Strona 1 z 1

R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię

: 28 mar 2026, 22:10
autor: PL_CMDR Blue R
Obrazek

10 maja 1940 5:15
Andrzejowi było wstyd. Dobrze, że nikt nie słyszał jego myśli, ale po prostu się ich wstydził. Oto zachował się jak ci Francuzi, którzy nie chcieli atakować Niemców, bo to psuło wygodę życia. I on zaczął się do nich upodabniać. Jeszcze chwilę temu spał w najlepsze, a tu odgłos alarmu kazał mu stawić się w gotowości o tak wczesnej porze. Przeklinał w duchu tego, kto o tak nieludzkiej porze postanowił zrobić próby alarm. Czy naprawdę to było potrzebne? Ubieranie munduru i bieg o poranku (i to przed śniadaniem) było po prostu niemiłe. Na dodatek zaraz potem syrena zaczęła wyć alarm przeciwlotniczy. To teraz do schronu? Naprawdę nie miał ochoty. To łóżko było takie ciepłe. I dopiero biegnący naprzeciw nich major Durieux wykrzykujący:
-Do rowów! To nie ćwiczenia!
Oraz odgłos zbliżających się silników lotniczych spowodował, że Andrzej wewnętrznie nie tylko się obudził, ale jeszcze skarcił swojego leniwego ducha i wstydził się, że go w ogóle słuchał w narzekaniu. Duch bojowy Andrzeja momentalnie prawidłowo ocenił sytuację. Do samolotu nie dobiegnie i nie uruchomi go, zanim nie zacznie się nalot. Maszyna była cenna, ale tu we Francji nie tak cenna jak jego życie. Dodatkowo startując pod nalotem stawał się celem numer 1. Ale czy właśnie rzucenie się do maszyny nie było tym, co powinien zrobić Polski pilot, aby zmyć wstyd tchórzliwego francuskiego ducha, który przed chwilą był go opanowywał? Major biegł do rowu przeciwlotniczego i zaganiał do niego innych, jeden z polskich mechaników, szeregowy Wacław Kępa, biegł w stronę Andrzeja, wyraźnie gotów do działania jak Andrzej nakaże. I teraz musiała zapaść decyzja. Biec do samolotu, czy do rowu...

Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię

: 29 mar 2026, 13:39
autor: PL_Andrev
Andrzej rozejrzał się szybko czy ktoś biegnie do samolotów.
W kilka osób można było coś zdziałać, a samotnie walcząc będzie tylko łatwym celem.
Miał tylko kilka sekund do rozejrzenie się...

Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię

: 29 mar 2026, 15:42
autor: PL_CMDR Blue R
Nie widział wszystkich, ale szybko łączył fakty. Mechanicy biegli od strony gdzie były maszyny (poza jednym mechanikiem, notabene Polakiem, który biegł do niego). Raczej jakby startowali to mechanicy byli by przy maszynach, aby je wypuścić. Major, który kazał się chować na pewno powodował, że mniej osób, o ile w ogóle pobiegną do maszyn. O! Porucznik Goethel! Ten stał nieopodal i spojrzał na Andrzeja i dał znać "Do mnie". A więc w przeciwną stronę niż maszyny. Jak pobiegnie do maszyn, będzie sam... Wtedy też usłyszał odgłos karabinu maszynowego. Ale nie nadciągającego. To raczej obrona przeciwlotnicza otwierała ogień... Więc na pewno Niemcy nie mają łatwego podejścia. Sytuacja była prosta. Startuje sam, albo do rowu, a cała nadzieja w obronie przeciwlotniczej.

Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię

: 29 mar 2026, 19:59
autor: PL_Andrev
Andrzej krzyknął do mechanika - nie rób z siebie bohatera! - po czym pobiegł w kierunku porucznika.
Po chwili zziajany szeregowy do dogonił - nie atakujemy? - zapytał.
-Nie - odrzekł Andrzej - sami nie damy im rady, a na nas się rzucą jak wściekłe osy. Startujące samoloty będą dla nich jak na widelcu, łatwy cel, a pewnie mają eskortę lżejszych maszyn. Najgorsze co możemy zrobić to głupio dać się zabić, a ja jeszcze chcę posłać kilku szwabów do piachu.

