Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6913
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#61

Post autor: PL_CMDR Blue R » 07 mar 2026, 23:20

=====================================

Moment, moment...
Goni was policjant, a wy ...
"Żak zatrzymał całą grupę w oczekiwaniu na maruderów. (...) (Kapral) był tuż tuż i na pełnym gazie, z wytrzeszczonymi w ostatecznym wysiłku gałami, właśnie wchodził w zakręt. (...) o chwili cała grupa była razem. Dalej ruszyli już spokojnym krokiem nie wzbudzając podejrzeń.
A co z Policjantem co was goni i gwizdem wzywa innych? Bo u ciebie jest jakby go nie było, bo:
"Policyjnego gwizdka nie było już słychać. I nikt za nimi nie biegł."

Bez przesady, ze policjant widząc osoby, które uciekają przed nim, które najwyraźniej popełniły jakieś przestępstwo, że to zignoruje... tym bardziej, że ktoś kto goni taką grupę (Żwirko, potencjalny okradziony co goni złodziei) potrzebuje pomocy. "Może choć dopisz, że pędzili co sił w nogach, aż policjant został daleko z tyłu i ... (tu dalej twój post)" Choc liczyłem, ze wykorzystasz fakt, że policjant uważał cię za ofiarę, np. pozwalając się dogonić i gdy cię mija, aby ci pomóc, podciąć mu nogi, aby leżał jak długi, etc.
Dobra, mniejsza, lecimy dalej, policjant zgubiony.

========================

Porucznik Cebrzyński zatrzymał się i dał znać, aby wszyscy poczekali. Zrobił dwa wdechy i już spokojnie oddychając powiedział:
-Mało brakowało. Dobrze, ze ten smarkacz zgodził się odwrócić uwagę żandarmów, choć wziął tyle, co na łapówkę miałem przygotowane. Na nie biorących łapówek trafiliście?
Porucznik Drecki powiedział:
-Nie proponowaliśmy im łapówki.
Porucznik Cebrzyński zapytał:
-To o czym z nimi rozmawialiście? Wyglądali jakby zorientowali się, że uciekacie z obozu! Znaleźli coś u kaprala?
Kapral przecząco pokręcił głową i Cebrzyński spojrzał na Żwirka jakby u niego szukał odpowiedzi.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1393
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#62

Post autor: PL_Qbik » 08 mar 2026, 11:47

Hmmm... Mam wrażenie, że przegapiłeś wspaniały manewr podwójnego skrętu w przecznice, który cała grupa wykonała, aby zgubić policjanta - zamiast po prostu biec coraz szybciej (bo mogło się przecież okazać, że policjant ma jednak lepszą kondycję niż grupa jeńców po obozowym wikcie).
Ja widziałem to tak, że goni nas policjant, a my...
"Skręcić! Skręcić!" - przelaciało Żwirkowi przez głowę. Znów spojrzał przed siebie, akurat w momencie gdy sierżant Żak odwrócił się aby spojrzeć na niego. Korzystając z tego chwilowego kontaktu wzrokowego, Staszek zdecydowanie, dwukrotnie machnął ręką w prawo, nakazując skręt. Żakowi nie trzeba było powtarzać - zrozumiał w lot.
i...
wszyscy zniknęli nagle jak zły sen.
Czytaj: zniknęli z oczu Żwirka i policjanta za zakrętem w prawą przecznicę.
A Żak zatrzymał grupę już po tym zniknięciu - gdy policjant stracił ich z oczu - na bardzo krótką chwilę - czekając na dołączenie Żwirka i Adamka.
I dalej - gdy już wszyscy byli razem:
Po przejściu stu metrów skręcili w kolejną przecznicę - tym razem w lewo.
I w ten właśnie sprytny sposób zgubili policjanta, który pobiegł gdzie indziej, gubiąc trop.

