Strona 1 z 1
R4 - ppor. Andrzej Baran - Dunkierka
: 24 paź 2026, 19:31
autor: PL_CMDR Blue R
21 maja 1940 19:15, Lądowisko Marey-Sur-Tile
Nie było to lądowanie o jakim Andrzej marzył. W jednej chwili Dewoitine 520 słuchał się go idealnie, a w jednej chwili jakby ktoś zawiesił na skrzydłach worki cementu i maszynę ciągnęło do ziemi. Przez ułamek sekundy Andrzej bał się, że podwozie pęknie, ale tylko podskoczył i wylądował równo na trawie. Gdyby nie fakt, że Andrzej oglądał tą maszynę, to zastanowiłby się, czy nie ma jakiegoś dodatkowego śmigła, które wyłącza się przy niskiej prędkości, ale to nie było prawdą. To był normalny samolot. Tylko przy dużej prędkości prowadził się jak baletnica, która nagle przy lądowaniu bez ostrzeżenia stawała się słoniem. Otworzył owiewkę i pojawił się w niej Leon Bartecki, aby pomóc Andrzejowi wysiąść z samolotu.
-I jak pan poruczniku ocenia naszego nowego ptaszka? - zapytał
=============================
Dodatkowa decyzja
Ilość EXP: 1
Posiadane umiejętności:
Szósty Zmysł
Uniki bojowe 1
Refleks
Możesz 1 EXP wydać na nową umiejętność (na niebiesko), albo zbierać na później
Re: R4 - ppor. Andrzej Baran - Dunkierka
: 30 paź 2026, 14:48
autor: PL_Andrev
- Cudo - odrzekł Andrzej - dopóki się nie popróbuje wylądować. Ale jeszcze liczy się siła ognia, a to dopiero do przetestowania w walce.
- Ale jeżeli chodzi o manewrowość: cudo - ale widząc wyraz twarzy mechaników powiedział - rzeczywiście rozumiem skąd nazwa drewnolit.
Ciekawe jaka jest przyczyna.
--------------
nie wykupuję umiejętności
Re: R4 - ppor. Andrzej Baran - Dunkierka
: 30 paź 2026, 19:29
autor: PL_CMDR Blue R
20:12
Major Mieczysław Mümler wysłuchał krótkiego raportu Andrzeja, po czym zadał pytanie:
-Jak wspomniałem wam wcześniej, mam jutro rano przedstawić plan przezbrojenia. Możecie wziąć samolot porucznika Goethela i wolnych chwilach od lotu szkolić się na Dewoitinach lub skupić się na szkoleniu i pierwszy samolot, który dostaniemy my, Polacy, będzie wasz.... ale na lot bojowy na tej maszynie was wypuszczę dopiero, gdy ją opanujecie. To, że jesteście pytani, potraktujcie jako wyróżnienie za wspaniałą służbę. Bierzecie Morana, jutro rano lecicie na patrol. Wolicie nowe maszyny, jutro dalej ćwiczycie. Decyzję zostawiam wam.
Re: R4 - ppor. Andrzej Baran - Dunkierka
: 31 paź 2026, 18:17
autor: PL_Andrev
- Panie majorze - wypiął pierś Andrzej - wymusza pan na mnie trudny wybór, albo lać fryców, albo nowy samolot.
Jeżeli jednak ten samolot ma nam dać przewagę w biciu niemca, wybieram samolot. Ku chwalę ojczyzny! - strzelił obcasami.
Re: R4 - ppor. Andrzej Baran - Dunkierka
: 01 lis 2026, 11:52
autor: PL_CMDR Blue R
-DzIękuję, poruczniku. Wiem, że to trudny wybór. Dodatkowo dopiero co szkoliliście się latać na jednym samolocie.. ba, w zasadzie nie skończyliście jeszcze stażu frontowego na tym samolocie, a już pojawia się nowy samolot. Tak jak wspomniałem, przekażę waszą decyzję jako moją dyspozycję majorowi, więc najbliższe dni spędzacie na szkoleniu. Na Moranie spędziliśćie 15 godzin, 45 minut lotu na szkoleniu, więc tu mam nadzieję, że podobny czas przećwiczycie szybko. Rano dostaniecie książeczkę szkoleniową i nie zapomnijcie wpisać dzisiejszego lotu jako pierwsze szkolenie. Oczekuję, że pełny program szkoleniowy zrobicie w 15 godzin. Zobaczę w książeczce 15 godzin oraz potwierdzenia wszystkich pozycji, następnego dnia lecicie na poranny patrol. Wszystko jasne?
