|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Moderator: PL_CMDR Blue R
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Racja zajmują dobrze usytuowane w dodatku nie polowe lotniska.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7291
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-Dokładnie. I bezproblemowy dostęp do morza. Więc kwestia naszych patroli jest niezwykle ważna. Jak mechanicy sprawdzą wasz samolot, oczekuję meldunku o tym, kiedy będzie w gotowości. - powiedział porucznik na koniec odprawy.
Godzinę później
-Kapralu - powiedział mechanik, stojąc nad zdjętym fragmentem poszycia, który przykrywał zbiornik - Spójrzcie na to.
Bronisław podszedł pod zbiornik i nie widział nic zaskakującego. Widział ten zbiornik przed zamontowaniem, z tymi metalowymi łatami, trzymającymi się na nitach. Mechanik zdawał się oceniać to jako totalną fuszerkę, podkreślając, że aby to naprawić, trzeba wyciąć całe naprawione fragmenty. Swój wywód skończył:
-To jest nienaprawialne. Albo lata pan z czymś takim, ale co lot trzeba będzie sprawdzać czy to się trzyma i co rano sprawdzać, czy paliwo nie ucieka... albo musimy to wymienić. Szkoda, że Belgowie nie powiedzieli, co za fuszerkę zrobią. Moglibyśmy im po prostu przysłać nowy zbiornik i byście tu przylecieli sprawnym samolotem. Teraz trzeba to wszystko demontować.... Jakby to była wasza decyzja, aby tak zrobić, to kapitan Jozan by was wyzwał od tchórzy, co boją się latać i chcą, aby jak najdłużej ich samolot był naprawiany, ale cóż... Belgowie pewnie nie mogli tego inaczej naprawić... - spojrzał po reszcie samolotu - Jak nic zaskakującego nie odkryjemy, to ta naprawa zajmie najdłużej. Bierzemy was samolot do hangaru, demontujemy zbiornik, montujemy nowy.... Na jutro będzie gotowy.
Godzinę później
-Kapralu - powiedział mechanik, stojąc nad zdjętym fragmentem poszycia, który przykrywał zbiornik - Spójrzcie na to.
Bronisław podszedł pod zbiornik i nie widział nic zaskakującego. Widział ten zbiornik przed zamontowaniem, z tymi metalowymi łatami, trzymającymi się na nitach. Mechanik zdawał się oceniać to jako totalną fuszerkę, podkreślając, że aby to naprawić, trzeba wyciąć całe naprawione fragmenty. Swój wywód skończył:
-To jest nienaprawialne. Albo lata pan z czymś takim, ale co lot trzeba będzie sprawdzać czy to się trzyma i co rano sprawdzać, czy paliwo nie ucieka... albo musimy to wymienić. Szkoda, że Belgowie nie powiedzieli, co za fuszerkę zrobią. Moglibyśmy im po prostu przysłać nowy zbiornik i byście tu przylecieli sprawnym samolotem. Teraz trzeba to wszystko demontować.... Jakby to była wasza decyzja, aby tak zrobić, to kapitan Jozan by was wyzwał od tchórzy, co boją się latać i chcą, aby jak najdłużej ich samolot był naprawiany, ale cóż... Belgowie pewnie nie mogli tego inaczej naprawić... - spojrzał po reszcie samolotu - Jak nic zaskakującego nie odkryjemy, to ta naprawa zajmie najdłużej. Bierzemy was samolot do hangaru, demontujemy zbiornik, montujemy nowy.... Na jutro będzie gotowy.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Dobra to idę zgłosić dowódcy.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7291
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
(niedługo później)
-Cały dzień? - kapitan wydawał się zawiedziony - Co ci Belgowie samolotu nie umieją naprawić? Przecież jakbyśmy wiedzieli o tym, to jeszcze wczoraj by tam nasi mechanicy przyjechali, abyście jeszcze dziś wystartowali... A oni jeszcze nas ostrzelali... Bezczelni. No, ale nic nie poradzimy. No to do 18:00 możecie odpocząć. Wtedy zapoznam was z waszym nowym strzelcem.
