Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#1

Post autor: PL_CMDR Blue R » 05 mar 2026, 20:39

Obrazek

29 marca 1940 Luxeuil, Wschodnia Francja
Lot do Luxeuil trwał niecałą godzinę i lotnisko wkrótce pokazało się w przerwie między chmurami. Pogoda dalej nie zapowiadała się dobrze. Trafili praktycznie w okienko pogodowe, a potężny front chmur dalej napierał w stronę Alp, gromadząc się w okolicy. Samo lotnisko Luxeuil było starą bazą wojskową z dobrą infrastrukturą. Betonowy pas, hangary z samolotami i murowane budynki brzmiały raczej jak miejsce bazowania w czasie pokoju. I to niecałe 100 kilometrów od Renu, za którym był wróg. Za to przy nadchodzących opadach śniegu okazała się dobrym miejscem do przeczekania. Po śniegu natomiast przyszedł deszcz i dopiero 7 kwietnia 1940 polski klucz wypuszczono na lot, którego celem było zapoznanie się z okolicą, po tym jak podczas bezczynności mogli zapoznać się z kolegami...

Morane 959 - 19400329 - Mapa.jpg

=======================================
[jakie masz pytania o front i doświadczenia? Napisz, to zacznę od nich następny post]
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1485
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#2

Post autor: PL_Andrev » 07 mar 2026, 19:44

Andrzej oczywiście zaczął rozpytywać nowych "kolegów" o sytuację i doświadczenia.
Francuską ziemię broniła linia Maginota, flota stanowiła drugą siłę po brytyjskiej... jedynie na niebie nie było żadnych granic.
Andrzej dobrze pamiętał sierpień 39. Niemcy już wtedy latali wysoko nad Polską, pewnie fotografując zdjęcia dla wywiadu. Tylko że tu już była wojna, a Francuzi dysponowali znacznie lepszymi maszynami...
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#3

Post autor: PL_CMDR Blue R » 07 mar 2026, 23:07

I jak się okazało, doświadczenia z walk z Niemcami mieli podobne, jak oni w sierpniu... tylko efekty były lepsze. Francuska sieć łączności działała bez zarzutu, a francuskie maszyny były w stanie dogonić Niemieckie maszyny, wiec czasami Niemcy nawet wysyłali samolotom zwiadowczym eskortę I jak się okazało, Niemców też ograniczała pogoda. Gdy Polacy lecieli w locie zapoznawczym Niemcy też wznowili loty i powrót Polskich pilotów na lotnisko był opóźniony, gdyż podrywano właśnie Morany do przechwycenia niemieckiego samolotu. Andrzej żałował, że wykryto go, gdy oni już wracali i nie mieli za wiele paliwa, gdyż rwał się do walki. Ostatecznie to Francuzi dopali niemiecki samolot i zestrzelili nieopodal Meurcourt.
7 kwietnia oprócz pierwszego lotu polskich pilotów i zestrzelenia Ju52 zapisał się jeszcze w jeden sposób w historii dywizjonu. Tego dnia do dywizjonu przybył major Mümler, który w tej jednostce miał odbyć staż jako dowódca, jako kolejny etap wdrażania polskich lotników do wspólnego wysiłku.
Commandant DURIEUX Pierre - André
Commandant CLIQUOT DE MENTQUE Gérard
Commandant Polonais MUMMLER Mieczyslaw (2x He111, 1xHs126)