W tej chwili otworzyły się drzwi i do środka zajrzał adiutant majora Mümlera.
-Panie pułkowniku. Kapitan Papin przybył.
Major powiedział zdecydowanym głosem:
-Prosiłem: Nie tam głośno z pułkownikiem! Powiedzcie kapitanowi, że za dwie minuty jestem wolny.
Spojrzał na zaskoczonego Andrzeja, który zerkał na pagony majora i powiedział:
-Przyszedł rozkaz o awansowaniu mnie, ale z francuzami łatwiej mnie dogadać się jak równy z równym. Oni coś pułkowników nie lubią. Dopóki nie otrzymam nowych pagonów, albo rozkazu "to każcie doszyć tą gwiazdkę", dalej jestem dla francuzów "major Mümler"... a więc dla was też, jasne?
Re: R4 - ppor. Andrzej Baran - Dunkierka
: 01 lis 2026, 19:18
autor: PL_Andrev
- Rozkaz, panie... majorze - zasalutował Andrzej, odmeldowując się.
Teraz w głowie pozostawało jedno - jak maksymalnie skomasować te 15 godzin?
Dziennie po 3 godziny? 4? Nie za szybko? Hmm... może podobnie jak z Moranem?
Re: R4 - ppor. Andrzej Baran - Dunkierka
: 02 lis 2026, 18:14
autor: PL_CMDR Blue R
22 maja 1940 roku, 7:50
-Chyba pan żartuje, panie poruczniku? 2 godziny? - mechanik odpowiedzialny za utrzymanie samolotu, rozwiał wątpliwości Andrzeja w inny sposób, gdy dodał - Ja rozumiem i będzie pan miał pierwszeństwo, ale dopóki nie przyślą więcej samolotów, mogę dać panu najwyżej jeden pewny półgodzinny lot i jak się uda, wcisnąć to drugi taki sam. A to wciśnięcie tylko, jak nikt nie spowoduje nic, co będzie wymagało naprawy.
Na samym początku Andrzej chciał nawet wrócić do pułkownika, że to był jednak zły pomysł, ale wiadomość o tym, że już jutro spodziewane są kolejne maszyny, jakoś odciągnęło Andrzeja od zamysłu. Za to major-pułkownik Mümler był wniebowzięty... i to dosłownie. Przejął maszynę porucznika Goethela i to on leciał na patrole z kapralem Nowakiewiczem.
Za to następny dzień przyniósł same dobre wieści. Widać było, że tego dnia Bóg był po stronie Francji, skoro w święto Bożego Ciała, tyle rzeczy się wydarzyło. Pułkownik Mümler przelał pierwszą niemiecką krew nad Francją i to wraz z kapitanem Papinem dla którego zestrzelenie to było oficjalnym uznaniem go za drugiego asa eskadry (licząc tylko walki we Francji, bo tak, to pułkownik był już asem). Wtedy też major ogłosił oficjalnie swój awans, a w południe, gdy przybyły dwa nowe samoloty, jednego z nich major Durieux skierował do ogólnego dostępu, drugiego przydzielił do konkretnego pilota:
-Samolot Dewoitine 520, numer 119, zostaje przydzielony porucznikowi Baranowi - powiedział major, po czym dodał - Oprócz porucznika szkolić się w wolnych chwilach od lotów bojowych na nim mają też pułkownik Mümler oraz kapral Nowakiewcz.
Zaraz po przydzieleniu, do Andrzeja podeszli pułkownik Mümler z kapralem i pułkownik powiedział:
-Poruczniku, widziałbym to tak. Większość czasu spędzacie w powietrzu wy. Jak mnie i kaprala po jednym locie dziennie dacie, to myślę, że do końca miesiąca damy radę wyrobić się ze szkoleniem. Wy byłoby dobrze jakbyście wy w poniedziałek (27 maja - dop. Finka) mogli potwierdzić, że jesteście gotowi do lotów na nowej maszynie.