Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6858
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#1

Post autor: PL_CMDR Blue R » 27 lut 2026, 18:35

Tytuł Rozdział 2.jpg
Potez 690 - 19400206 - 1615 Mapa.jpg

27 marca 1940 Niebo nad Amiens, Północna Francja
16:15
-Pod nami Amiens. - zameldował specjalista Marcel Leon Dargaud, podczas gdy Feliks cały czas obserwował samolot swojego prowadzącego, porucznika marynarki Alberta Juliena Folliota. Nie było po co patrzeć w dół, gdyż poza nielicznymi przerwami w chmurach, pod nimi było widać tylko białe obłoki. Najbardziej Feliks żałował jednak Paryża, który też skrywał się już pod obłokami. A tak liczył na obejrzenie z wysoka Wieży Eiffla. Lecieli tak już ponad 2 godziny, a wskazówka paliwa tylko nieznacznie odchylała się od końca. I to było właśnie to, co Feliks tak cenił w nowym samolocie. Lecąc spokojnie mogli oblecieć całą Francję. Przed nimi było jeszcze około 30 minut lotu i dowódca zameldował w radio:
-Przygotujcie się do obniżenia lotu do 1000 metrów przez chmury.
Feliks czuł się trochę dziwnie mogąc rozmawiać, a jednocześnie nie mając całej aparatury radiowej, którą obsługiwał Specjalista Dargaud. W sumie miało to swoje zalety. On tylko musiał nadawać i odbierać, a jak trzeba było kogoś szukać, czy wywołać, robił to ktoś inny. Teraz nadchodził trudniejszy manewr. Porucznik wejdzie w chmury, a on musi utrzymać prędkość, aby nie wpaść na niego, gdy wyjdą z chmur poniżej. Mógł też zwolnić i potem go dogonić, ale to wyglądałoby słabo. Ile to razy tak latali przez chmury w myśliwcach? Ale teraz przebicie się przez chmury miało być inne. Oto, poniżej tych chmur, miał zobaczyć za chwilę ziemię nad którą będzie latał... Będzie musiał zapamiętać kształt wybrzeża, gdyby kiedyś musiał wracać polegając tylko na siebie. Nic, czego do tej pory Feliks nie robił...

Potez 690 - 19400206 - 1615.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 562
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#2

Post autor: pingwin14-93 » 27 lut 2026, 18:51

Nic czego wcześniej by nie robił, czyli rutynowo - pomyślał Feliks i od razu zganił się w myślach. Jesteś przecież dobrym pilotem walczyłeś z szwabami nad Polską, nie ma się tutaj czym stresować. Pokazałeś na szkoleniu co jesteś wart, więc nie myśl sobie że teraz wymiękniesz.
- Przyjąłem wysokość 1000 metrów, lot poprzez chmury.
A w myślach odezwał się jego głos, tylko k.. nie zwolnij mi w tych chmurach poruczniku.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6858
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#3

Post autor: PL_CMDR Blue R » 27 lut 2026, 19:48

Przebili się przez chmury w szyku i Feliks nawet nie musiał zbytnio nadganiać porucznika. Specjalista meldował:
-Opuszczamy Pikardię, przed nami Pas-de-Calais.
Chmur co prawda było mniej, ale Feliks wciąż nie widział wybrzeża. Byli na 1000 metrów, więc w przypadku świetnej pogody musiałby widzieć już brzegi kanału La Manche na zachodzie. Pod nimi od wschodu na zachód ciągnęła się wielka rzeczka. To musiała być słynna Somma, choć do miejsca bitwy nad tą rzeką było stąd bardzo daleko. Na zachodzie było widać jakieś miasto. To musiało być Abbeville.
10 minut lotu później dostrzegł wreszcie jak na horyzoncie między chmurami wyróżniała się linia brzegowa. Najpierw szła równolegle na północ, tam leżało Boulogne, a gdy brzeg zakręcał na wschód, to pierwszym większym miastem było Calais. Dostrzegł też linię kolejową. Ciągnęła się od wschodu i rozjeżdżała w jednym miasteczku na Boulogne i Calais. To było St. Omer. Tam podczas poprzedniej wojny stacjonowali Brytyjczycy. Swoją drogą, Feliksa ciekawiło, gdzie oni stacjonują teraz. Powoli obniżali lot i Feliks dostrzegł, gdzie się kierowali. Położone na wschód od Calais lotnisko doskonale widoczne z daleka.

Zatoczyli krąg i wylądowali na betonowym pasie, a ku zaskoczeniu Feliksa lądowali wzdłuż honorowo ustawionych po obu stronach pasa startowego Potezów. Jednak coś nie pasowało Feliksowi. To były samoloty. A gdzie byli ludzie? Powinni stać przed samolotami, jakby to było honorowe przyjęcie... Te samoloty wyglądały, jakby po prostu stały tak zaparkowane w rzędach.... I wtedy dostrzegł pierwsze osoby. Mechaników, kierujących ich w stronę dwóch miejsc na końcu szeregu. To nie była honorowy szpaler. Te samoloty tutaj miały swoje miejsca postojowe. Feliks rozejrzał się dookoła. Pola, wszędzie pola... Żadnej osłony, gdzie można było ukryć samoloty! W sumie to mogło tłumaczyć, dlaczego stały tak równo... Ale choćby ich rozśrodkowanie utrudniłoby Niemcom naloty. Przecież dwa samoloty mogły narobić tu potężnych strat, po prostu lecąc równolegle i strzelając... I mechanicy wskazywali mu takie samo miejsce. Feliks poczuł się dziwnie. To wyglądało jakby kazali mu ustawić się przed plutonem egzekucyjnym...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 562
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#4

Post autor: pingwin14-93 » 27 lut 2026, 22:25

Feliks ustawił samolot tam gdzie nakazali mechanicy. Czół się bardzo dziwnie. Czy Francuzi zapomnieli że toczą wojnę? Obejrzał się na nawigatora.
- Serio nie boicie się ze wam messerschmitt nie skosi tych wszystkich samolotów? U nas to specjalnie jeszcze chowaliśmy samoloty między drzewami i nakrywaliśmy gałęziami na czas postoju.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6858
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Feliks Piłsudski - Drôle de guerre

#5

Post autor: PL_CMDR Blue R » 28 lut 2026, 0:02

Nawigator odezwał się, ni to do Feliksa, ni to do siebie:
-Powariowali ci Polacy... Panie oficerze, samoloty myśliwskie służą do walki, nie do chowania ich po lasach. Poza tym, jaki Messerschmitt tu się zapuści? Jesteśmy 500 kilometrów od ich baz lotniczych - Feliks był pewien, że te bazy są bliżej, choć bez przykładania linijki do mapy nie mógł tego potwierdzić. Specjalista, tymczasem kontynuował - Poza tym oddzielają nas patrole lotnicze, sieć dozoru i inne lotniska na których stacjonują myśliwce. Ktoś zobaczy Niemców, to my szybciej wystartujemy, niż gdybyśmy mieli najpierw odkopywać samoloty spod drzewek. Niemcy to nie samobójcy.
Feliks tymczasem wyjrzał z maszyny i jakoś nie widział nikogo, kto mógłby startować. Nieopodal samolotów stał mały autobus, ale wyglądało, że poza tymi kilkoma mechanikami, którzy pomagali im lądować, w pobliżu nie ma żywej duszy.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