Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

pingwin14-93
Posty: 634
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#46

Post autor: pingwin14-93 » 27 mar 2026, 12:56

Feliks uznał że się nie zrozumieli. Lecz nie był w stanie z tym już nic zrobić. Pozostało mu tylko pokazać całe lotnisko swojemu partnerowi z którym ma latać.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7015
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#47

Post autor: PL_CMDR Blue R » 27 mar 2026, 15:50

Gdy kończyli obchód najważniejszych miejsc, wróciła pierwsza eskadra. Tym razem w komplecie, choć widać było, że znów stoczyli walki. Niedługo później wróciła także i druga eskadra. W międzyczasie Feliks zdołał się dowiedzieć, że jutro, a najpóźniej pojutrze do Calais miały dotrzeć nowe myśliwce. Jeden dla pierwszej eskadry i jeden dla oficera Prevosta. To oznaczało, że bardzo możliwe było, że jutro Feliks będzie latał sam.

Porucznik de Vaisseau przyjął meldunek obu oficerów, po czym polecił aby Feliks dokończył obchód, gdy on skończy meldunek do dowódcy i o 17:15 mieli spotkać się pod centrum dowodzenia. Tutaj o wyznaczonym czasie Feliks dowiedział się, że ma być wraz z pozostałymi pilotami 2-giej eskadry na dyżurze do 18:30, gdy piloci jednosilnikowych samolotów przejmą dyżur. Całość zakończył słowami, które zaskoczyły Feliksa:
-Jak nie będziecie w powietrzu, to o 19 autokar zabierze nas do kwater.
19? Słońce w Pas-de-Calais chowało się grubo po 21. Zdążyliby przed zachodem słońca na spokojnie odbyć lot bojowy.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 634
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#48

Post autor: pingwin14-93 » 27 mar 2026, 16:57

Kapitanie, a nie lepiej byśmy zostali na dyżurze przynajmniej do zachodu słońca? Chyba że jutro chcemy być przed świtem na lotnisku?

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7015
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#49

Post autor: PL_CMDR Blue R » 27 mar 2026, 17:44

-No oczywiście, ze chcemy wcześnie rano być na lotnisku. Nie o ósmej, a o szóstej, oficerze Piłsudski - Feliksowi przez myśl przeszło, czy aby o szóstej już w maju słońce nie wschodziło. - Więc aby wszyscy wyspali się, musimy wcześniej wrócić. Spokojnie, lotnictwo armii zapewni nam ochronę. Już nas tak jak rano nie zaskoczą.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 634
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#50

Post autor: pingwin14-93 » 27 mar 2026, 22:56

Feliks kiwnął na potwierdzenie głową. Liczył na to, że nie zastaną rano zniszczonych samolotów.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7015
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#51

Post autor: PL_CMDR Blue R » 28 mar 2026, 15:30

Podczas popołudniowego dyżuru nic się nie wydarzyło i przed 20:00 wrócili do kwater. Feliks nie mógł jednak się zrelaksować, cały czas myśląc o tym, czy zaraz nie usłyszy huku bomb dochodzącego od lotniska. Tak samo niezadowolony był rano. Owszem. Wstali wcześniej, ale śniadanie jedli przy świetle brzasku, a gdy ruszyli na lotnisko słońce już wschodziło ponad horyzont. Gdy już z autokaru widzieli lotnisko, Feliks obawiał się, ze zaraz, tak samo jak wczoraj, dostrzeże samoloty... Szczęśliwie były to tylko złe myśli. Zatrzymali się już za bramą lotniska i Feliksa ciągnęło aby jak najszybciej być pod samolotem, ale kapitan korwety był innego zadania. Najpierw odprawa. Tylko tego brakowało, aby teraz Niemcy dokonali nalotu.

