Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7332
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#226

Post autor: PL_CMDR Blue R » 08 lip 2026, 11:51

-Nie słyszałeś? - "Święty" był zaskoczony i chyba zrozumiał słowa Żwirka jako brak wiedzy - Francuzi chcą nas, ale nie nasz rząd. Już dogadali się ze "Szwajcarskimi targowiczanami", że tylko ich jako nasz rząd akceptują i wymusili na prezydencie, że generał Sikorski ma być naszym wodzem, mimo, że on polskiej konstytucji nie uznaje! Przecież to generał Sosnkowski jest następcą marszałka! - wręcz wykrzyknął "Święty, a znając jego poglądy, mógł mieć na myśli zarówno Śmigłego-Rydza, jak i marszałka Piłsudskiego.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1479
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#227

Post autor: PL_Qbik » 09 lip 2026, 17:52

- Tak, Mikołaju, dobrze słyszałeś: nie słyszałem nic o tym kogo chce, a kogo nie chce francuski rząd - odpowiedział ze stoickim spokojem Żwirko - I szczerze mówiąc, jakoś mnie to wcale nie rusza. "Szwajcarscy targowiczanie"!?, "Generał Sikorski"!?, "Generał Sosnkowski"!?, "Dogadali się"!?, "Wymusili na prezydencie"!?, "Nie uznaje polskiej konstytucji"!?... Wszystko to, to tylko słowa, opinie i "dym w oczy"! Ględzenie dla ględzenia. Niszczące i osłabiające ducha emocje. Dla mnie sprawa jest prosta: wszyscy wymienieni przez ciebie ludzie działają z czystych pobudek i z miłości do Polski. I dopóki tak jest, nieważne dla mnie które stronnictwo w danym momencie przeważa. Nie zamierzam tracić sił, energii i nerwów na bezproduktywne słowne utarczki. Wolę moje zasoby wykorzystać na pranie wrogów, nieistotne czy pod dowództwem Sikorskiego czy Sosnkowskiego. Ważne, że Francuzi dadzą nam samoloty. Chcę walczyć. A pod którym generałem? To mnie lotto. Wiesz co? Który z nich i który obóz polityczny ma "lepsiejszą" i "mojszą" rację... tym niech sie za 80 czy 100 lat zajmą historycy. I wtedy niech się o to kłócą. Ja nie zamierzam. Naprawdę.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7332
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#228

Post autor: PL_CMDR Blue R » 09 lip 2026, 18:40

Święty pokręcił głową:
-Może jeszcze powiesz, że Wileńszczyzna i Zaolzie powinny nie być nasze? Jak Francuzi zażądają, że mamy Czechom oddać ziemie to zobaczymy, co powiesz, gdy generał Sikorski to obieca. Wara im od naszej Ojczyzny! Ale najpierw Niemców trzeba pobić, bo ci to są prawie najgorsi, obok bolszewików.. Więc jak pokonamy Niemców i Bolszewików i trzeba będzie walczyć o suwerenność z Francją, to też będę walczył.
W tej chwili do Żwirka przedarł się Andrzej i powiedział:
-"Żwirek"! Miło widzieć znajome twarze! "Święty", daj spokój z walką z każdym, koledzy przyjechali, trzeba szampana otworzyć! Chodźcie Żwirko, mają tu nieźle wyposażoną kantynę, trzeba się cieszyć, jak jest z czego. Teraz z przybycia kolegów, a potem szkolenie, samolot i bicie Niemca!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1479
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#229

Post autor: PL_Qbik » 09 lip 2026, 23:21

- Słusznie prawi! Żuru mu dać! - Żwirko uśmiechnął się od ucha do ucha, po czym prawym ramieniem objął Andrzeja, lewym Mikołaja i w takiej "trójcy" ruszyli w stronę kantyny.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7332
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#230