3eme Esc.
Capitaine PAPIN - LABAZORDIERE - RUILLIER-BEAU FOND Marie - 1x Grupowy Ju52
Capitaine ROY Pierre
Lieutenant COUILLENS Roger - 1 grupowy Ju52
Lieutenant JEANDET Henri - 1 Grupowy Ju52
Sous-Lieutenan GAUTHIER Gabriel - (ranny) 1 grupowy Do17, 1 Me109
Sous-Lieutenant GRUYELLE Michel 1 grupowe Do17, 1 Me109
Adjudant-Chef VALENTIN Georges - 1 grupowe Do17
Sergent-Chef DE-FRAVILLE Hubert
Sergent-Chef DOUDIES Jean 1 grupowy Do17
Sergent CATOIS Georges
Sergent GRIMAUD Henri (ranny)
Sergent LAMBLIN Jacques 1 grupowe Do17, 1 grupowy Ju52
Sergent MARTIN René-Lucien
Sergent PANHARD René - André - 1 Me109
Sergent PASSEMARD Amédée
Sergent SONNTAG 1 grupowy Do17
Pilote Polonais
Lieutenant. Wladysław Goethel
Sous-Lieutenant Andrzej Baran (PL_Andrev) - (1 grupowy Ju87, 1 Do17 Campagne de Pologne)
Caporal Eugeniusz Nowakiewicz (NPC) -

4eme Esc.
Capitaine HUGO Henri
Lieutenant DUSSART Jean 1 grupowy Ju52
Lieutenant MANGIN
Lieutenant BOUTON Serge 1 grupowy Ju52
Sous-Lieutenant LOUIS Camille
Sous-Lieutenant POMIER-LAYRARGUES René
Adjudant-Chef PONTEINS Denis
Sergent-Chef GOURBEYRE
Sergent-Chef JONASZIK 1 Me109
Sergent BOILLOT Pierre - Charles
Sergent BOURDON
Sergent BRET Emile 1 grupowy Ju52
Sergent COHEN
Sergent GAUFFRE
Sergent LEFEVRE Maurice

I wtedy wojna skierowała się do Norwegii, rozpoczynając się od wiadomości, że okręt podwodny zatopił transportowiec wojska Rio de Janeiro (a ponieważ wiadomość podali Brytyjczycy nie podając narodowości okrętu, początkowo wszyscy uznawali to za działanie brytyjskiego okrętu podwodnego), a następnego dnia Niemcy uderzyli na Danię i Norwegię, kierując tam swoje siły, co też w odpowiedzi uczynili alianci. Przez pewien czas wydawało się, że spowoduje to, że front "Śmiesznej wojny" wkrótce ucichnie jeszcze bardziej, ale na szczęście dla Andrzeja tak się nie stało i niedługo później także i on miał po raz pierwszy od dłuższego czasu dostać okazję aby spotkać się w powietrzu z Niemcami.

Był to 19 kwietnia 1940 roku.
O poranku na odprawie kapitan Papin kolejno wyznaczał klucze do lotu. Polski klucz miał od 9:00 czekać w dyżurze, gdy patrol wykonywał klucz dowodzono przez chorążego Vallentina i na 10:45 wyznaczony był start polskiego klucza do patrolowania granicy między Szwajcarią i Colmarem, a w pogotowiu, gotowi do następnego lotu mieli czekać podporucznik Gryuelle z sierżantami De-Fraville i Passemard.
Kapitan powiedział:
-Nie zapuszczajcie się nad Rzeszę w pościgu. Ich artyleria przeciwlotnicza i obserwatorzy tylko na to czekają. To my wykorzystujemy artylerię i obserwatorów. Niemiecki samolot wleci nad Francję, atakujemy go z przewagą. Wleci z eskortą, ściągamy posiłki i atakujemy z przewagą. Nie dajcie się wpuścić w pułapkę. Już parę razy pojawiał się na granicy zachęcający cel... I zwykle wtedy w pobliżu były Messerschmitty. My chcemy ich wciągnąć w pułapkę, a oni nas. I tak toczy się ta wojna, panowie Polacy.

