|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
-
pingwin14-93
- Posty: 530
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
- Dobrze będę milczał, ale moim zdaniem wybrali złą osobę na zrobienie kozłem ofiarnym. Lecz tu powtrzymam sie od komentarzy. Wszyscy wiemy jakimi samolotami broniliśmy Polskie niebo we wrześniu.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6745
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
27 marca 1940 Lotnisko Lyon-Bron, Południowa Francja
9:15
Przechodzący przed szeregiem Ludwik wyrwał Feliksa z zastanowienia. Jego były dowódca sprawdzał teraz, czy na pewno wszystko dobrze wygląda na przyjazd generała Sikorskiego oraz Zająca. Czy rację miał generał Rayski, czy Zając, teraz nie miało znaczenia. Feliks był zbyt niski rangą, aby coś znaczyć, a to generał Zając wysyłał go teraz na front. O generale Rayskim słyszał, że trafił pod sąd wojenny, ale potem co jakiś czas przewijał się w rozmowach, więc chyba nie zakończył się skazaniem. Ponoć to on miał dowodzić polską grupą wysyłaną do Finlandii, ale nic z tego nie wyszło... Teraz liczyło się tu i teraz... Ile to miesięcy? Niecałe cztery, gdy pierwszy raz trafił do Bron.
Był grudzień 1939, gdy tutaj trafił, wciąż nosząc sutannę. Francuski kierowca, który miał go zabrać do koszar, uważał to chyba za zabawne, zwracając się do Feliksa "Księże, poruczniku". Feliks miał coraz większą ochotę zrzucić tą sutannę, ale musiał jeszcze trochę wytrzymać. Kierowca wjechał pomiędzy budynki i wskazując na zalegający wszędzie śnieg powiedział:
-Od wielu lat takiej pogody nie było . Śnieg w Lyon? I to na początku grudnia? Świat stanął na głowie, księże poruczniku. - po czym zatrzymując się przed jednym budynkiem powiedział - Major Berbecki jest waszym dowódcą.
Feliks nie znał żadnego Berbeckiego, ale już dotarcie pod drzwi wskazało, że to był problem z wymową polskiego nazwiska. Major Wyrwicki, kolejny oficer z Brygady Pościgowej. Skoro pułkownik Pawlikowski był przeciw Rayskiemu, to przy jednym z oficerów Pawlikowskiego tym bardziej należało trzymać język za zębami. Major powitał Feliksa i bardziej, niż sprawami wojskowymi, był zainteresowany zdrowiem pilota. Słysząc o rehabilitacji, powiedział.
-Pułkownik Pamuła też dotarł tutaj wymagając doleczenia. Bazowy Autobus będzie was zawozić do szpitala w mieście.
Wielką radość Feliksowi sprawiła informacja, że zakwaterowany zostanie wraz z oficerami z krakowskiego dywizjonu. Wreszcie, po tak długim czasie, mógł ich znów zobaczyć.
Gdy wreszcie Feliks dotarł do kwatery, coś mu nie pasowało. W środku, pomimo kilku piecyków, napalone było tylko w jednym i było dość chłodno. Grupa cywilów tłoczyła się w kącie, gdzie znajdował się piecyk. Widząc wystającą spod płaszcza koloratkę, jeden z cywilów pochwalił Boga po francusku, drugi po polsku. I wtedy Feliks rozpoznał tych cywilów. Żwirek, Ludwik, Andrzej, "Święty", a także oficerowie ze 122-giej! Wszyscy po cywilnemu. I aż to powitanie zachęcało do odegrania księdza, aż zorientują się, kim jest ten przybysz... ale z drugiej Feliks chciał wszystkich wyściskać!
