Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R2 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Drôle de guerre

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

R2 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Drôle de guerre

#1

Post autor: PL_CMDR Blue R » 05 mar 2026, 21:20

Obrazek

29 marca 1940 Cambrai, Wschodnia Francja
Po przybyciu do Cambrai na Polaków czekali piloci z całej eskadry, którzy nie mogli doczekać się zapoznania z nowymi kolegami. Jednak deszczowa aura, która przyszła następnego dnia, znów pokrzyżowała plany. Pozwoliła jednak na zapoznanie się z planami, jakie wobec dywizjonu w którym służyli miał sztab. Nie licząc jednostek broniących wybrzeża, byli najdalej wysuniętą na północ jednostką Francuską. Ich zadaniem była obrona odcinka na południe od Lille, a na północ od Laonu, za które odpowiedzialne były dwa dywizjony Brytyjskie. Natomiast w razie ataku na Belgię, dywizjon miał wspomóc obronę Belgów nad Mons, Charleroi aż do Liege.

Major Frédéric Geille pod koniec opisu sytuacji powiedział:
-A jak nic się nie zmieni, to za jakiś czas wymienią nas na inną jednostkę, a tu dadzą kogoś, aby odpoczął. Już nie pierwszy raz zresztą. Jedyne potwierdzone zestrzelenie w dywizjonie odnieśliśmy poza Cambrai. Tutaj, nie będę was oszukiwać, przez całą jesień i zimę trzy razy ścigaliśmy Niemców. Jeden raz udało się ich nawet dogonić i kapitan Kerangueven z 5-tej eskadry porządnie uszkodził niemieckiego zwiadowcę, ale potem ten uciekł w chmury. Utraciliśmy kontakt, ale Holendrzy wyłowili potem niemieckich pilotów, więc to chyba byli ci. W każdym razie nie dolecieli do domu. Możliwe, że taki sam los spotkał tego Dorniera, którego we wrześniu uszkodził nad Renem chorąży Romey, wtedy stacjonowaliśmy na wschodzie. Tak więc każda eskadra ma po jednym prawdopodobnym Dornierze. No i jeszcze jedyne w pełni potwierdzone zestrzelenie. Chorąży Moret nad Bad Bergzabern zestrzelił Henschla. Na pomoc przyszły mu Messerschmitty, ale udało się ich przegonić, a tego jednego posłać na ziemię. Więc jak słyszałem, wy macie znacznie lepsze wyniki za 1 miesiąc, niż my przez całą tą "Śmieszną Wojnę" (Drôle de guerre). Ale idzie wiosna. Pogoda się poprawi, to i Niemcy pewnie będą znów próbować swoich sił. Wszystko jasne? - zapytał, jakby niezbyt pewny, czy polscy piloci go dobrze rozumieją.

Morane 393 - 19400329 - Mapa.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Cmd_Jacek
Administrator
Posty: 1604
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:02
Lokalizacja: Będzin / Ploiesti

Re: R2 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Drôle de guerre

#2

Post autor: PL_Cmd_Jacek » 09 mar 2026, 17:25

Wydaje się że wszystko jasne, aczkolwiek nie wszystko zapamiętałem. Chciałbym wiedzieć kiedy my zaczniemy nasze loty bojowe.
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać. Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)


Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Drôle de guerre

#3

Post autor: PL_CMDR Blue R » 09 mar 2026, 19:42

-Jak tylko pogoda się poprawi - powiedział major i jak się okazało się, ze było w tym sporo racji.

