|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Ludwik uśmiechnął się i zaniemówił.
- Nie wierzę, że ambsada dała ci taką przykrywkę. Pobiłeś żandarma i zabrałeś mu mundur?
- Nie wierzę, że ambsada dała ci taką przykrywkę. Pobiłeś żandarma i zabrałeś mu mundur?
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7384
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
-Jaka ambasada? - Erwin był zaskoczony - Przecież byłeś w obozie jak zajęliśmy się stolarką, a potem pralnią. Rumuni sami nam mundury do prania dali i nawet nie doliczyli się, że mniej im oddaliśmy. Odpływacie z portu do Francji? Znajdzie się miejsce dla kilku uciekinierów więcej?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- Wiesz że później może być z tym problem?
Trzeba odszukać radce, przechadza tu w długim płaszczu. On jedyny może wam pomóc, ja nie mam tu żadnej mocy.
Trzeba odszukać radce, przechadza tu w długim płaszczu. On jedyny może wam pomóc, ja nie mam tu żadnej mocy.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7384
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
-Wiem, wiem. Już Żwirek Gienka na następny prom kierował. O, Żwirko obserwuje nas - powiedział patrząc w głąb peronu - Chyba nie rozpoznał mnie i martwi się, co tak cię żandarmeria maltretuje. Dobra, znajdę tego Rzeckiego. Może do Wokulskiego mnie wyśle i coś się załatwi, a jak nie, to próbujemy coś dalej sami zorganizować. Trzymaj się Ludwik - powiedział ruszając dalej... w kierunku zmierzającego w ich stronę Żwirka. A złośliwy uśmiech Erwina świadczył, że coś mu chodziło już po głowie.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- Odnoszę wrażenie, że szybciej będziesz na miejscu niż my.
Wszystkiego dobrego! Widzimy się we Francji.
Wszystkiego dobrego! Widzimy się we Francji.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7384
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Erwin, który prawie podszedł do zbliżającego się Żwirka, odwrócił się ze skrzywioną miną i powiedział:
-Dzięki, wiesz! Miałem właśnie Żwirka z fałszywych dokumentów przetrzepać!
Po czym odwrócił się do zdezorientowanego Żwirka, który chyba właśnie dopiero teraz rozpoznał kim był żandarm:
- No cóż to sie porobiło! No koniec świata! - zdumiony Żwirko kręcił głową - Erwin, cholero jedna! O zawał kolegów przyprawisz!
Klepnął Kawnika z uznaniem w plecy, po czym zwrócił się do Gwarczyńskiego:
- Idziesz Ludwik z nami? Zbieram ekipę swojaków do autobusu. Nach Balcice fahren... ?
-Dzięki, wiesz! Miałem właśnie Żwirka z fałszywych dokumentów przetrzepać!
Po czym odwrócił się do zdezorientowanego Żwirka, który chyba właśnie dopiero teraz rozpoznał kim był żandarm:
- No cóż to sie porobiło! No koniec świata! - zdumiony Żwirko kręcił głową - Erwin, cholero jedna! O zawał kolegów przyprawisz!
Klepnął Kawnika z uznaniem w plecy, po czym zwrócił się do Gwarczyńskiego:
- Idziesz Ludwik z nami? Zbieram ekipę swojaków do autobusu. Nach Balcice fahren... ?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- Ide, o ile ten autobus dojedzie do celu...
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7384
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Jeszcze przed przyjazdem autobusu, Ludwik dostrzegł, jak podporucznik Karwnik rozmawia o czymś z radcą Rzeckim, a potem nadjechał autobus, który zabrał pierwszą połowę czekających, a radca Rzecki powiedział, aby druga połowa poczekała na drugi autobus, który pojawił się wtedy jak na zawołanie. Do autobusu, którym jechał on i Żwirek wsiadł także i "żandarm" i wszyscy razem ruszyli do Balcziki.
