Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R4 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Podcięte skrzydła

Walki polskich pilotów na początku II Wojny Światowej

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1351
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R4 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Podcięte skrzydła

#151

Post autor: PL_Qbik » 13 sty 2026, 22:20

Niestety.Tego pytania Staszek nie miał komu zadać, a więc musiało ono pozostać bez odpowiedzi. Choć najprostsza i najlogiczniejsza odpowiedź nasuwała się sama: wszystkich potencjalnych, wojskowych "pilnowaczy" zwrotnic wchłonęła wojna i nie było już nikogo, kto by w niej nie brał udziału...
Na szczęście - co przed chwilą, obserwując ustawienie zwrotnicy, Żwirko niewątpliwie stwierdził - złoczyńców wykolejających pociągi także tu nie było i zbliżający się skład zapewne bezpiecznie pojedzie dalej prosto.
Uspokoiwszy się swoim błyskotliwym rozważaniem, Staszek powrócił do intensywnej obserwacji nadjeżdżającej, stalowej gąsienicy.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6703
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Podcięte skrzydła

#152

Post autor: PL_CMDR Blue R » 13 sty 2026, 22:30

Gdy pociąg zbliżył się do zwrotnicy, Staszek zauważył, że pociąg jakby zwolnił. Może maszynista sprawdzał, czy droga naprawdę nie prowadzi go do składu? Im był bliżej zwrotnic, tym wydawał się jechać wolniej i wolniej. Wreszcie wtoczył się powoli na zwrotnicę... i wcale nie przyspieszał... A może chodziło o tą drugą zwrotnicę, kilkadziesiąt metrów dalej? Nie. Pociąg zwolnił do ślimaczego tempa i zatrzymał się naprzeciw składu. Tajemnicze zatrzymanie wyjaśniło się po chwili, gdy z lokomotywy wyskoczył Wacław Król, który najwyraźniej po ostatnich podróżach z kolejarzami wchodziło w bardzo bliską relację... Jednak nagle coś wydało się dziwne. Wacław nie szedł w ich stronę, nie spieszył się. On pędził w stronę składu. I nagle zaczął krzyczeć w ich stronę:
-Ładować się!
Tego rozkazu nawet wszyscy nie dosłyszeli. W zasadzie dosłyszeć mógł go tylko Staszek, Ludwik, porucznik Glębocki oraz stojący na bramie kapral Tadek.
Ten ostatni rzucił w stronę Żwirka:
-To się nazywa ekspresowy ekspres.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1351
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R4 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Podcięte skrzydła

#153

Post autor: PL_Qbik » 14 sty 2026, 22:37

Żwirko w lot dodał dwa do dwóch i zrozumiał co się dzieje, a przynajmniej tak mu się zdawało.
"To pociąg do Rumunii!" - przeleciało mu przez głowę, a potem: "Zawiadomić chłopaków w głębi składu!" - i jeszcze: "Wciórności! Mój plecaczek!"
Czas nagle wielokrotnie przyspieszył. Ostatnim wysiłkiem woli, jakby w zwolnionym tempie, odwrócił głowę w stronę Łozińskiego i krzyknął:
- Zabierajcie się z nami, kapralu, ale już! Zobaczycie zagranicę!!!
A potem - już go nie było. On też - dokładnie jak Wacek - nie spieszył się i nie szedł w stronę składu. On z miejsca ruszył tak, że pęd zagwizdał mu w uszach, a jego podkute buciory darły darń, wyrzucając ją w górę za siebie.
Gdy wpadł na teren gdzie przy różnych pracach porządkowych kręcili się jego ludzie, powietrze przeszył jego rozedrgany, świdrujący wrzask:
- Wojskoooooo! Pakooooować się do pociąąąąąguuuu!!! Miiigieeeem!!! Kto ostaaaatni - staaaawiaaa kolejkęęęęę w nstępnyyyym baaarzeeee!!!
Jeśli któryś z chłopaków obejrzał się, aby zidentyfikować wrzaskulca - nie zobaczył nic. Staszek z prędkością naddźwiękową śmignął przez teren i już w swym kąciku wrzucał dobytek do plecaczka.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 6703
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Podcięte skrzydła

#154

Post autor: PL_CMDR Blue R » 15 sty 2026, 6:21

Najwyraźniej zbierali się za wolno, gdyż maszynista pociągu zaczął gwizdać lokomotywą. I to nie było jedno, przypominające gwizdnięcie. Za gwizdem następował kolejny gwizd, niczym brygadzista krzyczący na leniwych budowlańców. Aż Wacław, wydający rozkazy dowódcy wartowników (sierżantowi Kamińskiemu), odwrócił się i mimo, że nie mógł być słyszalny w lokomotywie odkrzyknął:
-Spieszymy się!
Ale Żwirko dostrzegł, że nie spieszyli się. Kapral Łoziński cały czas stał na bramie, nie ruszając się metr od miejsca, gdzie zostawił go Żwirko.
Sierżant Kamiński tymczasem w rozmowie wydawał się zdezorientowany sytuacją, jak i zdenerwowaniem Wacława, który poganiał innych. Wtem Wacław odwrócił się i rzucił do sierżanta:
-Sowieci zmierzają w tą stronę. Likwidujemy punkt!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