Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7562
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#241

Post autor: PL_CMDR Blue R » 19 paź 2026, 22:38

Wacław spojrzał na Ludwika, westchnął i powiedział:
-I właśnie dlatego dyscyplina leży. Ryba psuje się od głowy. Jak ty uważasz, że nie odpowiadasz za nikogo, to oni uważają, że nie odpowiadają przed tobą... Miejmy nadzieję, że to szybko się zakończy, bo inaczej.... - machnął ręką - Skoro pozostajesz bierny, to co powiesz na partię bilarda po obiedzie? Skoro większość uda się do pułkownika, powinien być wolny. Pogramy i potem usłyszymy, co tam koledzy ustalili w pułkownikiem. Co ty na to?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1360
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#242

Post autor: LudwikG » 25 paź 2026, 14:03

- Ryba psuję się od głowy, tylko że głowa nie znajduję się tu a gdzie indziej. Bardzo chętnie zagram, albo innaczej Łi, że sił dakor.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7562
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#243

Post autor: PL_CMDR Blue R » 25 paź 2026, 17:49

I gdy większa część pilotów "oblegała Bastylię" pułkownika, Ludwik czekał. Późnym popołudniem piloci zaczęli wracać do ciepłej kantyny i można się było dowiedzieć, że pułkownik przyjął do siebie delegację pilotów i z nimi rozmawiał na gryzące ich problemy, a reszta czekała, co też za informacje ogłoszą na apelu.

I wtedy, wieczorową porą, na pół godziny przed apelem, przybył niespodziewany gość. Najpierw przed budynki bazy podjechał samochód, a z niego wysiadł jeden pasażer. Nikt nawet nie zwrócił na to uwagi, aż drzwi kantyny otworzyły się i wszedł przez nie ciemny kształt, podpierając się laseczką. Oczy wszystkich spojrzały na nowo przybyłego, który odstawił walizkę i rozpiął płaszcz, spod którego ukazała się czarna sutanna. Cień, który rzucały drzwi nie pozwalał dostrzec wyraźnie twarzy i gdyby nie biała koloratka, można byłoby uznać, że oto przyszedł sam płaszcz. Z cienia nad koloratką wyłonił się szeroki uśmiech, gdy przybyły rozłożył na boki ręce i powiedział po polsku:
- Czy chcecie się wyspowiadać drogie dzieci? - i ruszając w stronę gdzie przy kominku siedział Żwirko, trzymając rozłożone ręce powiedział - Niech Bóg wstąpi w wasze serca albowiem przybyłem
"Żwirek" jako pierwszy podniósł się z krzesła i odezwał się:
- Witamy księdza w naszych skromnych progach! Skąd droga prowadzi?
-Skąd droga? Z Nieba - powiedział gość wychodząc z ciemniejszego wejścia w środek światła lamp, które oświetlały stoły, przy których siedzieli, śmiejąc się serdecznie znajomym śmiechem. Jakby ktoś jeszcze go nie rozpoznał, Żwirko wykrzyknął:
-Feliks! Posrańcu jeden! Tylko ty mogłeś wymyślić coś takiego!!!
W świetle lampy ponad koloratką, śmiała się twarz podporucznika Feliksa Piłsudskiego, który delikatnie utykając na jedną nogę, zmierzał w stronę kolegów z rękami rozłożonymi do przyjacielskiego uścisku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

LudwikG
Posty: 1360
Rejestracja: 27 paź 2022, 8:48

Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania

#244

Post autor: LudwikG » 28 paź 2026, 23:31

Ludwik rzucił tylko szybkie " a niech mnie" , a jego twarz miała wyraz jakby ujrzał diabła a nie księdza.
- Wiedziałem, wiedziałem.

ODPOWIEDZ