Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7533
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#121

Post autor: PL_CMDR Blue R » 26 kwie 2026, 10:47

Dalsze losy załogi są prowadzone w osobnym temacie.

========

Lekarz odpowiedział Feliksowi, że nic mu nie wiadomo, ale już wkrótce do Feliksa dotarły nowe wieści, gdy porucznik Folliot odwiedził go w szpitalu w Calais. To on przyniósł mu wiadomości, że obaj jego załoganci bezpiecznie wrócili do jednostki po skoku spadochronowym. Folliot powiedział:
-Lekarze mówią, że jesienią wrócicie do nas. Mamy wtedy już mieć nowe samoloty, to dacie odpłatę Niemcom za tą nogę.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#122

Post autor: pingwin14-93 » 26 kwie 2026, 14:55

- Mam taką nadzieje bo jak narazie, dla mnie jedna kampania to jeden bombowiec niemiecki na koncie oraz jedna złamana noga.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7533
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#123

Post autor: PL_CMDR Blue R » 26 kwie 2026, 17:59

Porucznik Folliot odpowiedział:
-No to będziemy musieli przeciwko Niemcom poprowadzić dużo kampanii, abyście mogli się odpłacić... Tylko czy nóg wam wystarczy?
Chyba uznał to za dobry dowcip, sądząc po jego uśmiechu.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#124

Post autor: pingwin14-93 » 27 kwie 2026, 18:13

- Oby były bardziej udane.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7533
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#125

Post autor: PL_CMDR Blue R » 27 kwie 2026, 18:17

[Ciąg dalszy, gdy wątek kaprala Wojno dotrze do następnego rozdziału]
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7533
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#126

Post autor: PL_CMDR Blue R » 16 paź 2026, 19:41

16 maja 1940 roku, Czwartek
Siostra Genette, młoda francuska pielęgniarka weszła do sali w której leżał Feliks, niosąc na tacy parujący talerz z zupą. Uśmiechając się szeroko, powiedziała do Feliksa:
-Jak się czuje dziś nasz bohaterski pilot? Przyniosłam coś dobrego na poprawę humoru.... i nie chodzi o zupę. - powiedziała stawiając tacę na szafce nocnej, po czym pomagając Feliksowi podnieść się powiedział - Pan doktor powiedział, że zdjęcie rentgenowskie wyszło bardzo dobrze. Nie ma przemieszczonych odłamków, wszystko zrasta się prawidłowo. Pomyślałam, że byłoby dobrze, aby pan dowiedział się tego jak najszybciej. Doktor powiedział, że w poniedziałek będzie można pana zabrać wózkiem do ogrodu. Świeże powietrze dobrze panu zrobi - to mówiąc wzięła talerz z tacy i podsunęła Feliksowi. Ciepły zapach bulionu warzywnego natychmiast pobudził ślinianki, które wręcz mówiły "najwyższa pora!"
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#127

Post autor: pingwin14-93 » 16 paź 2026, 21:08

- Dziękuję za dobre wiadomości. A jak wygląda to na froncie? Macie jakieś informacje?

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7533
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#128

Post autor: PL_CMDR Blue R » 17 paź 2026, 11:01

-Oczywiście. W Le Journal przedrukowali wczorajszy komunikat wojskowy o sytuacji na froncie. Przyniosę wam za chwilę. Czy czytacie równie dobrze, jak mówicie? A może wam przeczytać? - zapytała z uśmiechem. Obecność tego rudowłosego anioła była jedyną pozytywną rzeczą w sytuacji w której był Feliks. Wieści o tym, że to druga rana Feliksa rozeszły się po szpitalu i chyba nawet opowieść o jego ranach w Polsce wyskoczyła do niebotycznych rozmiarów... Może lepiej było teraz nie psuć tej opowieści fragmentem z widłami?

W Le Journal pisano o toczonych od kilku dni walkach pomiędzy Liege, Namur i Sedanem, gdzie Niemcy próbowali przekroczyć Mozę. "Niemcy używają do wsparcia ataków czołgów i lotnictwa". To nie brzmiało zbyt dobrze, ale zaraz potem komunikat mówił o powstrzymaniu wszystkich ataków, a w miejscu, gdzie pod Mezieres i Namur oraz Sedanem przeciwnik przekroczył Mozę, trwały walki, a nawet wspominano, że wykonywane są własne kontrataki z użyciem wozów bojowych i samolotów bombowych. Brzmiało to trochę jak komunikaty z Września. Walki tu, walki tam. Zatrzymano, zatrzymano... A jakoś było to coraz dalej i dalej... Tutaj cały czas przez tekst i kolejne dni przewijały się te same miasta, a na dodatek pojawiały się informacje o kontratakach czołgami i lotnictwem... tego ostatniego brakowało w Polskich komunikatach... Bo czy oni mieli wtedy czołgi i skuteczne lotnictwo bombowe? Teraz Niemcy mierzyli się z równym przeciwnikiem.