18:35
-Marynarz Jérôme Galabru - zameldował się nowy strzelec o dość pyzatej twarzy i kapitan przedstawił go kapralowi, po czym powiedział do marynarza:
-Będziecie latać z Polskim kapralem. Jutro rano lecicie razem w pierwszy lot.
Po czym zwrócił się do Bronisława:
-Widzimy się wieczorem na apelu. Kończą się wczasy, wracacie do linii.
-Cały dzień? - kapitan wydawał się zawiedziony - Co ci Belgowie samolotu nie umieją naprawić? Przecież jakbyśmy wiedzieli o tym, to jeszcze wczoraj by tam nasi mechanicy przyjechali, abyście jeszcze dziś wystartowali... A oni jeszcze nas ostrzelali... Bezczelni. No, ale nic nie poradzimy. No to do 18:00 możecie odpocząć. Wtedy zapoznam was z waszym nowym strzelcem.
18:35
-Marynarz Jérôme Galabru - zameldował się nowy strzelec o dość pyzatej twarzy i kapitan przedstawił go kapralowi, po czym powiedział do marynarza:
-Będziecie latać z Polskim kapralem. Jutro rano lecicie razem w pierwszy lot.
Po czym zwrócił się do Bronisława:
-Widzimy się wieczorem na apelu. Kończą się wczasy, wracacie do linii.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Tak jest kapitanie - Przywitał się też przyjaźnie z nowym strzelcem. Coś ta polska załoga samolotu uszczuplała z trzech do jednego. Nie szło im zbyt dobrze na tych Potezach. Chociaż podporucznik Piłsudski zestrzelił pierwszego Niemca w dywizjonie, potem wszystko osłabło. Nie mógł tylko uwierzyć ze ten spadający Niemiec ostatecznie nie rozbił się o ziemię, przecież był tak blisko ziemi nim Bronek odbił.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7291
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
[A teraz zadanie specjalne: Przeżyj wojnę, aby tego Heinkla, który rozbił się w pierwszym ataku, uznano za twojego, gdy archiwa będą dostępne.
Nie przeżyjesz, zostanie uznany innej osobie, która zgłosi, że atakowała samolot w tym czasie]
============================================================================
17 maja 1940, lotnisko w Calais
Kapitan Jozan stanął przed mapą i powiedział:
-W związku z wrogim atakiem spod Sedanu, większość lotnictwa Armii Powietrznej zostaje przeniesiona na południe, aby skupić się na tym największym zagrożeniu. Osłoną przestrzeni Belgijskiej zajmą się Brytyjczycy. Do osłony wybrzeża zostają dwa dywizjony Armii Powietrznej oraz nasza Flotylla. Nasze zadanie pozostaje bez zmian. Gdy lotnictwo Armii Powietrznej ma osłaniać nasze wojska w Belgii, naszą strefą odpowiedzialności jest obszar morza. W związku z kapitulacją Holandii, Niemcy mogą przenieść większe siły nad wybrzeże Morza Północnego i próbować tamtędy omijać sieć dozorową.
-Do pierwszego lotu patrolowego wystartuje druga eskadra. Pierwsza czeka w gotowości na lotnisku i startuje, gdy druga eskadra zacznie powrót.
Następnie głos zabrał porucznik Folliot, wymieniając 3 pary oraz siebie jako prowadzącego, jako skład pierwszego lotu. Bronisław miał lecieć po prawej stronie formacji, znów jako skrzydłowy podporucznika Prevosta.
Podporucznik Prevost nachylił się do Bronisława i zapytał:
-Gotów na kolejne starcie?