Re: R3 - ppor. Andrzej Baran - Bitwa o Flandrię

: 29 mar 2026, 20:46
autor: PL_CMDR Blue R
Nalot trwał kilkanaście minut i chyba brały w nim udział tylko lekkie maszyny. Zrzucono kilka bomb, ostrzelano lotnisko z karabinów i samoloty zaczęły się oddalać. Natychmiast po nalocie kapitanowie eskadr rozkazali sprawdzić stan maszyn i przy sprawnych czekać w pogotowiu. Jak się okazało uszkodzeniu uległy tylko trzy Morany należące do Francuzów oraz kilka maszyn szkoleniowych, które stały zebrane w jednym miejscu na skraju hangarów.

Andrzej po sprawdzeniu swojego Morana czekał obok wraz z pozostałymi Polakami z klucza. To czekanie trwało prawie godzinę, po której zebrano przy maszynach wszystkich pilotów, a major Durieux przedstawił sytuację: Niemcy uderzyli na Luxemburg i Belgię, a najprawdopodobniej także na Holandię.
-Panowie. Zaskoczyli nas, ale teraz już stracili tą przewagę. Mamy rozpocząć stałe patrole powietrzne odcinka między Strasbugiem i Szwajcarią oraz Renem i Wogezami. Każdy wrogi cel ma być atakowany. Startujemy całymi eskadrami. Pierwsza trzecia, gdy wróci w powietrzu ma być czwarta i tak na zmianę. Przez radio będziemy was naprowadzać na wykryte zgrupowania nieprzyjaciela. Panowie. Walczyła Polska, walczy Norwegia, teraz my też wchodzimy na poważnie. To już nie "Śmieszna Wojna". Teraz walczymy na poważnie i pokażemy Niemcom, że porwali się z motyką na słońce. Trzecia! Do maszyn!

Morane 636 - 19400510 - 0620 - Odprawa.jpg
Commandant DURIEUX Pierre - André
Commandant CLIQUOT DE MENTQUE Gérard
Commandant Polonais MUMMLER Mieczyslaw (2x He111, 1xHs126)

3eme Esc.
Capitaine PAPIN - LABAZORDIERE - RUILLIER-BEAU FOND Marie - 1x Grupowy Ju52
Capitaine ROY Pierre
Lieutenant COUILLENS Roger - 1 grupowy Ju52
Lieutenant JEANDET Henri - 1 Grupowy Ju52
Sous-Lieutenan GAUTHIER Gabriel - (ranny) 1 grupowy Do17, 1 Me109
Sous-Lieutenant GRUYELLE Michel 1 grupowe Do17, 1 Me109
Adjudant-Chef VALENTIN Georges - 1 grupowe Do17
Sergent-Chef DE-FRAVILLE Hubert 1 grupowy Hs 126
Sergent-Chef DOUDIES Jean 1 grupowy Do17
Sergent CATOIS Georges 1 grupowy Hs 126
Sergent GRIMAUD Henri
Sergent LAMBLIN Jacques 1 grupowe Do17, 1 grupowy Ju52
Sergent MARTIN René-Lucien
Sergent PANHARD René - André - 1 Me109
Sergent PASSEMARD Amédée 1 grupowy Ju88
Sergent SONNTAG 1 grupowy Do17
Pilote Polonais
Lieutenant Wladysław Goethel
Sous-Lieutenant Andrzej Baran (PL_Andrev) - (1 grupowy Ju87, 1 Do17 Campagne de Pologne) 1 He111
Caporal Eugeniusz Nowakiewicz -

4eme Esc.
Capitaine HUGO Henri 1 Ju88 1 grupowy Hs 126
Lieutenant DUSSART Jean 1 grupowy Ju52
Lieutenant MANGIN
Lieutenant BOUTON Serge 1 grupowy Ju52
Sous-Lieutenant LOUIS Camille
Sous-Lieutenant POMIER-LAYRARGUES René
Adjudant-Chef PONTEINS Denis 1 grupowy Hs 126
Sergent-Chef GOURBEYRE
Sergent-Chef JONASZIK 1 Me109
Sergent BOILLOT Pierre - Charles 1 Me109
Sergent BOURDON
Sergent BRET Emile 1 grupowy Ju52
Sergent COHEN
Sergent GAUFFRE
Sergent LEFEVRE Maurice