Morane 959 - 19400419 - Odprawa.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1485
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#4

Post autor: PL_Andrev » 10 mar 2026, 20:23

Andrzej pokiwał głową że rozumie: kierunek Bazylea, nie przekraczać Renu.
Co może pójść nie tak?
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#5

Post autor: PL_CMDR Blue R » 10 mar 2026, 22:05

Czekając na dyżurze mogli tylko zanudzić się na śmierć, dlatego z radością powitali wiadomość o gotowości na start. Wystartowali nawet minutę przed czasem i już przed 11:00 wlatywali nad Belfort, lecąc na wysokości 5500 metrów i powoli się wznosząc. Lecieli w trójkątnym szyku. Prowadził porucznik Goethel, po jego lewej stronie leciał kapral Nowakiewicz, a Andrzej po prawej stronie. Na południu chmury delikatnie opierały się o Alpy, a przed nimi w oddali leżał Ren. Lecieli pomiędzy Wogezami na północy i górami Jura na południu, kierując się Bramą Belfortu w kierunku na Bazyleę. To graniczne miasto, niczym latarnia, wskazywało miejsce, gdzie stykają się granice trzech krajów, a rzeka Ren wskazywała kierunek ich patrolu. Z tej wysokości wydawały się takie spokojne. Andrzej spoglądał na to zaczarowany. Taki piękny widok. Aż ciężko było uwierzyć, że właśnie patrzy na linię frontu "Śmiesznej Wojny". Aby choć jakaś łuna była na ziemi. Nic.
-Widzi pan ich przed nami, poruczniku? - odezwał się kapral Nowakiewicz, wyrywając Andrzeja z zamyślenia - Na wschód od nas.
-Widzę... - odezwał się porucznik Goetel - Chyba mamy komitet powitalny. Messerschmitty?
Andrzej szybko spojrzawszy na busolę, podniósł wzrok szukając na niebie wroga, ale go nie dostrzegał.
-Za duże. Chyba bombowce. Kilka. - powiedział kapral.
-Nic więcej nie widzę na tle tego lasu. - odpowiedział porucznik Goetel i to naprowadziło Andrzeja na samoloty, których pierwotnie szukał wyżej. Teraz je dostrzegł. Samoloty, zapewne bombowce. Najwyraźniej były jeszcze po Niemieckiej stronie i leciały znad Szwarcwaldu prosto na styk Francji, Szwajcarii i Niemiec.
-Odbezpieczyć broń - rozkazał porucznik - Atakujemy.
A Andrzej usłyszał w głowie dwa głosy. Jeden kazał mu zaatakować nieprzyjaciela i odpłacić mu za Wrzesień. Drugi głosem kapitana Papina mówił "zachęcający cel na granicy ... Messerschmitty w pobliżu"

Morane Nr 959 19400419 1110 - Kontakt.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1485
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#6

Post autor: PL_Andrev » 11 mar 2026, 17:57

Andrzej odbezpieczył broń i wszedł w lot nurkowy z kolegami, jednak zapytał:
Bombowce bez eskorty i to w czasie wojny... jest pan pewien poruczniku?
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#7

Post autor: PL_CMDR Blue R » 11 mar 2026, 20:28

-Trzeba łapać okazję! Każdy swojego! - rozkazał, podczas gdy Andrzej naprowadził celownik na lecącego po prawej stronie (a więc lewej prowadzącego) bombowca...

Morane Nr 959 19400419 1111 - He111P - daleki.jpg

=================


Podejście 1:
Dystans: Daleki
Możliwość otworzenia ognia (zwykłe). Deszcz ołowiu dostępny [instrukcja, strona 14]
Możliwość otworzenia ognia z karabinów, działek lub obu.
Celowanie możliwe w skrzydło lub kadłub.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1485
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#8

Post autor: PL_Andrev » 12 mar 2026, 8:47

Andrzej postanowił się zbliżyć jeszcze trochę i dopiero wtedy sprawdzić skuteczność działek Morane'a.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#9

Post autor: PL_CMDR Blue R » 12 mar 2026, 19:30

Niemcy nie czekali z otwarciem ognia, ale natychmiast otworzyli ogień z wszystkich luf, a samoloty ścieśniały szyk nie manewrując. Rozbicie ich szyku mogło pomóc w osłabieniu ich siły ognia. I gdy Andrzej już miał decydować się na otwarcie ognia, poczuł jak coś szarpnęło o maszynę. Jedna z kul musiała przebić poszycie. Jakaś ciecz prysnęła i w pierwszej chwili Andrzej myślał, że to krew, ale zaraz potem zmysły prawidłowo zinterpretowały zapach cieczy, którą poniósł impet kuli. Zapach benzyny. I w tej chwili zapaliła się lampka kontrolna. To znaczy, ze właśnie cieknie mu paliwo.

