Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1368
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#16

Post autor: PL_Qbik » 11 lut 2026, 22:43

Żwirko podniósł się z krzesła tuż po Ludwiku. Czuł dokładnie to samo co on i miał równie wielką ochotę opuścić to bezsensowne towarzystwo. Jednak postanowił spróbować po raz ostatni przemówić do zakutego, kapitańskiego łba. Stojąc, odezwał się wprost do wyższego rangą:
- Panie kapitanie! Przepraszam, że to powiem, ale chyba nie wysłuchał pan mojej koncepcji przedstawionej na forum. Albo pan jej nie zrozumiał. A może pan ją zrozumiał i kompletnie zlekceważył. Otóż moja koncepcja całkowicie wyklucza to, że żółtodzioby opuszczą obóz jako pierwsi, ponieważ utworzone grupki miały opuszczać obóz zgodnie z wynikiem losowania. Tak jest! Nie słuchał pan! A nawet jeśli los sprawiłby, że większość mniej doświadczonych pilotów dotrze do Francji w pierwszej kolejności - to tym lepiej! Będą mieli więcej czasu aby tego doświadczenia nabyć. Prosiłem, żebyśmy nie dzielili włosa na czworo i sprawnie podzielili ludzi, wylosowali i wio! Nie wiem po kiego czorta pan kapitan miesza, wyszukuje problemy, skupia się na nic nie znaczących szczegółach, zaciemnia sprawę i ją opóźnia! Kręcimy się tutaj jak - za przeproszeniem - gówno w przerębli! Zamiast iść do przodu! Mam dość tego bezproduktywnego pierdzenia! W pełni zgadzam się z porucznikiem Gwarczyńskim! Aaaach, szkoda gadać! Kontynuujcie beze mnie!
Żwirko strzelił obcasami, zasalutował i ruszył za oddalającym się Ludwikiem.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6779
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#17

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 lut 2026, 8:29

Żwirko z pójściem spać czekał tylko na powrót oficerów z narady, aby nie zarzucono mu później, że nie jest w gotowości. Wreszcie oficerowie zaczęli wracać, a zgodnie z oczekiwaniem Wacław podszedł do Żwirka i powiedział:
-Chodźmy do Ludwika.
Podeszli do łóżka Ludwika, znajdującego się w rogu baraku, gdzie Ludwik już szykował się do udania się w objęcia Morfeusza i Wacla ściszonym głosem, aby nikt inny ich nie słyszał powiedział:
-Ludwik, Żwirko. Mam dwie sprawy. Dobra jest taka, że jutro z rana Andrzej znika z kapitanem Łaszkiewiczem i porucznikiem Goethelem, trzeba go poinformować, ale najpierw... o co wy do cholery pokłóciliście się z kapitanem Jasionowskim? Coś stało się w Lublinie o czym nie wiem? Wstyd na cały obóz, jak obaj dowódcy eskadry zachowują się jak... - machnął ręką - Dobra, może do rzeczy. Mieliście tylko podzielić pilotów na trzy grupy. Co się stało? Bo chyba o taką pierdołę prawie się nie pozabijaliście?
- Jaki dowódcy eskadry? - powiedział Ludwik wyraźnie skwaszony - Eskadry już nie ma. - po czym wypuścił powietrze, jakby wyrzucił co leżało mu na sercu i powiedział - Przepraszam, ale Wacław nic się nie stało. Wyraziłem jasno swoje niezadowolenie i to tyle. Moim zdaniem skupiamy się na tym co nie trzeba.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1368
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#18

Post autor: PL_Qbik » 12 lut 2026, 21:45

Żwirko spojrzał Wackowi prosto w oczy i rzekł:
- Nie było żadnej kłótni. Ja również po prostu wyraziłem swoje niezadowolenie. Kapitan Jasionowski buksuje w miejscu jak rozklekotana ciężarówka. Nie posuwamy się ani o milimetr do przodu. Nie słucha argumentów, nie wyciąga wniosków, nie pozwala działać. Zadaje idiotyczne pytania o całkowicie drugorzędne sprawy. Nie mam ochoty gonić jak pies za własnym ogonem, rozważając bezsensowne i durnowate kwestie. Nie przywędrowałem tu po to aby siedzieć na dupsku i trzepać po próżnicy jęzorem. Bicie piany i nic więcej! Beze mnie! Wiesz, Wacek, mówię za siebie. Ale myślę, że większość chłopaków chciałaby się już stąd wyrwać. Ja jestem gotów słuchać. I działać. A nie zżymać się słuchając bezsensownych gadek. Wybacz. I przepraszam, ale w moim i Ludwika zachowaniu nie widzę najmniejszego powodu do wstydu. Powiedzieliśmy to, co mieliśmy do powiedzenia i powiedzieliśmy to grzecznie, choć stanowczo. Powodem do wstydu jest raczej to, że pod przywództwem kapitana nie postępujemy ani o jotę naprzód.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6779
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#19

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 lut 2026, 22:06

Wacław przerzucał wzrok między Ludwikiem i Żwirkiem, po czym powiedział:
-Koledzy, ale spokojnie. Mnie też siedzenie tutaj nie odpowiada i wolałbym być we Francji, a fakt, że byliśmy już w drodze po samoloty, gdy zmieniła się sytuacja też zabolał. Chyba nie ma w całym obozie żadnego pilota, ani mechanika, który nie chciałby się stąd wydostać, ale jak zaczniemy z tego powodu się kłócić o byle co, to daleko nie zajedziemy. Jak rozumiem błędem było, że sam nie poszedłem z wami spisać tej listy? Przepraszam, myślałem, że między wami, a kapitanem Jasionowskim panuje koleżeńska atmosfera i jak zaproponował, że sporządzi listę, nie widziałem w tym nic złego. Słuchaj, Żwirek, jak dostaniemy się do Francji, będą formowane nowe oddziały. Nie będę wnikał o przyczynę waszego sporu, rozumiem, że ani ty, ani Ludwik, ani też Andrzej nie chcecie trafić pod dowództwo kapitana Jasionowskiego i mam użyć wszelkich możliwości jakie będę miał, abyście trafili do innej jednostki, zgadza się? Jak tak, to zrobię, co w mojej mocy, a teraz chodźmy do Andrzeja, bo jak zaśnie, to jeszcze go kolejka na ucieczkę ominie, jak się spóźni.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