Pierwszy lot odbyto 2 kwietnia, aby zapoznać polskich pilotów z okolicą, a drugi 4 kwietnia, gdy mieli sami prowadzić i potem oznaczyć na mapie miejsca, które odwiedzili, a Francuzi porównywali to z tym, co sami zaobserwowano. Podczas tego lotu wyszło, że przy zmianie kanałów radiowych sierżant Flanek miał problem ze złapaniem właściwego kanału (choć jak twierdził "zrobił wszystko prawidłowo"), natomiast "Kosa" gdy wylądował dowiedział się, że nie odpowiadał na wezwania podczas podchodzenia do lotniska. A nie odpowiadał, bo nikt go nie wołał. Major zdecydował, że następny lot musi odbyć się celem zestrojenia radia, gdyż w trakcie boju nie można sobie pozwolić na takie problemy. Ale u góry ktoś miał inne plany i znów pogoda się załamała. Znów lotnisko tonęło w błocie, a oni czekali na lot, podczas którego zajmą się radiostacjami.
I podczas takiego deszczowego wieczora sierżant Flanek wraz z "Kosą" wdali się w rozmowę z chorążym Antoine Moretem, jednym z pilotów eskadry, który miał zestrzelenie, ale rozmowa zeszła na pogodę. Sierżant Flanek powiedział:
-Normalnie tropiki. Pada. Tylko zimno, nie ciepło. - mówił kalecząc francuski, ale chyba w zrozumiały sposób, gdyż chorąży zaśmiał się i zapytał:
-Zastrzyk na Malarię wziąłeś?
Wśród śmiechu, chorąży zapytał o zastrzyki (szczepienia?), które przechodzili polscy piloci i odpowiedź, którą uzyskał chyba go przeraziła, bo odsunął się dalej od Polaków, jakby byli zakaźnie chorzy i zapytał:
-Wy naprawdę prawie na nic się nie szczepiliście? Musicie iść do lekarza dywizjonowego!
-Chorowity naród, poruczniku - powiedział po Polsku Flanek do Kosy, po czym odezwał się do chorążego - My zdrowi, chorąży. A wy ile razy szczepieni? - powiedział wspomagając się gestykulacją, na co chorąży zaczął wymieniać całą listę, z której nawet "Kosa" nie rozumiał wszystkiego (w końcu uczyli się lotniczych słówek, a nie medycznych), którą skończył słowami - I wszystkie są obowiązkowe dla pilotów wojskowych. Musicie iść do lekarza dywizjonowego! - powtórzył
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Cmd_Jacek
Administrator
Posty: 1604
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:02
Lokalizacja: Będzin / Ploiesti

Re: R2 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Drôle de guerre

#4

Post autor: PL_Cmd_Jacek » 11 mar 2026, 7:44

Zastrzyki ? Przecież nie jestem chory. Jak zachoruje to się będę leczyć. :rtfm
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać. Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)


Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Drôle de guerre

#5

Post autor: PL_CMDR Blue R » 11 mar 2026, 20:52

-Dokładnie. Zachorujemy to się leczymy, nie, to zdrowi jesteśmy! - zaśmiał się Flanek.

Jakie było zaskoczenie, gdy następnego dnia od majora Geille otrzymali rozkaz udania się do lekarza, który czekał na nich z całą listą szczepień, które mieli przechodzić co kilka dni. Na dzień dobry było szczepienie przeciwko Malarii. Kapitan Łaszkiewicz powiedział:
-Raz kozie śmierć!
I jako pierwszy siadł na krześle. Tymczasem sierżant Flanek spojrzawszy na tą listę, odwrócił ku "Kosie" wzrok w którym widać było poczucie winy i powiedział:
-Ale ja o Malarii tylko tak wczoraj żartowałem, panie poruczniku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Cmd_Jacek
Administrator
Posty: 1604
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:02
Lokalizacja: Będzin / Ploiesti

Re: R2 - ppor. Bartosz "Kosa" Wiśniowski - Drôle de guerre

#6

Post autor: PL_Cmd_Jacek » 14 mar 2026, 15:39

No to wykrakałeś, psia mać.

No nic - w sumie mam nadzieję, że mnie to nie uziemi.
"Mówię tylko do tych, którzy chcą mnie słuchać. Ci, którzy nie chcą nie obchodzą mnie.
Po co mam czas tracić na mówienie do ściany ? Ściana i tak zawsze swoje wie" (by Indios Bravos)


Obrazek

ODPOWIEDZ