To jest oczywiście moja wizja - tak to sobie wyobraziłem.
A Ty, jako MG, możesz zawsze mnie naprostować lub zażądać zmian gdy zrobiłem coś niezgodnego z Twoim scenariuszem. I tu zasugerowałeś, że mam dopisać iż
że pędzili co sił w nogach, aż policjant został daleko z tyłu
Tylko że po pierwsze zamiast wyścigów zastosowałem skręty w przecznice, a po drugie nie mogę nic dopisać bo okno czasowe na moje dopisywanie skończyło się.
Ale nie mam nic przeciwko temu, żebyś ty coś w moim poście dopisał (bo masz większe uprawnienia i pewnie dłuższe okno czasowe) tak, aby całość rozwijała się zgodnie z Twoim pomysłem jako MG.

Wysyłam tego posta, ale za chwilę - jeśli nic nie zmienisz - pociągnę dalej.

==============================================================================================================
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1393
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#63

Post autor: PL_Qbik » 08 mar 2026, 12:24

- Tak, panie poruczniku - powiedział Żwirko - Znaleźli u kaprala zjawisko "Brak Dokumentów". A bardzo się na nie uparli. A ponieważ nie chciałem zostawić kaprala na ich łasce i nie mając pojęcia o jakichś pieniądzach na łapówki, poprosiłem porucznika Dreckiego, jako jedynego w naszej grupie władającego rumuńskim, o powiedzenie im kim jesteśmy i dokąd zmierzamy i postraszenie ich tym, że takich jak my jest tu więcej. Nie wyszło - trudno. Zastosowaliśmy wariant "B" i daliśmy im po łbach. Na szczęście wszystko się dobre skończyło. Mamy nawet dwa zdobyczne pistolety. Chce pan jeden?
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6913
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#64

Post autor: PL_CMDR Blue R » 08 mar 2026, 13:15

Do twojej wersji jest 1 zastrzeżenie. Biegniecie za główną grupą, a sterujesz nimi, jakbyś był z nimi. I jeszcze nawet jak posłuchają to taka grupa rozciągnięta to ciężko, aby zgubiła policjanta, jak sami muszą siebie pilnować i jeszcze sierżant zatrzymuje się, aby na was poczekać.
A policjant zaczyna kilkanaście metrów za wami, po drugiej stronie ulicy.
No, ale ucieczka przed policjantem to tylko miało być jednopostowe podbicie stawki, więc nie wracajmy. Zgubiony, to zgubiony. Miał być zgubiony, jest zgubiony. Mniejsza jak.

==================================


Porucznik spojrzał na pistolet, jakby Żwirko podawał mu gorący kawałek węgla i wydawało się, że oczy wyjdą mu z orbit.
-Poruczniku... po cholerę kradliście im broń? Przecież teraz oni będą musieli to zgłosić! Nie zostawią tego, ze chcieli łapówkę, ale dostali po łbach i nie będą się przyznawać, tylko... - nagle zatrzymał się - Zaraz... Powiedzieliście im, że kim jesteście i dokąd zmierzacie?
Porucznik Drecki powiedział:
-Że jesteśmy Polscy żołnierze, co zmierzają do ambasady Polskiej. Nie mówiliśmy z jakiego obozu, oczywiście.
Porucznik Cebrzyński:
-Przecież do tego po tym, skąd jedzie pociąg mogą dojść... Ale mniejsza z tym. Wiedzą, że zmierzamy do ambasady? Więc zgadnijmy, dlaczego nas nie gonią i nie przeszukują miasta. Bo pewnie czekają na nas pod ambasadą!
Na co odezwał się sierżant Żak:
-O ile uwierzyli, że mówimy prawdę. Może jesteśmy Czechami i kierujemy się do Czeskiej?
Porucznik odpowiedział:
-Do Czeskiej, czyli Niemieckiej obecnie to bym się nie kierował. Musimy się rozdzielić. Wy gdzieś musicie zaczekać, a my, których nie widzieli, udamy się do ambasady. Jak będzie spokój, to ktoś po was przybędzie. Tylko najpierw musimy ustalić, gdzie zaczekacie. Wolałbym uniknąć sytuacji, że wpadniemy na nich i oni wskażą na was "To oni ukradli nam broń", bo wtedy nie wiem jak wielka łapówka by musiała być, aby to przeszło... Nie mogliście tych pistoletów wyrzucić w stronę peronów, aby musieli po nie pobiec, a przynajmniej znaleźli je po przeszukaniu dworca?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1393
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#65