11 maja 1940, Ranek. Lotnisko w Calais
Potez 690 - 19400511- 0600 - Plan.jpg

Podczas odprawy kapitan stanął przed mapą i powiedział:
-Panowie. W związku z agresją na Belgię i Holandię, nasze wojska w dniu wczorajszym przekroczyły granicę Belgii i ruszyły na front wspomóc Belgijską armię. To samo czynią Anglicy. W ślad za armią rusza też Armia Powietrzna, więc słaba obrona przeciwlotnicza Belgii powoli odchodzi do lamusa.
W związku z potrzebą napraw w pierwszej eskadrze, dziś patrole nad Holandią przejmuje armia, której dywizjony zostały przebazowane do Belgii, czy Dunkierki. My mamy wznowić patrole wybrzeża oraz wesprzeć dywizjon armii w obronie Pas-de-Calais. Pierwsza eskadra stoi w dyżurze, patrole prowadzić będzie druga eskadra.
Druga Eskadra Myśliwska Lotnictwa Morskiego
Lieutenant de Vaisseau FOLLIOT Albert - Julien
Lieutenant de Vaisseau GRAIGNIC Jean-Paul
Lieutenant de Vaisseau LEVIS-MIREPOIX Charles-Henri
Enseigne de Vaisseau 1ere Classe JACOUBET André - Louis
Enseigne de Vaisseau 1ere Classe Prevost Jean - Maurice
Enseigne de Vaisseau de 2e classe PILSUDSKI Feliks - 1 zestrzelenie
Maître BILLOTET Gaston
Maître DUPONT Jean - Charles
Maître SAMERY Georges - Pierre
Second-Maître DOMAS Roger - Claudius
Porucznik Folliot przejął głos jako następny, wyznaczając dwie czwórki do patroli. On, oficer Jacqubet oraz dwóch specjalistów w jednej i porucznik Granic, Levis i dwóch specjalistów w drugiej. To, że pominął oficera Prevosta, który nie miał jeszcze samolotu, to zrozumiałe, ale jego? Zaraz... Teraz nagle Feliks zorientował się. Ten pilot z bombowców miał wyższy stopień od niego. To kto będzie dowódcą pary, a kto skrzydłowym, gdy będą mieli samoloty. Ale nagle z zamyślenia wyrwał go głos porucznika, który go wspominał:
-Oficer Piłsudski wspomoże dziś 1 eskadrę, zastępując utraconego pilota, dzięki czemu na dyżurze będziemy mieli dostępne rano pełne 4 samoloty. Panie poruczniku? - oddał głos dowódcy pierwszej eskadry, porucznikowi Ferranowi, który podziękował za wsparcie i na dyżur poranny wyznaczył dwie pary. Parę oficera Chase oraz parę Feliksa, którego miał wspomóc specjalista Maulandrii, jako skrzydłowy. Dyżur miał trwać do godziny 10:00, gdy zmienić ich mieli inni piloci.
Wysłuchawszy drugiego z dowódców eskadr, kapitan wyszedł na środek i zapytał:
-Są jakieś pytania?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 634
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#52

Post autor: pingwin14-93 » 29 mar 2026, 8:45

Feliks nie miał pytań. Czekał na wzbicie się w powietrze.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7015
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#53

Post autor: PL_CMDR Blue R » 29 mar 2026, 16:16

Pierwszy dyżur zakończył się bez poderwania. Feliks z jednej strony cieszył się, że Niemcy ich nie atakowali, ale z drugiej wolałby walczyć. Czwórki z drugiej eskadry startowały i wracały, ale nad wodą nie było wroga. "Bo ten był przecież na lądzie" podpowiadał rozum. Ale tam walkę przejęła armia. Następny dyżur miał zacząć o 14:00 i siedział w kantynie, po skończonym lekkim obiedzie, słuchając tego co działo się w eskadrze. Potez dla oficera Prevosta miał dotrzeć przed wieczorem i byłą to jedyna interesująca wiadomość. Wtedy z oddali dobiegł jego uszu odgłos huku dział, który dobiegał ze strony Dunkierki. Momentalnie zadzwonił też telefon i pełniący przy nim dyżur porucznik Ferran odebrał telefon, wysłuchał kilku słów i odłożywszy ją gwałtownie wykrzyknął:
-Nalot na Dunkierkę! Startujemy!
Feliks nie wiedział, czy to było skierowane do niego, skoro on miał zacząć dyżur dopiero za kilkanaście minut. Czy porucznik by wolał, aby leciał, czy aby czekał? I wtedy porucznik Ferran spojrzał na Feliksa i jakby czytając w jego myślach, wykrzyknął:
-Polak! Lecisz z nami?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 634
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#54

Post autor: pingwin14-93 » 29 mar 2026, 21:58

- Jasne że Jasne! Spojrzał na towarzyszy. Lecimy chłopaki. Za mną! - machnął na kolegów po czym ruszył biegiem.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7015
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#55

Post autor: PL_CMDR Blue R » 30 mar 2026, 21:08

Wystartowali w piątkę. Dwie pary i Feliks za nimi. W ciągu 6 minut wytężonego lotu znaleźli się nad Dunkierką, ale nigdzie nie było śladu bombowców. Wciąż wznosili się i nos myśliwca ograniczał trochę widoczność, ale chyba porucznik Ferran był tego świadomy i nie nakazywał żadnego zwrotu tylko dalej lecieć wzdłuż wybrzeża i wypatrywać samolotów lub ognia artylerii przeciwlotniczej. Dwie minuty za Dunkierką wyrwali lot na wysokości 4500 metrów i pędząc dalej wzdłuż wybrzeża wypatrywali wroga... albo efektu oddziaływania nieprzyjaciela. Bombowce jednak jakby się rozpłynęły. Brak ognia przeciwlotniczego mógł świadczyć, ze lecą nad morzem, ale równie dobrze mogli po prostu trafić w miejsce, gdzie nikt do nich nie będzie strzelał. Byli tak blisko ich. Przecież do Dunkierki nie było dalej, niż 40 kilometrów. A jednak ich zgubili. Feliks szukał ich i nisko i wysoko... i nagle coś zwróciło jego uwagę. Na dole, niczym zabawka, na wodzie poruszały się malutkie stateczki... (a raczej na takie wyglądały z wysokości)... I nagle jeden z nich zaczął mocno dymić i chyba coś tam błysnęło. Czyżby Niemcy wracając zaatakowali przygodny cel?
-Widzicie ich? - odezwał się w radio porucznik Ferran, jakby sprawdzając, czy inni piloci nie zasnęli.


Potez 690 - 19400511- 1358 - Pożar.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 634
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#56

Post autor: pingwin14-93 » 30 mar 2026, 22:37

- Widzę dym z przodu z lewej nisko, nie wiem czy to okręt czy samolot zameldował.

ODPOWIEDZ