Zaskakująca była popołudniowa wizyta porucznika Folliota. Zapytał o zdrowie, po czym powiedział:
-W zasadzie powodem mojego przybycia jest wasza załoga. Podczas walk nad Rotterdamem wasz kapral Wojno został uszkodzony i lądował na terenie Belgii. Uparcie dociągnął maszynę do lotnisk Belgijskich. Z pomocą Belgijskich lotników naprawili maszynę i wrócił dzisiaj na lotnisko. Niestety kapral Abelamowicz [przekręcił nazwisko kaprala Abłamowicza] zginął pod ataku. - westchnął, rozłożył ręce i powiedział - Taka jest wojna. Ale tak mocno pokiereszowali Niemców, że możliwe, że to wynik 1:1. Kapral Wojno dobrze sobie radzi, jestem pewien, że wkrótce będę mógł go odznaczyć Krzyżem Wojennym. Na razie oficjalną pochwałę za ten lot ode mnie dostanie.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#129

Post autor: pingwin14-93 » 18 paź 2026, 0:29

- Szkoda Abłamowicza. Nie znałem go zbyt długo, ale był dobrym lotnikiem. Co do Wojno, trzymam za niego kciuki, może jeszcze coś zestrzeli? Dla mnie nie wiem czy to nie będzie koniec wojny. Trzecie złamanie w tym samym miejscu w ciągu kilku miesięcy, martwię się czy będę w pełni sprawny - Feliks westchnął krótko - może za miesiąc dwa?

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7533
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#130

Post autor: PL_CMDR Blue R » 18 paź 2026, 13:11

-Wracajcie do zdrowia ile wam trzeba. To tylko złamanie. Byli tacy, co nogi tracili na wojnie.
-No i nikt nie powie, że pan porucznik nie poświęcił się dla swojego i naszego kraju - powiedziała siostra Genette, która nagle wyłoniła się zza porucznika - I może pan zajmie naszego bohaterskiego Polaka raczej dobrymi wiadomościami? Na złe jeszcze nadejdzie pora, sam pan widzi, jak on się martwi tym, czy nie zrobił za mało, a zrobił przecież bardzo dużo.
-Tak, to prawda - powiedział porucznik Folliot i powiedział - A wasz kapral z tym uporem na pewno napsuje nieźle szkopom krwi. Już jak wspomniałem ma uszkodzenie jednej maszyny pewne, a z tym uporem to nie zaskoczy mnie, że jak wrócicie, to kapral będzie miał co najmniej trójkę zestrzeleń. - po czym podniósł się mówiąc - Chciałbym zostać dłużej, ale muszę jeszcze uderzyć do sztabu i wrócić na kolejny lot. Oficerze - zwrócił się do Feliksa tym francuskim stopniem marynarskim - Jak potrzebujecie czegoś od nas, mówcie. Zrobimy co można. A teraz, zdrowiejcie i wracajcie do nas szybko.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#131

Post autor: pingwin14-93 » 19 paź 2026, 21:42

- Dawajcie znać co jakiś czas co się dzieje w eskadrze proszę. Chciałbym wiedzieć jak nam idzie - Feliks uśmiechnął się przyjaźnie do kolegi - Trzymam za Was kciuki. Jakby się znalazły jakieś książki do nauki języków chętnie poczytam. Wszak nudno tu.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7533
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#132

Post autor: PL_CMDR Blue R » 19 paź 2026, 22:30

-oj, pan oficer przesadza - wtrąciła się siostra Genette - Mówi pan lepiej po francusku, niż niejeden Bretończyk.
Porucznik tymczasem podniósł się, poklepał Feliksa po ramieniu i powiedział:
-Da się zrobić. Paru słów po Flamandzku warto się nauczyć. Gdy przejdziemy do kontrataku, będzie potrzebne... A i waszemu kapralowi by się przydało, gdy wylądował u Belgów. Na szczęście ich dowódca znał francuski, to się dogadali.
Siostra Genette powiedziała:
-Mój młodszy brat uczy się Hiszpańskiego. Mogę pożyczyć od niego książkę dla pana oficera. - po czym dodała z zachwytem - A to taki piękny język.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 785
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#133

Post autor: pingwin14-93 » 21 paź 2026, 0:17

- To już lepiej pouczyć się angielskiego, z nimi działamy na froncie.

ODPOWIEDZ