-Przyznam, że jak to mówił, brzmiało to jak żart. W każdym razie, chodzi o to - otworzył drzwi, aby Żwirko mógł wejść przodem i mówił - Czy ten pilot, to porucznik Wacław Król?
Tymczasem Wacław z miną godną autora dobrego dowcipu, ubrany z kraciasty garnitur i czapką, która Żwirkowi natychmiast korzyła się z warszawskim taksówkarzem, siedział ze skrzyżowanymi rękami i założoną nogą na nogę, jakby czekał na aplauz po zakończonym, nieocenionym przedstawieniu.
-Na francuzy beze mnie, Żwirek? C'est hors de question! (fr. "O to [nawet] nie pytaj", w znaczeniu "to wykluczone") - odezwał się Wacław.
|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7360
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Żwirko - ku niejakiemu swemu zdziwieniu - na widok Króla poczuł niekłamaną radość. Serdecznie uścisnął królewską dłoń i rzekł:
- Wacuś! Nie na Francuzy, a na Niemcy i nie bez ciebie, a z tobą - tylko gdzieś mi się chwilowo zapodziałeś. A jeśli mówiąc o "francuzach" miałeś na myśli żabojadzkie samoloty, to tak: na "francuzach" - na Niemców - i z tobą!
Po wygłoszeniu tych wojennych mądrości, Staszek odwrócił się do Skalda:
- Poruczniku, ten facet to bez najmniejszych wątpliwości Król Wacław! Pierwszy. Bo innych nie znam.
- Wacuś! Nie na Francuzy, a na Niemcy i nie bez ciebie, a z tobą - tylko gdzieś mi się chwilowo zapodziałeś. A jeśli mówiąc o "francuzach" miałeś na myśli żabojadzkie samoloty, to tak: na "francuzach" - na Niemców - i z tobą!
Po wygłoszeniu tych wojennych mądrości, Staszek odwrócił się do Skalda:
- Poruczniku, ten facet to bez najmniejszych wątpliwości Król Wacław! Pierwszy. Bo innych nie znam.
Kilo wody pod stopą!


- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7360
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Wacław zaśmiał się i ruszył w stronę "Żwirka" z misiem, aby powitać go bardziej poufale, niż oficjalnie, dodając, że nie wiedział, że jest Czechem, bo czescy królowie na polskim tronie nosili imię Wacław... Wywiązało to dyskusję, czy to nie był dopiero Wacław II, powodującą zastanowienie się, który to był pierwszy w takim razie, ale zaraz potem musieli się rozstać, gdyż oficerowie z Paryża musieli zająć się wypełnieniem kartoteki Króla Wacława... I to nie monarchy z rodu Przemyślidów, a pilota z rodu spod Sandomierza.
Gdy Żwirko wracał do kantyny, nagle usłyszał głos:
-Rzuć pan grosza, ex-żandarmowi...
Obejrzał się w stronę ławki, na której opatulony jakimś rozerwanym płaszczem siedział ktoś, kogo normalnie Żwirko uznałby za menela, gdyby nie to, że osoba ta siedziała na korytarzu w bazie lotniczej w Salon. Głos też był znajomy, ale osoba ta aż wnikała w płaszcz, jakby chciała się w nim schować.
-Erwin! - zakrzyknął Żwirko, a podporucznik Kawnik wychyliwszy głowę z płaszcza, głosem, który pasował do wędrownego dziada-bajarza lub jakiegoś Wernyhory powiedział:
-Tego imienia nie słyszałem od dawna.... od bardzo, bardzo dawna... - brzmiało to jakby miał właśnie opowiedzieć jakąś historię, jak to za młodych czasów, pod królem Sobieskim walczył z Turkami pod Kamieńcem Podolskim...
Gdy Żwirko wracał do kantyny, nagle usłyszał głos:
-Rzuć pan grosza, ex-żandarmowi...
Obejrzał się w stronę ławki, na której opatulony jakimś rozerwanym płaszczem siedział ktoś, kogo normalnie Żwirko uznałby za menela, gdyby nie to, że osoba ta siedziała na korytarzu w bazie lotniczej w Salon. Głos też był znajomy, ale osoba ta aż wnikała w płaszcz, jakby chciała się w nim schować.
-Erwin! - zakrzyknął Żwirko, a podporucznik Kawnik wychyliwszy głowę z płaszcza, głosem, który pasował do wędrownego dziada-bajarza lub jakiegoś Wernyhory powiedział:
-Tego imienia nie słyszałem od dawna.... od bardzo, bardzo dawna... - brzmiało to jakby miał właśnie opowiedzieć jakąś historię, jak to za młodych czasów, pod królem Sobieskim walczył z Turkami pod Kamieńcem Podolskim...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)