|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7149
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Bronek zmniejszył obroty prawego silnika tak, aby lekko tylko sobie "pyrkał" i obrócił samolot na zachód. Podporucznik Prevost nie opuszczał go, cały czas krążąc w pobliżu, odrobinę ponad Bronisławem. W takiej sytuacji nawigator się jednak przydawał. Owszem, Bronisław pewnie trafiłby na lotnisko, ale teraz musiał pilnować samolotu, który cały czas nierówna praca silników próbowała wyrwać z ustalonego kursu. Gdy wreszcie opanował mniej więcej jak kontrować silnik, Bronisław odezwał się do kaprala Abłamowicza z zapytaniem, czy z tyłu jest czysto. Ten jednak nie odpowiedział.
-Staszek? - zapytał Bronek, ale w lusterku widział tylko nieruchomą głowę strzelca, opartego o karabin. Julius połowicznie obrócił się w fotelu, aby szturchnąć strzelca, a ten po szturchnięciu, osunął się na bok.
-Panie kapralu! Kapral Strzelec dostał! - wykrzyknął Julius nawet, nie próbując wymówić nazwiska Abłamowicz i starając się przez fotel sięgnąć do znajdującego się na tyle samolotu strzelca.
-Staszek? - zapytał Bronek, ale w lusterku widział tylko nieruchomą głowę strzelca, opartego o karabin. Julius połowicznie obrócił się w fotelu, aby szturchnąć strzelca, a ten po szturchnięciu, osunął się na bok.
-Panie kapralu! Kapral Strzelec dostał! - wykrzyknął Julius nawet, nie próbując wymówić nazwiska Abłamowicz i starając się przez fotel sięgnąć do znajdującego się na tyle samolotu strzelca.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 687
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Kurwa! - zaklął siarczyście Bronisław i natychmiast zwiększył obroty silnika. (Lewy silnik pełna moc, prawy 80-90%)
- Mój strzelec jest ciężko ranny - krzyknął wręcz do radia - zwiększam obroty, dacie rade skontaktować się z lotniskiem armii? Potrzebny chirurg! Gnam tam, mam nadzieję że silnik mi nie wysadzi skrzydła.
Bronek był bardzo przejęty, liczył na to że na jego patrolu nie straci załoganta.
- Mój strzelec jest ciężko ranny - krzyknął wręcz do radia - zwiększam obroty, dacie rade skontaktować się z lotniskiem armii? Potrzebny chirurg! Gnam tam, mam nadzieję że silnik mi nie wysadzi skrzydła.
Bronek był bardzo przejęty, liczył na to że na jego patrolu nie straci załoganta.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7149
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Julius zabrał się do pracy z radiem, ale było to raczej liczenie na szczęście, że na Moerbecke używają tych samych częstotliwości, co eskadry armii, które stacjonowały w Calais. Były jeszcze częstotliwości używane przez lotnictwo cywilne, ale czy ktokolwiek nasłuchiwałby ich teraz, gdy trwała wojna. Na dodatek ten silnik. Bronisław cały czas walczył z chęcią zwiększenia obrotów jeszcze troszeczkę. Już jedna iskra, która wypadła z silnika prawie przyprawiła go o zawał, ale ta iskra nie podpaliła paliwa na skrzydle, a może i pęd powietrza powodował, ze paliwo raczej uciekało za nich, niż się osadzało na skrzydle. A może to tylko stres i tej iskry nie było? Każdy obrót na minutę więcej, to było więcej szans dla kaprala. Najgorsze było, że jak Julius grzebał w radio, nie mógł (mimo, że przez fotel) jakkolwiek pomóc kapralowi Abłamowiczowi. Najlepiej dla niego byłoby teraz wylądować, opatrzeć go i dopiero odlecieć... ale nawet jakby znaleźli jakieś miejsce do lądowania, to z tym wyciekiem, próba odpalenia silnika mogła zakończyć się katastrofą. Było dobrze, że lecieli i chyba mijali front. Front. Tam żołnierze też odnoszą rany... tam musi być jakiś sanitariusz, dalej lekarz, a dalej i szpital polowy. Lądując gdzieś zaraz za frontem mógł łatwo odnaleźć odpowiednie osoby... tylko co jak wyląduje na ziemi niczyjej, albo co gorsza na Niemieckiej stronie? Właśnie. Czy Niemcy szli od południa na północ, z północy na południe, czy ze wschodu na zachód? Bronek zorientował się, że nawet nie wie, gdzie są swoi, a gdzie Niemcy. Owszem, lądowanie natychmiast dawało większe szanse Staszkowi, ale też zwiększało szanse na bycie złapanym. A jak już wylądują, to bez naprawienia wycieku raczej nie wystartują... Ile zostało do tego Moerbecke? Zegar... Czy on się zatrzymał? Nie. Szedł, ale jakby w smole. Mieli lecieć tam około 20 minut, a minęło zaledwie pięć. Strasznie daleko. A może front jest lepszy? - biły się myśli w głowie Bronisława.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 687
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Nie mógł narazić też drugiego załoganta lądując błędnie po złej stronie frontu, więc i nie mógł teraz tego zrobić. Bronek spróbował wywołać swojego dowódcę skrzydła:
- Poruczniku Prevost, czy ma Pan jak skontaktować się z lotniskiem armii? Muszą przygotować sanitarkę. Staszek mi chyba umiera.
- Poruczniku Prevost, czy ma Pan jak skontaktować się z lotniskiem armii? Muszą przygotować sanitarkę. Staszek mi chyba umiera.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7149
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
I odpowiedziała mu cisza. Ponowił pytanie, sprawdzając czy na pewno przełączył się na kanał w którym powinien mieć swojego prowadzącego, ale znów nie uzyskał odpowiedzi. Po chwili usłyszał jakieś urywane słowa, ginące w szumie, ale nie był to podporucznik, który był przecież niecałe kilkadziesiąt metrów od niego. I aż czuł jak szeregowy przebiera palcami, aby wrócić do poszukiwania łączności z lotniskiem armii... I wtedy nadeszła myśl. Czy on czegoś nie przestawił i dlaczego nie ma łączności z podporucznikiem? Gdyby każdy miał własną radiostację, na pewno łączność byłaby łatwiejsza.... choć pewnie wtedy te dwa urządzenia nawzajem by siebie zagłuszały... i to otworzyło oczy Bronisławowi. Te urywane słowa. Czy Niemcy ich właśnie nie zagłuszają? Ale to raczej spodziewałby się jakiegoś hałasu, a nie tej ciszy...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 687
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Czy mamy uszkodzone radio?
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7149
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-Nie, panie kapralu - odpowiedział szeregowy - Jeszcze chwilę temu przecież rozmawialiśmy. Może szuka nas po innych częstotliwościach?
Jeżeli to robił, to mogli równie dobrze grać w pokera, czy teraz siebie znów znajdą.
Jeżeli to robił, to mogli równie dobrze grać w pokera, czy teraz siebie znów znajdą.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 687
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- No to pięknie. Szukaj dalej.
Bronisław obejrzał się na kolegę. Potem skupił się na szukaniu tego lotniska.
Bronisław obejrzał się na kolegę. Potem skupił się na szukaniu tego lotniska.