Nie przeżyjesz, zostanie uznany innej osobie, która zgłosi, że atakowała samolot w tym czasie]
============================================================================
17 maja 1940, lotnisko w Calais
Kapitan Jozan stanął przed mapą i powiedział:
-W związku z wrogim atakiem spod Sedanu, większość lotnictwa Armii Powietrznej zostaje przeniesiona na południe, aby skupić się na tym największym zagrożeniu. Osłoną przestrzeni Belgijskiej zajmą się Brytyjczycy. Do osłony wybrzeża zostają dwa dywizjony Armii Powietrznej oraz nasza Flotylla. Nasze zadanie pozostaje bez zmian. Gdy lotnictwo Armii Powietrznej ma osłaniać nasze wojska w Belgii, naszą strefą odpowiedzialności jest obszar morza. W związku z kapitulacją Holandii, Niemcy mogą przenieść większe siły nad wybrzeże Morza Północnego i próbować tamtędy omijać sieć dozorową.
-Do pierwszego lotu patrolowego wystartuje druga eskadra. Pierwsza czeka w gotowości na lotnisku i startuje, gdy druga eskadra zacznie powrót.
Następnie głos zabrał porucznik Folliot, wymieniając 3 pary oraz siebie jako prowadzącego, jako skład pierwszego lotu. Bronisław miał lecieć po prawej stronie formacji, znów jako skrzydłowy podporucznika Prevosta.
Podporucznik Prevost nachylił się do Bronisława i zapytał:
-Gotów na kolejne starcie?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Gotów, mam nadzieję że teraz będzie spokojniej i nikogo nam nie zranią a samolot powróci wypoczęty. No i że potwierdzą mi tego zestrzelonego bombowca co go ścigałem ostatnio.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7291
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-Myślisz, że dziś znów go spotkasz? Moim zdaniem uszkodziłeś go wystarczająco, aby go wyeliminować z działań na kilka dni... No, ale to się okaże. Skup się na strzelaniu, a zestrzelenia przyjdą same. Powiem ci, że najlepszym potwierdzeniem zestrzelenia są spadochrony. Wróg opuszcza samolot, znaczy jest utracony... a ci, co schodzą w dół, to zawsze kłopot. Zestrzelony, czy ucieka? Ale powiem ci, lepiej trzymać się razem i nawet pozwolić jednemu uciec, niż potem tracić siłę ognia... a tego co uciekał w dół, to sami Niemcy potem zlinczują, wiesz czemu?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Że stchórzył. Jak rozumiem.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7291
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-Nie tylko stchórzył. Zmniejszył siłę ognia formacji. Naraził kolegów, aby siebie ratować. - powiedział Prevost - Więc nie dość, że tchórz, to jeszcze naraża innych. Gdy lecisz w formacji bombowców.... - nagle Prevost zaśmiał się - Co ja wam będę mówić... sami lataliście przecież...
-Chcecie coś dodać oficerze? - zapytał porucznik Folliot, chyba niezadowolony z rozmów na sali. Uciął tym samym słowa podporucznika, który przeprosił i zamilkł. Porucznik kontynuował:
-Więc jak mówiłem, teraz nie napotkamy już holenderskich samolotów, więc każdy samolot lecący od strony Holandii trzeba uznać za potencjalnie wrogi.
Będąc na odprawie Bronisław dostrzegł, że także i pierwsza eskadra nie miała pełnego składu. Na sam koniec głos zabrał kapitan:
-Otrzymałem informację, że nie otrzymamy już nowych Potezów, gdyż Armia Powietrzna przejęła pozostałe rezerwy, które są potrzebne do uzupełnienia w lotnictwie nocnym. Dziś w ciągu dnia mamy otrzymać informację, jakie samoloty uzyskamy w ich miejsce. To wszystko. Szykujcie się do lotu.
Wystartowali o 8:32 i o 8:37 minęli granicę francusko-belgijską wchodząc na 4000 metrów, na których lecieli aż do Zelandi, którą osiągnęli zaraz po 8:50. I tu widok wyspy zaskoczył Bronisława. Owszem, tego że zaraz po kapitulacji pożary ustaną, to nie spodziewał się, ale z góry wyglądało, jakby miasto znajdujące się na wyspie było cały czas ostrzeliwane.... Chyba, że to Holendrzy, którzy skapitulowali, wysadzali polowe składy amunicji, aby nie dostały w ręce Niemieckie...