W Balcic, małym rybackim porcie, położonym wśród malowniczych wzgórz, autobusy zatrzymały się już po północy. Gdy "własny Żandarm" stanął na warcie, jakby zniechęcając, aby ktokolwiek im przeszkadzał, radca Rzecki stał się bardziej rozmowny:
-Panowie. Tutejsi policjanci są po naszej stronie, tak samo kapitan statku, co ma po nas przypłynąć. Niemniej żandarmeria pilnuje statków, co przypływają. Gdy tylko parowiec przypłynie możemy spodziewać się dotarcia tutaj żandarmerii, która będzie sprawdzała wsiadających i szukała, od kogo mogą dostać łapówkę. Pułkownika Nazarkiewicza nie chcieli wpuścić, ale jak sypnął banknotami, to mógłby przed nimi przedefilować w polskim mundurze z orkiestrą na czele grającą Mazurka Dąbrowskiego. Zapewne jak ostatnio zatrzymają też statek, aby dostać łapówkę, więc proszę was o cierpliwość. Ostatni statek był opóźniony kilka dni, ale przypłynął i bez problemów dotarł do terytorium Francuskiego. Zostaniecie tu zakwaterowani po pięciu w domach tutejszych mieszkańców i będziecie musieli poczekać, aż przypłynie statek. Jak to będzie ten właściwy, wyślę po was kogoś. Jeszcze w tym miesiącu powinniśmy opuścić Rumunię, panowie.
Patrząc na to, że październik się zbliżał do końca, brzmiało to chociaż trochę optymistycznie.
W Balcic, małym rybackim porcie, położonym wśród malowniczych wzgórz, autobusy zatrzymały się już po północy. Gdy "własny Żandarm" stanął na warcie, jakby zniechęcając, aby ktokolwiek im przeszkadzał, radca Rzecki stał się bardziej rozmowny:
-Panowie. Tutejsi policjanci są po naszej stronie, tak samo kapitan statku, co ma po nas przypłynąć. Niemniej żandarmeria pilnuje statków, co przypływają. Gdy tylko parowiec przypłynie możemy spodziewać się dotarcia tutaj żandarmerii, która będzie sprawdzała wsiadających i szukała, od kogo mogą dostać łapówkę. Pułkownika Nazarkiewicza nie chcieli wpuścić, ale jak sypnął banknotami, to mógłby przed nimi przedefilować w polskim mundurze z orkiestrą na czele grającą Mazurka Dąbrowskiego. Zapewne jak ostatnio zatrzymają też statek, aby dostać łapówkę, więc proszę was o cierpliwość. Ostatni statek był opóźniony kilka dni, ale przypłynął i bez problemów dotarł do terytorium Francuskiego. Zostaniecie tu zakwaterowani po pięciu w domach tutejszych mieszkańców i będziecie musieli poczekać, aż przypłynie statek. Jak to będzie ten właściwy, wyślę po was kogoś. Jeszcze w tym miesiącu powinniśmy opuścić Rumunię, panowie.
Patrząc na to, że październik się zbliżał do końca, brzmiało to chociaż trochę optymistycznie.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Gwarczyński nie ingerował tylko na znak zrozumienia kiwał głową.
Wiedział że musi odpocząć i oczyścić głowę i na nic tu się zda jego pomoc. Zatem spacery i poznanie loklanego życia to jest to na co się nastawiał w najbliższym czasie.
Wiedział że musi odpocząć i oczyścić głowę i na nic tu się zda jego pomoc. Zatem spacery i poznanie loklanego życia to jest to na co się nastawiał w najbliższym czasie.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7384
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Ale kto jak kto, ale Żwirko nie odpuścił możliwości otwarcia pyska.
- W porządku, panie Rzecki. Dwa pytania. Czy ma pan pieniądze na tą łapówkę, czy mamy się zrzucić? I drugie: czy ma pan już plan zakwaterowania, znaczy kto z kim i gdzie?
-Na taką łapówkę, abyśmy wszyscy wsiedli z orkiestrą, to chyba by trzeba całe złoto Polskie sprzedać, ale macie na tyle dobre dokumenty, że nie powinno to być potrzebne. - po czym uśmiechnął się i powiedział - A co do kwater, to sami zbierzcie się w piątki. Ja wam swatką nie będę.
