampanii SH3 "Od Pekingu po Brest"
PL_CMDR Blue R Kampania multiplayer SH III 1 6 Listopad 2008, 16:08
BdU
Brak nowych postów Po raz pierwszy widzę
PL_Hunter_Silent13 Modelarstwo 8 28 Listopad 2010, 18:49
PL_Koval
Brak nowych postów Mój pierwszy patrol
PL_olek0849 Pytania i odpowiedzi 8 3 Listopad 2014, 11:11
PL_olek0849
Brak nowych postów Mój pierwszy film w SHIII
PL_Szylol Wasza twórczość 6 15 Wrzesień 2010, 17:13
PL_Andrev
Brak nowych postów Mój pierwszy "patrol" w SH5
PL_Andrev Cafe Rene 6 19 Marzec 2010, 15:51
PL_Andrev
Brak nowych postów La Plata Raz Jeszcze
Batalia Jubileuszowa
PL_Daritto Nasze aktualne patrole 9 23 Grudzień 2011, 21:25
PL_Andrev
Brak nowych postów Jeszcze raz Kubański Kryzys
PL_Cmd_Jacek Patrole MULTI 3 11 Lipiec 2017, 21:53
PL_olek0849


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group