Morane Nr 959 19400419 1111 - He111P - średni.jpg

=================


Podejście 1:
Dystans: Średni
Możliwość otworzenia ognia (zwykłe). Deszcz ołowiu dostępny [instrukcja, strona 14] Przypomnienie: W tym podejściu jest to ostatnia szansa na użycie Deszczu Ołowiu
Możliwość otworzenia ognia z karabinów, działek lub obu, albo odskok i przerwanie podejścia.
Celowanie możliwe w skrzydło lub kadłub.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1485
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#10

Post autor: PL_Andrev » 13 mar 2026, 9:05

Andrzej zacisnął zęby - znowu trafienie. Zdecydował że nie może sobie pozwolić na dłuższe zwlekanie. Benzyna oznaczała że nie tylko istnieje ryzyko pożaru, ale i utraty samolotu, a za to ani Francuzi ani polskie dowództwo go raczej nie pochwali. Nacisnął na spust, zasypując skrzydło wrogiego bombowca deszczem ołowiu.
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#11

Post autor: PL_CMDR Blue R » 13 mar 2026, 15:15

Utrzymywał silnik samolotu w celowniku i widział, jak trafiające pociski rozrywają silnik bombowca. Takiej mocy brakowało mu właśnie we Wrześniu. Trzymał cały czas silnik w celowniku. Obok musiał być zbiornik paliwa! I wtedy kolejno stało się. Prawy karabin zaciął się, Andrzej kontrował odbijanie lekko sterem, z silnika bombowca wystrzelił płomień, samolotem Andrzeja wstrząsnęło, a płomień wydawało się, jakby przeskoczył na jego maszynę. Z lewej strony samolotu pojawił się płomień, który ciągnął za sobą i wtedy też zamilkł drugi karabin. Andrzej śmignął obok bombowca spadając w dół, a pożar jego silnika nie zmniejszał się, a nawet przybierał na sile. To czego tak nie chciał, właśnie materializowało się...

Morane Nr 959 19400419 1111 - He111P - po wymianie ognia.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Andrev
Posty: 1485
Rejestracja: 25 gru 2019, 19:24

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#12

Post autor: PL_Andrev » 13 mar 2026, 15:32

Andrzej zdusił silnik i położył jeszcze nos maszyny niżej licząc iż pęd ugasi silnik.
Szybko się rozejrzał gdzie się znajduje - Niemcy czy Francja?
Znam wszystkie możliwe pytania i wszystkie odpowiedzi.
I jeśli mimo to je zadaję, to dlatego, że jest to - niestety - mój obowiązek.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6933
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R2 - ppor. Andrzej Baran - Drôle de guerre

#13

Post autor: PL_CMDR Blue R » 13 mar 2026, 15:50

I wtedy ogień z rozpędem zaczął wbijać się do kabiny, zmuszając Andrzeja do przymknięcia oczu. Czy on spada z prawym skrzydłem na wschód, czy zachód? Rzeka była po prawej. On leciał od zachodu. Skręcał na południe. Nie! Rzeka musi być po lewej! Musi dostać się na wschód... Ale spali się żywcem, jak teraz nie wyskoczy. Radio. Dlaczego w radio nikt nie odzywa się... Gdzie jest wysokościomierz. Nie widzi go. Ogień uderza w twarz... Słońce! Dlaczego jest po obu stronach?! Odblask? Który?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