-Chcecie coś dodać oficerze? - zapytał porucznik Folliot, chyba niezadowolony z rozmów na sali. Uciął tym samym słowa podporucznika, który przeprosił i zamilkł. Porucznik kontynuował:
-Więc jak mówiłem, teraz nie napotkamy już holenderskich samolotów, więc każdy samolot lecący od strony Holandii trzeba uznać za potencjalnie wrogi.
Będąc na odprawie Bronisław dostrzegł, że także i pierwsza eskadra nie miała pełnego składu. Na sam koniec głos zabrał kapitan:
-Otrzymałem informację, że nie otrzymamy już nowych Potezów, gdyż Armia Powietrzna przejęła pozostałe rezerwy, które są potrzebne do uzupełnienia w lotnictwie nocnym. Dziś w ciągu dnia mamy otrzymać informację, jakie samoloty uzyskamy w ich miejsce. To wszystko. Szykujcie się do lotu.
Wystartowali o 8:32 i o 8:37 minęli granicę francusko-belgijską wchodząc na 4000 metrów, na których lecieli aż do Zelandi, którą osiągnęli zaraz po 8:50. I tu widok wyspy zaskoczył Bronisława. Owszem, tego że zaraz po kapitulacji pożary ustaną, to nie spodziewał się, ale z góry wyglądało, jakby miasto znajdujące się na wyspie było cały czas ostrzeliwane.... Chyba, że to Holendrzy, którzy skapitulowali, wysadzali polowe składy amunicji, aby nie dostały w ręce Niemieckie...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Noo powiem Wam że ktoś się postarał o te pożary. Pytanie czy nie gaszą czy wysadzają?
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7291
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
-Miasta tak łatwo nie ugasisz - skwitował prowadzący i wydał rozkaz zmiany kursu i skupienia się na obserwacji powietrznej. Dalej plan lotu był już ustalony. 15 minut do Hagi, nawrót, 15 minut z powrotem, nawrót... i tak dalej.
Była 9:49, gdy lecący po wschodniej stronie formacji podoficer (sierżant) Dupont zameldował:
-Niemcy. Poniżej. Lewo przed nami,
Bronek podniósł się lekko i pochył w kierunku wskazywanym i dość szybko dostrzegł na tle ziemi, oddalające się w oddali, kierujące się na wschód dwusilnikowe maszyny. Nie widział ich za to porucznik Folliot, który poprosił o sprecyzowanie. Sierżant Dupont podał informacje, opisując kanał i miejsce, gdzie ich widzi, tak samo jak zrobiłby to Bronisław... ale porucznik dalej ich nie widział i kontynuował lot w utrzymywanym kierunku.
Była 9:49, gdy lecący po wschodniej stronie formacji podoficer (sierżant) Dupont zameldował:
-Niemcy. Poniżej. Lewo przed nami,
Bronek podniósł się lekko i pochył w kierunku wskazywanym i dość szybko dostrzegł na tle ziemi, oddalające się w oddali, kierujące się na wschód dwusilnikowe maszyny. Nie widział ich za to porucznik Folliot, który poprosił o sprecyzowanie. Sierżant Dupont podał informacje, opisując kanał i miejsce, gdzie ich widzi, tak samo jak zrobiłby to Bronisław... ale porucznik dalej ich nie widział i kontynuował lot w utrzymywanym kierunku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
- Czy mamy zmienić kierunek na przechwycenie?
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7291
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Porucznik Folliot tymczasem rozkazał ciszę w eterze i gdy ta zapadła zapytał sierżanta DuPointa:
-Zbliżają się do nas?
-Nie, oddalają - odpowiedział sierżant.
I na takiej rozmowie stracili cenny czas, a że ich kurs oddalał ich od nieprzyjaciela (który też się oddalał), Bronisław stracił z oczu przeciwnika, gdy porucznik wreszcie rozkazał sierżantowi:
-Prowadźcie!