Post autor: PL_CMDR Blue R » 10 lip 2026, 17:45

Następnego dnia pojawili się umundurowani oficerowie z Paryża. Jak Żwirek w pierwszej chwili spodziewał się, że przywożą wieści o jednostce, do której mają trafić, nadzieje okazały się płonne. Okazało się, że przybyli, aby zweryfikować tożsamość nowo przybyłych. Najstarszy stopniem pilot w Salon, major Mieczysław Mümler, wytłumaczył nowo przybyłym, że wraz z krajem utracono też większość akt i jednym z obecnych zadań sztabów jest odtworzenie akt, aby można było odtworzyć struktury i eskadry. Jak się okazało, był jeszcze jeden element tego badania, o którym nie powiedzieli. Każdy nowo przybyły potrzebował kogoś potwierdzonego, aby potwierdził tożsamość. I nagle okazało się, że "Święty" i Andrzej Baran wciąż byli traktowani jako "potencjalnie niepotwierdzeni". Ale gdy potwierdzono tożsamość Ludwika, ten poręczył za Żwirka, "Świętego", Andrzeja oraz Leopolda.

Potem nastąpił dłużący się czas... wypełnianie dokumentów. Urodzony (aż cisnęło się na usta, "Nie"), data, imiona rodziców, przebieg służby, awanse, odznaczenia...
I Żwirko widząc, jak porucznik Jan Skald (tak nazywał się oficer, który spisywał dane Żwirka), zapisywał wszystko bez zastanowienia się, aż miał ochotę powiedzieć, że jest kawalerem złotego orderu Virtutti Militari w diamentach wręczonego osobiście przez marszałka Piłsudskiego w więzieniu w Magdeburgu. Ale szczerze mógł wspomnieć o swojej odznace pilota 2 klasy. W zasadzie wiosną będzie mógł już dostać polową odznakę... No i za rany powinien dostać "Odznakę honorowa dla Oficerów (Równorzędnych) i Szeregowych za rany i kontuzje"... Chyba w Krakowie przy ewakuacji o tym zapomnieli... Zaraz! Poniósł ciężkie rany podczas latania! To znaczy, że powinien dostać prawo do noszenia odznaki pilota nawet poza służbą!
Właśnie. Nikt we Wrześniu chyba się medali nie przejmował. Pułkownik Sznuk to bez sierżanta Malcharka by pewnie nawet o nich nie pamiętał... Właśnie. Malcharek. Ciekawe co u niego... Gdy go spotkał w Lublinie ... I nagle Żwirko dostrzegł ten zapełniony papierami pokój i sierżanta Malcharka, który go ściskał po powrocie z Lwowa:
Sierżant uśmiechnął się szerze, wyciągnął rękę do zaskoczonego Żwirka i uścisnąwszy ją powiedział - Pułkownik pozytywnie rozpatrzył wniosek kapitana Sędzielowskiego. Już tylko sztab naczelnego wodza potwierdzi i będziecie odznaczeni! Krzyż [Walecznych] należy wam się jak psu buda!
-O! To miło! - Żwirko serdecznie potrząsnął dłonią Malcharka - Jeśli sztab zatwierdzi, to nie odmówię!

Były odznaczenia. Przecież Sierżant Malcharek tego pilnował. A potem nie mieli kontaktu ze sztabem. Miał go Wacław Król, ale nic o medalach z nim nie rozmawiał...

-Dostaliście jakieś odznaczenia? - dopytał się Jan Skald, wyrywając Żwirka z zamyślenia.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1479
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#231

Post autor: PL_Qbik » 11 lip 2026, 22:06

- Nie, panie poruczniku. Nie dostałem. To znaczy - PRAWIE dostałem. Miałem otrzymać odznakę za ciężkie rany odniesione w boju lotniczym. I miałem otrzymać Krzyż Walecznych. Pułkownik Sznuk zatwierdził. Jeszcze tylko miało być zatwierdzone w sztabie Naczelnego Wodza, ale nie zdążyli. Wojna była szybsza.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7332
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#232

