|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7029
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
14:16
Byli znów nad Dunkierką, obniżając lot. Jeszcze tylko kilka minut i będą lądować bezpiecznie na swoim lotnisku. I wtedy rozpoczęło się wokół nich piekło. Najpierw było kilka odległych huków i nagle w pobliżu formacji zaczęły rozrywać się pociski przeciwlotnicze, eksplodując powyżej o kilkaset metrów. Choć były zbyt daleko, aby trafić w samoloty, to spadające odłamki dalej były groźne, a na dodatek artylerzyści mogli wprowadzić poprawkę.
-Rozproszyć się! Nasi do nas walą! - rozkazał porucznik
Byli znów nad Dunkierką, obniżając lot. Jeszcze tylko kilka minut i będą lądować bezpiecznie na swoim lotnisku. I wtedy rozpoczęło się wokół nich piekło. Najpierw było kilka odległych huków i nagle w pobliżu formacji zaczęły rozrywać się pociski przeciwlotnicze, eksplodując powyżej o kilkaset metrów. Choć były zbyt daleko, aby trafić w samoloty, to spadające odłamki dalej były groźne, a na dodatek artylerzyści mogli wprowadzić poprawkę.
-Rozproszyć się! Nasi do nas walą! - rozkazał porucznik
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 640
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
Feliks natychmiast odbił ku morzu. Tam było dalej od artylerii.
- Cholera.
- Cholera.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7029
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
Samoloty poszły w rozsypkę, a artylerzyści chyba ścigali większe zgrupowanie. Dało to Feliksowi tą przewagę, że nie strzelali w niego, ale i tak kilka odłamków uderzało w kadłub. Nagle usłyszał trzask, jaki wydaje uderzane szkło i wtedy odezwał się kapral Abłamowicz:
-O? Panie pilocie, dziura w samolocie - powiedział głosem, jakby jednocześnie rozważał, co napije się w kantynie.
-Coś groźnego? - dopytał dla pewności Feliks, ale Abłamowicz powiedział:
-Nie, ale porysowało mnie szkiełko nad głową.
Oby tylko takie problemy. Feliks wyrwał się nad morze... I wtedy z dołu poleciały smugi pocisków. Na redzie portu stał chyba jakiś okręt wojenny i dołączał się do strzelania. Feliks wiedział, że musi zmieniać i kurs i wysokość, a przewaga prędkości pozwoli mu zaraz oddalić się od zagrożenia. Położył nas w kierunku wody i spojrzał w miejsce, gdzie woda była niebieska, nie przecinana białymi kreskami. Tam nie było okrętów. A jak były podwodne, to one nie stanowiły dla niego zagrożenia. Jeszcze kilka zwrotów i smugi przestały go ścigać. Mógł zwolnić i wyrównać lot, po czym spojrzał w kierunku Dunkierki. Działa przeciwlotnicze wciąż grzmiały, a czarne obłoczki wskazywały w którym kierunku poruszają się pozostali. Oni musieli polecieć wzdłuż lądu, w kierunku lotniska.
-O? Panie pilocie, dziura w samolocie - powiedział głosem, jakby jednocześnie rozważał, co napije się w kantynie.
-Coś groźnego? - dopytał dla pewności Feliks, ale Abłamowicz powiedział:
-Nie, ale porysowało mnie szkiełko nad głową.
Oby tylko takie problemy. Feliks wyrwał się nad morze... I wtedy z dołu poleciały smugi pocisków. Na redzie portu stał chyba jakiś okręt wojenny i dołączał się do strzelania. Feliks wiedział, że musi zmieniać i kurs i wysokość, a przewaga prędkości pozwoli mu zaraz oddalić się od zagrożenia. Położył nas w kierunku wody i spojrzał w miejsce, gdzie woda była niebieska, nie przecinana białymi kreskami. Tam nie było okrętów. A jak były podwodne, to one nie stanowiły dla niego zagrożenia. Jeszcze kilka zwrotów i smugi przestały go ścigać. Mógł zwolnić i wyrównać lot, po czym spojrzał w kierunku Dunkierki. Działa przeciwlotnicze wciąż grzmiały, a czarne obłoczki wskazywały w którym kierunku poruszają się pozostali. Oni musieli polecieć wzdłuż lądu, w kierunku lotniska.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 640
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
Po chwili lotu Feliks zmienił kurs ku lotnisku, lecz już będąc bezpiecznie and morzem.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7029
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
Jedynym nerwowym momentem był przelot nad wybrzeżem, ale nikt do niego nie strzelał. Gdy tylko radio zostało przełączone na częstotliwość lotniska, Feliks usłyszał głosy pozostałych pilotów, podchodzących do lądowania. Już z tej rozmowy dowiedział się, że tylko 1 samolot był powierzchownie uszkodzony, ale obyło się bez strat, "tylko Polak się zgubił, ale pewnie zaraz przyleci". Feliks tylko uśmiechnął się i skupił się na lądowaniu. Z jednej strony nic nie wydawało się uszkodzone, ale z drugiej, mogło coś być niewidoczne.
Lądowanie przeszło jednak gładko i Feliks sprawnie zatrzymał maszynę w wyznaczonym miejscu i z pomocą mechaników opuścił maszynę. Mechanicy szukali uszkodzeń, ale tylko trochę rys na kadłubie znaleźli. No i odłamek wbity w szkło nad stanowiskiem strzelca był najpoważniejszym uszkodzeniem. Sądząc po grupie mechaników, która otaczała stojący nieopodal samolot skrzydłowego oficera Chase'a, oberwał najmocniej. Niemniej, gdy porucznik wezwał wszystkich pilotów i poprosił o złożenie raportu, nie było w raporcie nic groźnego. Wyglądało na to, że tylko ich porysowali. Porucznik powiedział:
-To dobrze. Szykujemy więc maszyny i siebie do dalszego dyżuru. NIemcy mogą jeszcze wrócić.