Sierżant przyspieszył, wyszedł przed formację i skręcił w stronę w którą oddalały się samoloty. Ta minuta kosztowała ich zapewne dobre 10 kilometrów. Teraz jednak Potezy rozpędzały się, gdy sierżant zaczął obniżać lot. W pierwszej chwili Bronek uznał to za błąd, przecież im niżej, tym byli wolniejsi, ale patrząc, że na tle ziemi nie mógł wypatrzeć punkcików spowodowała, że zrozumiał, co robił sierżant. Chciał zejść na ich wysokość, aby widzieć ich na tle nieba.
W ciągu 4 minut zeszli na 3000 metrów, ale wciąż nigdzie przed nimi nie było widać samolotów. Bronisław nawet starał się spoglądać dookoła, ale ich nigdzie nie widział. I wtedy też porucznik Folliot zapytał:
-Widzicie ich?
-Nie widzę - odpowiedział sierżant DuPoint, a w jego głosie Bronisław wyczuł to samo uczucie, które on by miał, gdy zamiast ścigać wroga, oddalali się od niego, a teraz gdy nie mogli go wypatrzeć i trzeba było przyznać się do braku widoczności. Gdyby Bronisław ich nie widział, mógłby uznać, że pewnie sierżantowi się przewidziało, ale on ich widział... Może przeciwnik też obniżał lot i muszą go jeszcze bardziej obniżyć? W końcu Niemcy zdobyli lotniska w Holandii.
Wtedy jednak porucznik Follot rozkazał:
-Przejmuję prowadzenie, zwalniamy.
Była to zapowiedź tego, że będą kończyć pościg... A czy oni w te minuty nadrobili stratę tych 10 kilometrów? Jeszcze minuta, dwie, a powinni dostrzec nieprzyjaciela..
-Zbliżają się do nas?
-Nie, oddalają - odpowiedział sierżant.
I na takiej rozmowie stracili cenny czas, a że ich kurs oddalał ich od nieprzyjaciela (który też się oddalał), Bronisław stracił z oczu przeciwnika, gdy porucznik wreszcie rozkazał sierżantowi:
-Prowadźcie!
Sierżant przyspieszył, wyszedł przed formację i skręcił w stronę w którą oddalały się samoloty. Ta minuta kosztowała ich zapewne dobre 10 kilometrów. Teraz jednak Potezy rozpędzały się, gdy sierżant zaczął obniżać lot. W pierwszej chwili Bronek uznał to za błąd, przecież im niżej, tym byli wolniejsi, ale patrząc, że na tle ziemi nie mógł wypatrzeć punkcików spowodowała, że zrozumiał, co robił sierżant. Chciał zejść na ich wysokość, aby widzieć ich na tle nieba.
W ciągu 4 minut zeszli na 3000 metrów, ale wciąż nigdzie przed nimi nie było widać samolotów. Bronisław nawet starał się spoglądać dookoła, ale ich nigdzie nie widział. I wtedy też porucznik Folliot zapytał:
-Widzicie ich?
-Nie widzę - odpowiedział sierżant DuPoint, a w jego głosie Bronisław wyczuł to samo uczucie, które on by miał, gdy zamiast ścigać wroga, oddalali się od niego, a teraz gdy nie mogli go wypatrzeć i trzeba było przyznać się do braku widoczności. Gdyby Bronisław ich nie widział, mógłby uznać, że pewnie sierżantowi się przewidziało, ale on ich widział... Może przeciwnik też obniżał lot i muszą go jeszcze bardziej obniżyć? W końcu Niemcy zdobyli lotniska w Holandii.
Wtedy jednak porucznik Follot rozkazał:
-Przejmuję prowadzenie, zwalniamy.
Była to zapowiedź tego, że będą kończyć pościg... A czy oni w te minuty nadrobili stratę tych 10 kilometrów? Jeszcze minuta, dwie, a powinni dostrzec nieprzyjaciela..
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 735
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R3 - Kpr. Bronisław Wojno - Bitwa o Flandrię
Rozkaz to rozkaz.