I to wystarczyło, aby piloci zaczęli się mieszać ze sobą, szukając kolegów, a Żwirko gestem zachęcał Ludwika, aby dołączył do nich.
- W porządku, panie Rzecki. Dwa pytania. Czy ma pan pieniądze na tą łapówkę, czy mamy się zrzucić? I drugie: czy ma pan już plan zakwaterowania, znaczy kto z kim i gdzie?
-Na taką łapówkę, abyśmy wszyscy wsiedli z orkiestrą, to chyba by trzeba całe złoto Polskie sprzedać, ale macie na tyle dobre dokumenty, że nie powinno to być potrzebne. - po czym uśmiechnął się i powiedział - A co do kwater, to sami zbierzcie się w piątki. Ja wam swatką nie będę.
I to wystarczyło, aby piloci zaczęli się mieszać ze sobą, szukając kolegów, a Żwirko gestem zachęcał Ludwika, aby dołączył do nich.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Ludwik podszedł do Żwirka i zapytał " No to co? Co teraz robimy? Może zwiedzimy okolicę, zrobimy zwiad?".
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7384
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
[domyślam się, że miałeś na myśli rano, nie blisko północy, gdy was kwaterują?]
-Pozwiedzajmy okolicę. - odparł Żwirko - Tylko że jeden z nas, rotacyjnie oczywiście, musi tu warować na wypadek nadejścia sygnału o pojawieniu się naszego statku. No pamiętacie, że Rzecki powiedział iż wyśle po nas kogoś gdy nadpłynie właściwy. I że - sardoniczny uśmiech wypłynął na twarz Staszka - nie powinno to potrwać dłużej niż miesiąc.
Sierżant Żak, zakwaterowany wraz z nimi odpowiedział:
-To ja mogę wziąć pierwszą wartę. To tym gnieżdżeniu się w piwnicy wreszcie można tu po prostu odpocząć, panie poruczniku.
-Pozwiedzajmy okolicę. - odparł Żwirko - Tylko że jeden z nas, rotacyjnie oczywiście, musi tu warować na wypadek nadejścia sygnału o pojawieniu się naszego statku. No pamiętacie, że Rzecki powiedział iż wyśle po nas kogoś gdy nadpłynie właściwy. I że - sardoniczny uśmiech wypłynął na twarz Staszka - nie powinno to potrwać dłużej niż miesiąc.
Sierżant Żak, zakwaterowany wraz z nimi odpowiedział:
-To ja mogę wziąć pierwszą wartę. To tym gnieżdżeniu się w piwnicy wreszcie można tu po prostu odpocząć, panie poruczniku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- No i wszystko wiemy. Ja wezmę drugi zresztą cholera wie ile tu będziemy, koczować.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7384
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Zostawiając sierżanta Żaka na pierwszej warcie mogli wyruszyć na miasteczko, które latem musiało służyć jako jakiś punkt przesiadkowy dla statków pływających z turystami, gdyż nad nabrzeżem były zlokalizowane, aż trzy kawiarnie, niezwykle puste obecnie. Ogólnie miasteczko wyglądało biednie, nijak się mając do takiej Gdyni, czy Gdańska. Nawet na statki nie można było popatrzeć, gdyż przy przystani cumowały obecnie tylko statki rybackie. W zasadzie pół miasteczka skupiało się wokół przystani, a drugie pół chyba służyło im za zaplecze. Nawet kupno gazety niezbyt wchodziło w grę, chyba, że chcieli pooglądać zdjęcia, przedstawiające niemiecki bombowiec, a obok jakieś stare zdjęcie okrętu wojennego i domyślać się o czym to Rumuni piszą i na jakiej podstawie. W zasadzie nie bardzo wiedzieli co robić z czasem i Żwirko zaproponował:
- To co, panowie. Może wstąpimy i spróbujemy Balcickiej kawy? Czy cuś?
- To co, panowie. Może wstąpimy i spróbujemy Balcickiej kawy? Czy cuś?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- Jak najbardziej, zobaczymy co tu mają.