Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7415
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#286

Post autor: PL_CMDR Blue R » 16 sie 2026, 22:01

Jerzy powiedział:
-Tak. Wtedy będzie gorąca. I to mnie martwi. Bo wychodzi, że tylko my walczymy... No i oczywiście nasi koledzy z marynarki. Ten twój znajomy mógł nawet nie płynąć już na statku handlowym. Pewnie marynarka też zmobilizowała cywilnych. Przecież rejsów pasażerskich teraz nie będą mogli robić, to część załogi może zasilić nowe okręty... Ale tego nam nie powiedzą... Najgorsze na wojnie na obczyźnie jest to, że nie wiesz, co dzieje się w domu. Trzeba rozgrzać tą wojnę, skopać Niemców i odnaleźć znajomych, aby razem już w pokoju rozpamiętywać "te złe czasy"... Ale po kolei. Jak mówisz Żwireko. Najpierw niech nam dadzą samoloty!
Inni przytaknęli.

3 grudnia 1939, lotnisko w Salon
-Patrzcie! Śnieg! - "Święty" wykrzyknął to tak radośnie, jakby był dzieciakiem, co oczekiwał na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia. W sumie wśród takich różnych smutnych wiadomości, w tej była wreszcie odrobina entuzjazmu. Bo co dobrego działo się na świecie? Polska zajęta przez Niemców, Rosjanie zaatakowali Finlandię, Król Anglii odwiedzał wojska we Francji, które nie atakowały Niemców, tylko czekały... Nic dobrego się nie działo. A tak, to choć zrobiło weselej z tego powodu. Bronek z Andrzejem zaczęli sprawdzać piecyk znajdujący się w koszarach, połączony z grzejnikami w pokojach i z radością ogłosili, że nadaje się do grzania. I wtedy problemem okazał się brak materiału do palenia, bo na stojącej obok piecyka półeczce było go najwyżej na jeden dzień. Bronek ogłosił:
-Idę do Francuzów po pojemnik i węgiel. Napalimy i będzie ciepło.
Wrócił po pół godziny z pustymi rękami:
-Panowie. Jest problem. Węgiel do bazy jeszcze nie dojechał. Francuski komendant przekazał, że ten węgiel co jest ma być użyty do ogrzewania pomieszczeń wspólnych.
"Święty" skrzywił się:
-I mamy przenieść się spać do kantyny? Ja wiem, że w Bukareszcie w piwnicy ambasady było gorzej, ale skoro Francuzi udają wojnę, to o zaopatrzenie wojsk mogliby się postarać...
Kapitan Krasnodębski powiedział:
-To mały problem i wkrótce go się rozwiąże. Poruczniku, poinformowali pana, kiedy na przyjechać węgiel dla wszystkich? Jutro? Pojutrze?
-W styczniu - odparł Bronek
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1508
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#287

Post autor: PL_Qbik » 17 sie 2026, 20:41

Żwirko jakoś nie przejął się brakiem węgla. Jeśli będzie trzeba, prześpi się i w kantynie czy świetlicy. Ileż to roboty poprzenosić materace, a nawet całe łóżka. Żaden problem. A zawsze można wyjść i spróbować załatwić węgiel poza oficjalnym obiegiem. Lub zrąbać jakąś jodełkę czy inne drzewiszcze. Tymczasem, zamiast przejmować się pierdołami, zasiadł przy oknie i z radością patrzył na śnieg, powoli pokrywający wszystko wokół białym, puszystym dywanem.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7415
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#288

Post autor: PL_CMDR Blue R » 18 sie 2026, 14:35

Jednak ku smutkowi Żwirka, już koło 10:00 śnieg zamienił się w błotną chlapę i tyle było z tego pięknego widoku, ale kto wie, co miały przynieść kolejne dni

4 grudnia 1939, Sedan
Żwirko siedział w kantynie przy stoliku i spostrzegł, że podporucznik Skibiński wrócił z nietęgą miną i powiedział do grupy przy sąsiednim stoliku, gdzie siedział podporucznik Drecki i kapitan Krasnodębski:
-Obszedłem pół miasta. Francuzi w panice wykupili cały węgiel. Nawet wiaderka nie dostaniemy.
Podporucznik Drecki zapytał:
-Jest tu w pobliżu jakiś lasek? Pojedziemy i wytniemy go.
Bronek powiedział:
-Widziałeś te drzewka, co tutaj rosną? Musimy pojechać do jakiegoś dużego lasu. Tam na zachodzie na mapie jest zaznaczone coś na zielono. Może to coś większego, niż to co tu naokoło rośnie. Spróbuj zorganizować jakieś narzędzia, ja wezmę się za organizację samochodu.
Ktoś, kogo Żwirko nie widział, zapytał:
-A co oni w ogóle tacy tym zaskoczeni? Śniegu w grudniu się nie spodziewali?
Kapitan Krasnodębski powiedział:
-Jesteśmy nad Morzem Śródziemnym. Tu zimą powinno być jak u nas we wrześniu. Ale naszym kolegom też jest zimno. Mietek poszedł z tym oficerem-magazynierem, Rene, wiecie którym. Kuchnia też bez zapasów nie może pracować. Sprawdźcie, gdzie można ogarnąć te wszystkie potrzebne rzeczy, ale najpierw zobaczmy, jak tutejszy komendant zaproponuje, aby rozwiązać ten kryzys... - nagle parsknął śmiechem - I to jest największe zmartwienie Francuzów. Kryzys, bo spadł śnieg. Jakby Niemieckie bomby spadały, to bym zrozumiał.