Lądowanie przeszło jednak gładko i Feliks sprawnie zatrzymał maszynę w wyznaczonym miejscu i z pomocą mechaników opuścił maszynę. Mechanicy szukali uszkodzeń, ale tylko trochę rys na kadłubie znaleźli. No i odłamek wbity w szkło nad stanowiskiem strzelca był najpoważniejszym uszkodzeniem. Sądząc po grupie mechaników, która otaczała stojący nieopodal samolot skrzydłowego oficera Chase'a, oberwał najmocniej. Niemniej, gdy porucznik wezwał wszystkich pilotów i poprosił o złożenie raportu, nie było w raporcie nic groźnego. Wyglądało na to, że tylko ich porysowali. Porucznik powiedział:
-To dobrze. Szykujemy więc maszyny i siebie do dalszego dyżuru. NIemcy mogą jeszcze wrócić.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 640
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
- Czy nie lepiej by nasze eskadry utrzymywały się na patrolu w powietrzu? Obawiam się ze zanim wzlecimy to Niemcy zdążą odlecieć. Tak jak było teraz.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7029
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
-No i wasza eskadra przecież jest w powietrzu. - powiedział porucznik - Tylko byli w złym miejscu i nie ostrzegli nas, abyśmy wcześniej wystartowali. Oficerze, też chciałbym wiedzieć, kiedy przylecą Niemcy, aby być w powietrzu, aby móc ich dopaść, ale nie wylądujemy na chmurze niestety. A kręcąc się tam - wskazał pionowo w górę - To zakręci nam się w głowie, zanim Niemcy przylecą.... I znając złośliwy los, to gdy lądowalibyśmy po paliwo, to oni by zaatakowali. Nie mówiąc już o łączności. Jakby kabel dało się pociągnąć do samolotu i mieć tam telefon... To byłoby wspaniale... Chyba Rosjanie o tym myśleli. Sterowiec z powieszonymi samolotami... To mogłoby działać... Następnym razem się uda na pewno. Nie zniechęcajcie się.
-A w ogóle to teraz sieć dozoru zawaliła - wtrącił się podporucznik z drugiej pary - Poinformowali nas o nalocie, jak spadały bomby! Cóż to? Oni całej Belgii nie przelecieli?
Porucznik powiedział:
-Tak. Za dużo rzeczy poszło teraz nie tak. Następnym razem będxie na pewno lepiej.
-A w ogóle to teraz sieć dozoru zawaliła - wtrącił się podporucznik z drugiej pary - Poinformowali nas o nalocie, jak spadały bomby! Cóż to? Oni całej Belgii nie przelecieli?
Porucznik powiedział:
-Tak. Za dużo rzeczy poszło teraz nie tak. Następnym razem będxie na pewno lepiej.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 640
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
- Oby nas znowu nie rozstrzelali swoi - uśmiechnął się z przekąsem Feliks. On już znał te problemy z frontu w Polsce. Czy czasem im się coś nie posypało? Czy Niemcy się przebili? Bo to były te same problemy jak wtedy gdy nastąpiło przebicie po Częstochową. A oni musieli uciekać z Krakowa.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7029
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię
"Drugi raz"
15:54
Tym razem Feliks czekał przy samolocie, gdy zawyła syrena znakiem startu. Ustawili się na pasie, a w chwilę podjechał do nich goniec-motocyklista i wykrzyknął krótkie rozkazy o drugiej eskadrze śledzącej bombowce na zachód od Rotterdamu. Z pierwszej eskadry wystartowała ich szóstka. Feliks dostał specjalistę pierwszej klasy Benezeta jako skrzydłowego.
16:10
Do śledzonej grupy było jeszcze jakieś 50 kilometrów. Z tą prędkością zaraz powinni mieć bezproblemową łączność z drugą eskadrą pozwalającą na swobodną rozmowę oraz dostrzec bombowce, które najwyraźniej kierowały się na Brugię. I wtedy w radio usłyszał głos porucznika Folliota:
-Myśliwce z lewej!
Tam zaczynała się walka, a oni znów byli za późno. Jakby byli w powietrzu od początku, to by mogli dołączyć, a teraz znów byli spóźnieni... No, ale tylko na pierwszy rozdział. Porucznik Ferran rozkazał:
-Meldować, jak tylko dostrzeżecie ich!
15:54
Tym razem Feliks czekał przy samolocie, gdy zawyła syrena znakiem startu. Ustawili się na pasie, a w chwilę podjechał do nich goniec-motocyklista i wykrzyknął krótkie rozkazy o drugiej eskadrze śledzącej bombowce na zachód od Rotterdamu. Z pierwszej eskadry wystartowała ich szóstka. Feliks dostał specjalistę pierwszej klasy Benezeta jako skrzydłowego.
16:10
Do śledzonej grupy było jeszcze jakieś 50 kilometrów. Z tą prędkością zaraz powinni mieć bezproblemową łączność z drugą eskadrą pozwalającą na swobodną rozmowę oraz dostrzec bombowce, które najwyraźniej kierowały się na Brugię. I wtedy w radio usłyszał głos porucznika Folliota:
-Myśliwce z lewej!
Tam zaczynała się walka, a oni znów byli za późno. Jakby byli w powietrzu od początku, to by mogli dołączyć, a teraz znów byli spóźnieni... No, ale tylko na pierwszy rozdział. Porucznik Ferran rozkazał:
-Meldować, jak tylko dostrzeżecie ich!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)