|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Na początku wydawało się to co najmniej dziwne, ale teraz do Ludwika dotarło że żołnierz pilnuję chyba tych co są w środku.
Postanowił zatem wejść głównym wejściem.
Postanowił zatem wejść głównym wejściem.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6851
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Podszedł do głównego wejścia, jakby nigdy nic i wtedy Rumuński strażnik jakby się obudził. Zastawił Ludwikowi drogę i warknął po Rumuńsku, aby Ludwik zatrzymał się, "bo zakaz wejścia". Choć Ludwik nie rozumiał za dobrze Rumuńskiego, sam sens słów zrozumiał, ale inna rzecz nie pasowała Ludwikowi. Rumun mówił bardzo łamanym Rumuńskim. Czyżby przejrzał jego przebranie? Ale to nie pasowało do tego co się działo...
-eee.... Ludwik? - zapytał strażnik. Serce Ludwika chciało zatrzymać się. Strażnik go rozpoznał? I to po imieniu? Uciekać? A może grać dalej, że on ma wejść i dołączyć do tych w środku, choćby miał grać głupa... I wtedy strażnik zapytał piękną polską mową - To jednak z nami uciekacie?
Ludwik spojrzał na twarz "Rumuna" i dopiero teraz rozpoznał, że w rumuńskim mundurze, z karabinem w ręku, stał przed nim podporucznik Erwin Kawnik.
-eee.... Ludwik? - zapytał strażnik. Serce Ludwika chciało zatrzymać się. Strażnik go rozpoznał? I to po imieniu? Uciekać? A może grać dalej, że on ma wejść i dołączyć do tych w środku, choćby miał grać głupa... I wtedy strażnik zapytał piękną polską mową - To jednak z nami uciekacie?
Ludwik spojrzał na twarz "Rumuna" i dopiero teraz rozpoznał, że w rumuńskim mundurze, z karabinem w ręku, stał przed nim podporucznik Erwin Kawnik.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- Haaa! Cholera co jak co, ale echhh po tobie wszystkiego można się spodziewać. To ci numer! Żałuję, że nie służymy razem od początku wojny. Oj Erwin żebyś ty wiedział do czego to człowiek musi się posuwać. Muszę ci przyznać że piękny strój dorwałeś i leży jak ulał -haha- Ja tylko jakieś obuwie przyodzieje i w drogę.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6851
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Wewnątrz magla trwało wielkie przebieranie. Podporucznik Kawnik przyprowadził ze sobą chyba całą ekipę, która robiła wcześniej zamieszanie w warsztacie obozowym. Pasujące ubrania upychali w wiadra do których wcześniej robili stelaże... więc cała praca była jednak nakierowana na ten cel. Zapowiadała się naprawdę "Wielka Ucieczka".
Ludwik dobrał pasujące buty i nawet wypatrzył pary, które powinny pasować na kolegów i niosąc je pod pachą ruszył w stronę pracowni krawieckiej. Erwin zapytał go na odchodne:
-Idziecie z nami, czy kierujecie się własną drogą?
Ludwik dobrał pasujące buty i nawet wypatrzył pary, które powinny pasować na kolegów i niosąc je pod pachą ruszył w stronę pracowni krawieckiej. Erwin zapytał go na odchodne:
-Idziecie z nami, czy kierujecie się własną drogą?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
- Serce mi mówi aby iść z wami, ale rozum podpowiada aby trzymać się planu. Wszystkiego dobrego i pewnie się jeszcze gdzieś spotkamy Erwinie.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6851
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Ludwik Gwarczyński - Zew latania
Porucznik Koc, jak i pozostali byli wdzięczni Ludwikowi, że przyniósł im buty. Deszcz zacinał coraz mocniej i chyba nie chcieli opuszczać w miarę suchego miejsca. Przebrani w cywilne ciuchy wyglądali dość dziwnie. Czy to dlatego, że się znali i wygląd wydawał się absurdalny, czy coś w ich strojach było nie tak. Nie mogli do tego dojść. Porucznik Koc musiał wreszcie wyjść, aby na stacji kupić bilety i gdy szybko wrócił, w pierwszej chwili Ludwik myślał, że po prostu się spieszył, ale porucznik powiedział:
-Na stacji są żandarmi. Chyba jakiś transport jeniecki. Nie wiem, czy damy radę niezauważenie się dostać do pociągu. A jak zaczną nas pytać, to przecież wyjdzie, że my nie tutejsi. Chyba musimy poczekać kilka godzin na drugi pociąg. W tym czasie pewnie Rumuni się rozejdą.
-Na stacji są żandarmi. Chyba jakiś transport jeniecki. Nie wiem, czy damy radę niezauważenie się dostać do pociągu. A jak zaczną nas pytać, to przecież wyjdzie, że my nie tutejsi. Chyba musimy poczekać kilka godzin na drugi pociąg. W tym czasie pewnie Rumuni się rozejdą.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)