Podporucznik Tadeusz Koc, pilot z armii "Łódź", który siedział przy stoliku Żwirka (wraz z Jerzym Sokołowskim) spojrzał na tą grupę, po czym powiedział do towarzyszy:
-Ja tam problemu nie widzę. Tutaj jest ciepło, a w łóżku śpię w ubraniu, przyrzucam się kocem i też jest ciepło. Ten śnieg to topi się nawet w nocy,.
I wtedy do pomieszczenia wszedł "Święty" i ogłosił:
-Panowie oficerowie. Przybyli oficerowie z Reginy*. Major rozkazał, aby nikt nie opuszczał lotniska, gdyż mogą być potrzebni.
Poza faktem, ze "Święty" nie nazywał oficerów ze sztabu wodza "oficerami ze sztabu", nie było nic niezwykłego w tym rozkazie. O't znów przyjechali. Pewnie znów są jakieś nowe osoby, co przyjechały z nimi potrzebują weryfikacji, albo znów będą wzywać na te swoje "przesłuchania".



*Hotel w Paryżu, gdzie mieści się sztab naczelnego wodza.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1508
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#289

Post autor: PL_Qbik » 18 sie 2026, 20:35

Żwirko oderwał wzrok od Świętego, spojrzał na kolegów z którymi siedział i zabębnił palcami po blacie stołu.
- Z "Reginy"? Hmm... znaczy ze sztabu! Ciekawe, co też kot przyniósł tym razem? Może coś w sprawie mundurów? Może coś w sprawie myśliwców? - Tu oczy Staszka błysnęły z wilczą zawziętością - Może wreszcie coś w sprawie wypruwania Szkopom bebechów?!
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7415
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#290

Post autor: PL_CMDR Blue R » 19 sie 2026, 13:14

-Ehe - powiedział "Świety", kiwając głową w geście "Tak, akurat" i coś mruknął pod nosem, chyba coś o Świętym jakimś.
Kapitan Krasnodębski powiedział głośno:
-Ale o węglu można im wspomnieć. Z Paryża pewnie łatwiej go zorganizować, niż tu, w Salonie na Prowincji*.

Jak się jednak okazało przyjechali znów z dokumentami do uzupełnienia przez nich... i przez nowych! Godzinę po oficerach pod barak podjechał autobus, z którego zaczęli wysiadać kolejni piloci.
Bronka najbardziej chyba ucieszyło przybycie kapitana Wiórkiewicza, dowódcy 122 -giej eskadry. Kapitan Wiórkiewicz zobaczywszy Żwirka powiedział z uśmiechem;
-Żwirek! Cholernie ciesze się, że cię widzę! Miesiąc temu obiecałem komendantowi obozu, że zwrócę ci uwagę, żebyś bardziej dbał o higienę, bo nie przystoi oficerowi być takim brudasem - a widząc zaskoczenie Żwirka dodał - W Tulczy mamy drugiego "podporucznika Żwirko ze [12]1-szej." Rumuni wciąż nie wiedzą, że zwiałeś. A pod niechlujnym mundurem można ukryć kilka tożsamości. Szeregowy Dlamacki, to prawdziwy aktor. Ma 5 tożsamości i Rumuni dalej się nie zorientowali, że ciebie nie ma.









*[Nazwa miasta oznacza miasto Salon na Prowansji]
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7415
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#291

Post autor: PL_CMDR Blue R » 19 sie 2026, 13:17

-Ehe - powiedział "Świety", kiwając głową w geście "Tak, akurat" i coś mruknął pod nosem, chyba coś o Świętym jakimś.
Kapitan Krasnodębski powiedział głośno:
-Ale o węglu można im wspomnieć. Z Paryża pewnie łatwiej go zorganizować, niż tu, w Salonie na Prowincji*.

Jak się jednak okazało przyjechali znów z dokumentami do uzupełnienia przez nich... i przez nowych! Godzinę po oficerach pod barak podjechał autobus, z którego zaczęli wysiadać kolejni piloci.
Bronka najbardziej chyba ucieszyło przybycie kapitana Wiórkiewicza, dowódcy 122 -giej eskadry. Kapitan Wiórkiewicz zobaczywszy Żwirka powiedział z uśmiechem;
-Żwirek! Cholernie ciesze się, że cię widzę! Miesiąc temu obiecałem komendantowi obozu, że zwrócę ci uwagę, żebyś bardziej dbał o higienę, bo nie przystoi oficerowi być takim brudasem - a widząc zaskoczenie Żwirka dodał - W Tulczy mamy drugiego "podporucznika Żwirko ze [12]1-szej. Rumuni wciąż nie wiedzą, że zwiałeś. A pod niechlujnym mundurem można ukryć kilka tożsamości. Szeregowy Dlamacki, to prawdziwy aktor. Ma 5 tożsamości i Rumuni dalej się nie zorientowali, że ciebie nie ma.