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 lip 2026, 0:47

-No to trzeba będzie tylko ponownie wypisać uzasadnienie, podpis pułkownika to będzie formalność - jego pewność w słowach świadczyła, że pułkownik zapewne był już także we Francji - Pamiętacie za jaką akcję miał być ten medal?
Tu Żwirek mógł tylko powiedzieć, że to musiało być coś z obrony Krakowa w pierwszych dniach września, bo potem był w szpitalu (a o swojej "dezercji" nie wspominał, zresztą już Wacek przekazał, że pułkownik chciał mu skopać cztery litery za tą akcję).
-Kto był waszym dowódcą w tym okresie? - zapytał, a usłyszawszy odpowiedź Żwirka o kapitanie Sędzielowskim, powiedział:
-Czy kapitan Sędzielowski dotarł może do Francji?
Żwirko oczami wyobraźni znów dostrzegł, jak dojechał do Kraczerwic i Poldek streszczał mu działania pod Lublinem:
"-Straciliśmy kapitana, Kocura i Piłsudskiego. W zasadzie teraz wy jesteście zastępcą dowódcy eskadry, bo porucznik Baran ma niższe starszeństwo...
- Czyli kapitan, Kocur i Piłsudski zginęli?! - Żwirko pokręcił z niedowierzaniem głową - I jeśli nawet nie trzy, to ile maszyn mamy sprawnych?
Leopold wskazał na stojącego pod drzewami Grota:
-Tylko jego. I jednego naprawiają nam w Lublinie. - powiedział o maszynie, którą później Żwirko doprowadził do nowego lotniska - To wszystko. Dobrze, że kapitan tego nie widzi... - powiedział smutno Leopold, a Stanisławowi przelatywały przed oczami obrazy, gdy ostatnio widział wspominanych... Kapitana Sędzielowskiego, gdy 3 września biegł w stronę maszyn w których czekał min. Staszek i dawał ręką znak, aby startowali... Potem ranny Żwirko nie widział już kapitana, ale pewnie był przy nim, gdy stracił przytomność po doprowadzeniu maszyny na lądowisko pod Krakowem. Kocur wyglądał jak... radio. Tak. Ostatnio go nie widział, a słyszał. "-Niee wchodzić w obszar naszej opl! Wracać do formacji meldować status!" - krzyczał Kocur prowadząc formację, gdy Żwirko walczył, aby nie stracić przytomności po postrzale. A wcześniej go widział przy maszynach... I tylko o tym, że podporucznik Piłsudski żyje i Żwirko go spotkał na dworcu we Lwowie, mógł Staszek przekazać dobre wieści kolegom z eskadry"
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1479
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#233

Post autor: PL_Qbik » 13 lip 2026, 22:29

- Nie. Nie dojechał - Żwirko posmutniał - Z drugiej ręki wiem, że zginął w Polsce.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7332
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#234

Post autor: PL_CMDR Blue R » 13 lip 2026, 22:39

-A jego zastępca? Kto to był? - zapytał oficer i znów uzyskał podobną odpowiedź o podporuczniku Kazańskim.
-A trzeci? Albo dowódca dywizjonu? - zapytał i tu wreszcie odpowiedź była pozytywna, bo Ludwik zapewne był maglowany właśnie przez innego oficera. Podporucznik Edward Pilch, oficer techniczny dywizjonu był tutaj i tylko kapitana Jasionowskiego, który pozostał w obozie w Rumunii, gdy go Staszek opuszczał brakowało. Porucznik zapisał te nazwiska, po czym powiedział:
-Możemy poczekać na kapitana. Co się odwlecze, to nie uciecze... W zasadzie o was chwilowo mam wszystko... Chyba, że wiecie co było zapisane we wniosku o odznaczenie, aby móc zapytać pułkownika....
Ale tutaj Żwirek mógł tylko streścić swoją obronę Krakowa.
I wtedy, gdy porucznik zaczął zbierać dokumenty do teczki "Podporucznik Stanisław Żwirko" na biurku zostały 3 kartki, pełne jakiś zapisków. Porucznik powiedział:
-To teraz są rzeczy, o które inni wskazali was, że możecie potwierdzić.... Podporucznik Mikołaj Skarbek, przed wojną podchorąży, awansowany z dniem 1 września 1939 roku, jak wszyscy podchorąży. Zgłosił, że zestrzelił 4,5 samolotu podczas Września. Czy możecie to potwierdzić?
Żwirek podrapał się po głowie. Tak wszyscy mówili w eskadrze o tym 4,5 samolotu, że to wbiło się w pamięć, jak oczywista oczywistość... Leopold go tą informacją praktycznie powitał podczas powrotu... Ale w zasadzie Żwirko nawet nie mógł sobie przypomnieć, kiedy i gdzie on zestrzelił te samoloty. Flankowe zestrzelenie Junkersa i Messerchmitta kojarzył... zestrzelenia kaprala, a raczej plutonowego Kremskiego kojarzył, że on trzy Messerschmitty zestrzelił... zaraz, ale kiedy? Czy to też z tego, ze wszyscy o nich mówili kojarzył? W zasadzie Żwirek niewiele zestrzeleń mógł potwierdzić, bo raczej o nich słyszał, niż je widział, a nawet nie wiedział, kto je naprawdę widział .Tu chyba Flanek albo Ludwik mogli porucznikowi bardziej pomóc... Jednak we wrześniu gros walk Żwirko spędził poza eskadrą.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1479
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#235