9:15
Przechodzący przed szeregiem Ludwik wyrwał Feliksa z zastanowienia. Jego były dowódca sprawdzał teraz, czy na pewno wszystko dobrze wygląda na przyjazd generała Sikorskiego oraz Zająca. Czy rację miał generał Rayski, czy Zając, teraz nie miało znaczenia. Feliks był zbyt niski rangą, aby coś znaczyć, a to generał Zając wysyłał go teraz na front. O generale Rayskim słyszał, że trafił pod sąd wojenny, ale potem co jakiś czas przewijał się w rozmowach, więc chyba nie zakończył się skazaniem. Ponoć to on miał dowodzić polską grupą wysyłaną do Finlandii, ale nic z tego nie wyszło... Teraz liczyło się tu i teraz... Ile to miesięcy? Niecałe cztery, gdy pierwszy raz trafił do Bron.
Był grudzień 1939, gdy tutaj trafił, wciąż nosząc sutannę. Francuski kierowca, który miał go zabrać do koszar, uważał to chyba za zabawne, zwracając się do Feliksa "Księże, poruczniku". Feliks miał coraz większą ochotę zrzucić tą sutannę, ale musiał jeszcze trochę wytrzymać. Kierowca wjechał pomiędzy budynki i wskazując na zalegający wszędzie śnieg powiedział:
-Od wielu lat takiej pogody nie było . Śnieg w Lyon? I to na początku grudnia? Świat stanął na głowie, księże poruczniku. - po czym zatrzymując się przed jednym budynkiem powiedział - Major Berbecki jest waszym dowódcą.
Feliks nie znał żadnego Berbeckiego, ale już dotarcie pod drzwi wskazało, że to był problem z wymową polskiego nazwiska. Major Wyrwicki, kolejny oficer z Brygady Pościgowej. Skoro pułkownik Pawlikowski był przeciw Rayskiemu, to przy jednym z oficerów Pawlikowskiego tym bardziej należało trzymać język za zębami. Major powitał Feliksa i bardziej, niż sprawami wojskowymi, był zainteresowany zdrowiem pilota. Słysząc o rehabilitacji, powiedział.
-Pułkownik Pamuła też dotarł tutaj wymagając doleczenia. Bazowy Autobus będzie was zawozić do szpitala w mieście.
Wielką radość Feliksowi sprawiła informacja, że zakwaterowany zostanie wraz z oficerami z krakowskiego dywizjonu. Wreszcie, po tak długim czasie, mógł ich znów zobaczyć.
Gdy wreszcie Feliks dotarł do kwatery, coś mu nie pasowało. W środku, pomimo kilku piecyków, napalone było tylko w jednym i było dość chłodno. Grupa cywilów tłoczyła się w kącie, gdzie znajdował się piecyk. Widząc wystającą spod płaszcza koloratkę, jeden z cywilów pochwalił Boga po francusku, drugi po polsku. I wtedy Feliks rozpoznał tych cywilów. Żwirek, Ludwik, Andrzej, "Święty", a także oficerowie ze 122-giej! Wszyscy po cywilnemu. I aż to powitanie zachęcało do odegrania księdza, aż zorientują się, kim jest ten przybysz... ale z drugiej Feliks chciał wszystkich wyściskać!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 530
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
- Czy chcecie się wyspowiadać drogie dzieci? - powiedział po Polsku, powoli do nich podchodząc z rozłożonymi rękoma i czekając reakcji kiedy w końcu się zorientują - Niech Bóg wstąpi w wasze serca albowiem przybyłem - i jeśli do tej pory nikt się nie zorientował to w tym momencie Feliks wybuchnął żywym śmiechem i ruszył by ich wszystkich wyprzytulać.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6745
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
Szybko okazało się, że o zrzuceniu sutanny Feliks mógł chwilowo zapomnieć. Mundurów nie było. Nie było też węgla, bo podobno tutaj tak mroźnej zimy nie było od lat i ciężko było dostać opał. Za to kantyna była dobrze wyposażona i nie pozostało nic, jak tylko upić się ze szczęścia. Na szczęście Francuzi okazali się gościnnym narodem i już wkrótce oficerów zakwaterowano w gościnie w cywilnych kwaterach. Feliks z radością przyjął możliwość pożyczenia ubrań gospodarza i choć wyglądał, jakby nosił ubrania po starszym bracie (i tylko dzięki szelkom nie gubił spodni), to jednak niewiele różnił się od tej grupy w cywilnych strojach, jaką stanowili obecnie polscy piloci.