*[Nazwa miasta oznacza miasto Salon na Prowansji]
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1508
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#292

Post autor: PL_Qbik » 19 sie 2026, 20:42

Dwa razy ten sam post Ci się wysłał.

===================================================================================================

Żwirko mocno uścisnął dłoń Wiórkiewicza. Łypnął szelmowsko oczyma i rzekł:
- Solennie obiecuję, panie kapitanie, że od dziś będę brał prysznic i golił się co najmniej dwa razy dziennie!
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7415
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#293

Post autor: PL_CMDR Blue R » 19 sie 2026, 20:54

A był 3 post na discordzie :)
Zawiesił się chrom na komórce i wysłałem też na discorda. Jak chrom ruszył, zobaczyłem, że post jest, to usunąłem tego na discordzie. A nie spojrzałem, że wysłało dwa razy tutaj.

==================================================


I wtedy Staszek zobaczył JEGO... Nie wiedział, kim jest ten cywil. Znaczy na pewno był lotnikiem. Można to było rozpoznać po śmigle... Dwumetrowym śmigle zapewne samolotu RWD, które ten niósł. Kapitan zauważył spojrzenie Żwirka i powiedział:
-Tak. Uparł się, że je zabierze. Początkowo tylko chciał je ukryć, aby Rumuni nie zdobyli sprawnego samolotu, ale jak dostał dokumenty w Bukareszcie, wrócił po nie i wiezie je, aby wrócić do Polski choć z częścią samolotu, którym odleciał do Rumunii.


=====
Ciekawostka: Śmigło dziś znajduje się w holu Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1508
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#294

Post autor: PL_Qbik » 19 sie 2026, 23:00

1. Nadal są dwa takie same posty: nr 290 i nr 291.
2. "I wtedy Andrzej zobaczył JEGO..." - Czy dobrze rozumiem, że miało być: "I wtedy Staszek zobaczył JEGO..." ?

================================================================================================================

Żwirkowi szczęka opadła.
- Matko Święta! Co tu jest grane?! I kto to jest, panie kapitanie?!
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7415
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#295

Post autor: PL_CMDR Blue R » 20 sie 2026, 11:28

-Jak to co się dzieje? Naszym nie brakuje fantazji... a skoro o fantazji mowa, pamiętasz jak mówiliśmy w Krakowie o rejsie statkiem? I wspomniałem, że jak się uspokoi, to popłynę w taki rejs? Wyjechaliśmy z Rumunii pociągiem, docieramy do Pireusu... a tam czeka na nas Pułaski! Co prawda nie była to wycieczka rekreacyjna, ale rejs naszym statkiem mam odhaczony i mogę umrzeć szczęśliwy... swoją drogą, ale tu zimno. W Grecji to było ciepło, a przecież to podobny klimat.. no dobrze, Grecja bardziej na południe, ale jaka to różnica... A co wy też tak po cywilnemu? Mundurów we Freancji brakło?




=========
O ile los śmigła jest znany, to dane pilota pozostały nieznane publicznie, więc ten wątek pozostawię "w domyśle", że potem Żwirek poznał pilota
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1508
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#296

Post autor: PL_Qbik » 20 sie 2026, 20:37

Żwirko poczuł się totalnie zlekceważony.
- Przepraszam, panie kapitanie, ale ja nie pytałem o pańską fantazję, o Pireus, Pułaskiego, szczęśliwe umieranie i geografię klimatyczną Grecji. Ja pytałem, czy pan wie kim jest ten facet przemierzający przestrzeń z dwumetrowym śmigłem w rękach?!
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7415
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#297

Post autor: PL_CMDR Blue R » 20 sie 2026, 21:35

Kapitan powiedział:
-I zero zmian w was Żwirko. Człowiek się cieszy, że was widzi, a wy cały czas po swojemu. Kto to? Pilot z eskadry towarzyszącej naszej armii. - kiwnął głową w stronę pilota ze śmigłem i powiedział - Możecie sami go zapytać kim jest, chwaląc jego patriotyzm, na pewno się ucieszy... ale może najpierw dajcie mu się rozgościć, bo nie wypada traktować go jak atrakcji z cyrku. No i są też sprawy ważne. - powiedział wracając do swojego tematu - O co chodzi z brakiem mundurów? Francja nie pozwala tworzyć naszego lotnictwa, czy co?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1508
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#298

Post autor: PL_Qbik » 21 sie 2026, 22:51

- Przepraszam, panie kapitanie. Też sie cieszę, że pana widzę. Ale zadałem pytanie i spodziewałem sie odpowiedzi, przyzna pan, że w dość sensacyjnej i nietypowej sprawie. Ale dobrze. Sam go zapytam. A z brakiem mundurów chodzi o to, że nie wiadomo czy mają być francuskie czy polskie. A tak naprawdę to - nikt nic pewnego nie wie.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

ODPOWIEDZ