Post autor: PL_Qbik » 08 mar 2026, 18:47

O.K. Zgubiony.
A powiedz mi jeszcze co to za "Gwiazdki z GTA" wstawione pod postem z 6 marca?

===========================================================================================

- Po pierwsze, poruczniku, nie kradliśmy im broni, tylko ją zrabowaliśmy. A po cholerę? Ano po to, aby nie strzelili nam w plecy. Po drugie - nie wyrzuciłem broni na tory, bo pomyślałem, że może się przydać. Po trzecie - żandarmi byli nieprzytomni, więc raczej będą mieli kłopot z przypomnieniem sobie twarzy. Dłuższą chwilę wpatrywali się jedynie w twarz kaprala Adamka. Mnie, ani innym przyjrzeć się nie zdążyli. Po czwarte - zgadzam się, że musimy się rozdzielić, ale rozdzielmy się z powrotem na dwie grupki, takie jakimi wyruszaliśmy z obozu. Wolałbym jednak nie zostawać tutaj i nie czekać. Proponuję, żeby wasza grupka - nie obciążona ryzykiem rozpoznania - poszła prosto do ambasady, a my jakoś sobie poradzimy. Będziemy uważać czy ktoś na nas nie poluje, może się rozdzielimy jeszcze bardziej, może jakoś zmienimy wygląd Adamkowi, a może poczekamy do nocy. Damy sobie radę, poruczniku Cebrzyński. I przy okazji - dziękujemy za zorganizowanie chłopaka z jabłkiem, bo dało nam to kilka cennych sekund na działanie.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6913
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#66

Post autor: PL_CMDR Blue R » 08 mar 2026, 19:50

W zależności od wersji GTA, ale klasycznie
1 gwiazdka - ściga cię policjant
2 gwiazdka - ściga cię policja
3 gwiazdka - obława
4 gwiazdka - antyterroryści
5 gwiazdka - agenci specjalni
6 gwiazdka - wojsko na ciebie poluje :)

No to byłeś na 2 poziomie pościgu :)


===================================================

Porucznik Cebrzycki nie wydawał się przekonany, ale powiedział:
-A po szóste "nie kradnij". - spojrzał na zachodzące słońce - No to my ruszamy do ambasady. Jakby były jakieś kłopoty, poprosimy, aby ktoś wyszedł was ostrzec. Nie wiem, czy was znajdą, ale "Po siódme", musimy wszyscy trzymać się razem. A "po ósme" - na nas czas.
I pożegnawszy się, odeszli. Podporucznik Drecki powiedział:
-Zapewne mnie i kaprala zapamiętają. Sierżanta i was może mniej, więc to my tu najwięcej ryzykujemy. Jaki jest plan? Bo raczej kapral nie zapuści nagle długiej brody, a jedynie jak możemy zmienić mu wygląd, to obić go, aby wyglądał jak ofiara wypadku. I zgodzę się, aby pozbyć się broni. Będą szukać osób z bronią, to bez broni jesteśmy w stanie jeszcze jakoś wyjaśnić. Zauważy ktoś nas z bronią, będą kłopoty. A raczej siłowo nie zamierzamy się chyba przebijać do ambasady? Strzelanina, to ostatnie, czego nam teraz trzeba, przecież my nie tylko wejść do, ale potem i wyjść musimy.
Sierżant Żak odezwał się:
-A może po prostu zagrać głupa? Zamieniamy kapoty na wierzchu, pójdziemy blisko dworca, dołączymy do wychodzących z jakiegoś nocnego pociągu i jak ktoś nas zatrzyma, mówimy, że dopiero przyjechaliśmy i zaskoczeni jesteśmy jak ktoś powie o napadzie. Nawet możemy zapytać, czy tu jest bezpiecznie i poprosić tego kto nas zatrzyma, czy może nam pomóc dostać się do ambasady, aby jakiś bandzior z bronią nas nie obrabował, dając znać, ze ambasada na pewno wspomoże dzielnego rumuńskiego policjanta za pomoc?
Kapral dodał:
-Ja bym jednak policji i żandarmów unikał. Będzie taki pomocny, zawoła kolegę, a tu okaże się nim ten, co dostał jabłkiem i co? Raczej bym znalazł hotel, tylko miejsce, nie pokój... i od niego idziemy. Myślicie, że taki policjant by nas prowadził do hotelu, czy my na pewno tam mamy pokój? Tylko aby kierunek się zgadzał i było widać, że hotel działa. I potem prosto do ambasady!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1393
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#67