Post autor: PL_Qbik » 14 lip 2026, 22:46

- Tak, panie poruczniku, oczywiście że mogę to potwierdzić. Wprawdzie na własne oczy nie widziałem, ale w eskadrze wszyscy o tym z dumą mówili, więc na pewno ktoś, kto akurat z porucznikiem Skarbkiem wtedy leciał, musiał to widzieć. W naszej eskadrze nikt na takie tematy nie zmyślał. Poza tym porucznik Skarbek ma wysokie poczucie honoru, co wiąże się z bezwzględną uczciwością i prawdomównością. Zatem jeśli on coś takiego mówi, to jest to oczywista i niepodważalna prawda. Porucznik Skarbek wolałby sobie obciąć język, niż skłamać dla własnej korzyści. To pewne jak amen w pacierzu.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7332
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#236

Post autor: PL_CMDR Blue R » 15 lip 2026, 12:11

Porucznik zapisał tą informację, ale "Żwirek" dostrzegł znak zapytania, który postawił porucznik przy tej odpowiedzi i pisząc zapytał, czy osobami, które mogą wiedzieć znów jest Ludwik, Edward i kapitan Jasionowski., Pytał też o inne zestrzelenia oraz o straty i zapisywał wszystko, co Żwirek mu powiedział, po czym zebrał dokumenty i powiedział:
-Bardzo dziękuję poruczniku za pomoc. Zapewne jak będą nowe osoby przybywały, jeszcze tutaj wrócę lub też, gdyby były jakieś sprzeczne informacje.
Na pytanie Żwirka co dalej, mógł jednak tylko odpowiedzieć:
-Na razie zostajecie tutaj, w punkcie zbiorczym. Czekamy na to, aż spłynie więcej osób, aby móc w temacie kadrowym działać. Nie wiadomo, czy kogoś nie zatrzymają, czy ktoś jednak nie zostanie - rozłożył ręce - Jedna wielka niewiadoma. Jak widzicie musimy zebrać też informacje, kogo w ogóle mamy. Z waszego statku też jeszcze nie wszyscy dotarli, część została na Malcie, prawda? Dlatego na razie musicie czekać i jak tylko będziemy mieli pewniejsze informacje, zaczniemy formowanie nowych oddziałów. A na razie mogę powiedzieć tylko "Do zobaczenia."
Jak się okazało z porucznikiem Skaldem "dozobaczyć" zdołał się Żwirko szybciej, niż oboje się spodziewali....

62 minuty później.
Żwirek wszedł do pokoju, który opuścił dosłownie godzinę temu i dostrzegł, że teraz porucznik rozmawiał z sierżantem Flankiem. Porucznik Jan Skald odezwał się do Żwirka:
-Poruczniku, wybaczcie, ze was kazałem jeszcze wezwać, ale jest jedna rzecz, która wymaga sprecyzowania - po czym zwrócił się do sierżanta - Sierżancie, proszę was o powstrzymanie się od odpowiedzi, potrzebuje je uzyskać od porucznika - i po tych zaskakujących słowach zwrócił się do Żwirka.
-Czy możecie potwierdzić, że siedzący przede mną pilot, to sierżant Leopold Flanek ze 121-szej eskadry myśliwskiej z 2 pułku lotniczego z Krakowa?
Jako, że Żwirko już przed wstępną weryfikacją potwierdzał tożsamość Flanka, mówiąc, że ten pilot ot Leopold Flanek i podając jednostkę, coś było nie tak. Że nie podał pułku? Pułk przecież był rozwiązany. W zasadzie eskadra też, ale nie zdążono jej przeformować na nową... Ale aby to było takim tematem dla którego go tu wezwano? Nie, to raczej był wstęp do właściwego pytania, więc Żwirek mógł to potwierdzić, a nawet rozwinąć trochę kwestię danych osobowych Leopolda. I wtedy padło pytanie, które od razu pokazało w czym było właściwe pytanie:
-Więc możecie nam wyjaśnić, jak sierżant trafił do koszar lotniczych przeznaczonych dla oficerów?
Widać było, że Flanek chciał zabrać głos, ale porucznik powstrzymał go gestem dłoni i spoglądał na Żwirka oczekując odpowiedzi. A więc to teraz dogoniła go decyzja z portu w Marsylii.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1479
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#237