Post autor: PL_Qbik » 09 mar 2026, 22:03

Żwirko wielkim wysiłkiem woli powstrzymał się, aby nie przyciąć Dreckiemu za kolejne przejawy tchórzostwa pobrzmiewające w jego wypowiedzi. Ignorując podporucznika, zwrócił się wprost do Żaka:
- Dobry pomysł, sierżancie z tym marszem od dworca. Jeżeli ktoś nas będzie wypatrywał, to na pewno nie z tamtego kierunku. I - odwrócił się do Adamka - jak najbardziej kapralu, wszelkich mundurowych będziemy omijać szerokim łukiem albo przeczekiwać w bramach czy za rogiem, aż sobie pójdą. Musimy uważnie przepatrywać teren, aby wykryć mundur zanim on wykryje nas. Co do broni - porzucamy ją w najbliższej bramie, uprzednio opróżniając magazynki. Nie po to ją wziąłem, żeby strzelać do Rumunów, ale dlatego żeby oni nie posłali nam kulki w plecy. I tylko - tu znów zwrócił się do Żaka - niech pan mi, sierżancie, jeszcze wyjaśni co pan ma na myśli mówiąc o "zamianie kapot na wierzchu"?
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6913
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#68

Post autor: PL_CMDR Blue R » 09 mar 2026, 22:44

-No, jak zapamiętano kaprala, że nosi ten stary garnitur, to jak założy pańską wieśniacką koszulę, to już mamy odrobinę zamiany. Jeszcze zamiana czapek i gotowe.
Kapral odezwał się:
-Tylko czy porucznik zmieści się w ten mój garnitur? On ledwo na mnie leży, a z rozpiętą marynarką, będziemy wyglądać jak ostatni na parkiecie na weselu.
Porucznik powiedział:
-Ja miałbym inny pomysł, bo za bardzo kombinujemy. Gdzie mogą nas szukać? Idących do ambasady od strony dworca. Musimy dostać się tam całkowicie od drugiej stronie. Idąc w pobliże dworca możemy wpaść na naszych znajomych. Ryzyko duże, zysk mały. Potem z dworca byśmy szli drogą, którą się nas spodziewają. Znów duże ryzyko, zysk mały. Owszem, bezczelne. Może to zadziałać. Ale to hazard. Gramy va bank. Uda się lub nie. Obchodząc centrum dookoła. Po pierwsze jak będą nas szukać, mogą uznać, że poszliśmy gdzieś indziej, bo długo nas nie znajdują... a my tyle czasu na obejście właśnie potrzebujemy. Jedyny punkt ryzyka to pod samą ambasadą, ale to czy pójdziemy od dworca, czy od drugiej strony, ryzyko jest takie samo... A tak jest jeszcze szansa, ze uznają, że kłamaliśmy i nie za godzinę, a za dwie-trzy dojdziemy do ambasady, a oni wtedy już się stamtąd zwiną.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