Post autor: PL_Qbik » 16 lip 2026, 17:33

Żwirko od samego początku, jak tylko zobaczył siedzącego przy biurku Poldka, doskonale wiedział o co chodzi. Ponieważ był człowiekiem honoru, co oznaczało m.in. branie odpowiedzialności za swe decyzje i mówienie prawdy, nie widział w obecnej sytuacji niczego trudnego lub skomplikowanego. Spokojnie spojrzał porucznikowi Janowi Skaldowi prosto w oczy i powiedział:
- Oczywiście, że mogę wam wyjaśnić jak sierżant trafił do koszar lotniczych przeznaczonych dla oficerów. Rozkazałem mu na punkcie kontrolnym milczeć i nie odzywać się i potwierdziłem oficerowi kierującemu, że sierżant Flanek jest oficerem. Zrobiłem to, ponieważ bardzo zależało mi na tym, aby nie rozłączać się z sierżantem. Jesteśmy bardzo zżyci. W starej eskadrze był on moim skrzydłowym i niejeden raz w walce chroniliśmy sobie wzajemnie... powiedzmy że "plecy". Po dotarciu na miejsce, czyli jak się okazuje właśnie tutaj, nie miałem zamiaru podtrzymywać tego kłamstwa i miałem nadzieję, że dla tak doskonałego myśliwca - choć sierżanta - znajdą się tu takie same zadania jak dla mnie. Nawiasem mówiąc Leopold Flanek po wielokroć już, uczciwie zasłużył na awans, od którego z sobie tylko wiadomych przyczyn jak dotąd konsekwentnie się wykręcał. Proponuję więc teraz, na miejscu i bez ceregieli, awansować go do stopnia podporucznika i sprawa będzie załatwiona. A jeśli za to niewinne, chwilowe i "taktyczne" kłamstewko trzeba będzie ponieść konsekwencje, to oświadczam, że cała odpowiedzialność za powstałą sytuacje spoczywa na mnie i wyłącznie na mnie. Sierżant Flanek otrzymał ode mnie wyraźny rozkaz i wykonał go.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7332
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#238

Post autor: PL_CMDR Blue R » 16 lip 2026, 21:31

Porucznik patrzył na Żwirka, jakby zastanawiał się, czy ten nie żartuje, ale najwyraźniej widząc, że Żwirko nie żartuje powiedział:
-"Taktyczne" kłamstewko... Jak to możemy uznać, nie za oszustwo, a za podawanie się za oficera w celach towarzyskich, to by wam za to areszt groził, ale podczas wojny.... - machnął ręką - Uzna się za błąd i tyle. Można zrzucić na nieznajomość języka. Ale będę musiał zgłosić sam fakt, że sierżant jest sierżantem i trafił nie tam gdzie powinien. No, bo przecież nie chcecie, abym teraz wpisał do akt, że jednak siedzi przede mną oficer Leopold Flanek w stopniu podporucznika, prawda?
W jego wzroku aż było widać, że nie jest pewny, czy w pełni rozumie sytuację.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1479
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#239

Post autor: PL_Qbik » 17 lip 2026, 18:02

- Prawda, poruczniku. Tego nie chcę. Jak już mówiłem, ta mistyfikacja była chwilowa i służyć miała jednemu celowi: abyśmy ja i sierżant trafili na początek w jedno miejsce. Nie zamierzałem i nie zamierzam kontynuować tematu. To czego bym chciał, to oficjalny i legalny awans dla sierżanta. Jednak rozumiem, że do tego potrzeba czegoś więcej, niż pańskiego - tu i teraz - wpisu. Zatem proszę czynić swą powinność, jeśli mogę się tak wyrazić. Tak czy inaczej, zamknijmy sprawę.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

ODPOWIEDZ