Grudzień upływał pod znakiem rehabilitacji i z każdym dniem Feliks był coraz bardziej gotowy do latania. W połowie miesiąca już mógł odrzucić laskę, a w styczniu miał być już w pełni sił, aby znów latać... Tylko nie było na czym. Owszem. Lotnisko pełne było samolotów, ale wciąż podobno toczyły się rozmowy na temat organizacji polskich sił lotniczych. Pułkownik Pawlikowski brał osobiście udział w rozmowach, gdyż jego Legia Honorowa, którą dostał za walkę o Francję podczas poprzedniej wojny, robiła wrażenie na Francuzach i pokazywała, że Polska miała swój wkład w obronę Francji podczas Wielkiej Wojny.
Gdy pułkownik przyjechał na święta do Bron, był optymistycznie nastawiony i mówił, że "już lada dzień będą konkrety". I w tym nie pomylił się. Wieczorem 29 stycznia ogłoszono zbiórkę. Pułkownik Pawlikowski najpierw odczytał, a potem wywiesił rozkaz:
Grudzień upływał pod znakiem rehabilitacji i z każdym dniem Feliks był coraz bardziej gotowy do latania. W połowie miesiąca już mógł odrzucić laskę, a w styczniu miał być już w pełni sił, aby znów latać... Tylko nie było na czym. Owszem. Lotnisko pełne było samolotów, ale wciąż podobno toczyły się rozmowy na temat organizacji polskich sił lotniczych. Pułkownik Pawlikowski brał osobiście udział w rozmowach, gdyż jego Legia Honorowa, którą dostał za walkę o Francję podczas poprzedniej wojny, robiła wrażenie na Francuzach i pokazywała, że Polska miała swój wkład w obronę Francji podczas Wielkiej Wojny.
Gdy pułkownik przyjechał na święta do Bron, był optymistycznie nastawiony i mówił, że "już lada dzień będą konkrety". I w tym nie pomylił się. Wieczorem 29 stycznia ogłoszono zbiórkę. Pułkownik Pawlikowski najpierw odczytał, a potem wywiesił rozkaz:
-Życzę państwu spokojnych snów i jutro zapraszam rano do kancelarii. Rozejść się - rozkazał pułkownik zostawiając odzianych po cywilnemu pilotów samych z myślami.Lyon-Bron , dnia 29 grudnia 1939 r.
Komenda Polskiej Bazy Lotniczej
Lista pilotów zakwalifikowanych na kurs szkolenia myśliwskiego w Centre d'Instruction d'Aviation de Chasse w Montpellier:
1. Kpt. dypl. pil. Stefan Łaszkiewicz - dowódca grupy
2. Kpt. pil. Mieczysław Wiórkiewicz
3. Kpt. pil. Mieczysław Sulerzycki
4. Kpt. pil. Jan Pentz
5. Por. pil. Władysław Goethel
6. Por. pil. Kazimierz Bursztyn
7. Por. pil. Wacław Król
8. Por. pil. Józef Brzeziński
9. Ppor. pil. Bartosz Wiśniowski
10. Ppor. pil. Erwin Kawnik
11. Ppor. pil. Włodzimierz Karwowski
12. Ppor. pil. Andrzej Baran
13. Ppor. pil. Bolesław Rychlicki
14. Ppor. pil. Stanisław Chałupa
15. Ppor. pil. Stanisław Żwirko
16. Ppor. pil. Ludwig Gwarczyński
17. Sierż. pil. Leopold Flanek
18. Plut. pil. Antoni Beda
19. Kpr. pil. Eugeniusz Nowakiewicz
Jako tłumacz wyjedzie z grupą ppor. Feliks Piłsudski
Ww. piloci zgłoszą się do kancelarii sztabu po szczegółowe instrukcje.
-Stefan Pawlikowski -płk. pil.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 530
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
Feliks popatrzył na status tłumacza i zastanowił się. Ciekawe czy to przez złamaną nogę, czy może przez to że chce przejść na ciężkie myśliwce? A może wkurzył w listopadzie pułkownika wspominką o Wilkach?
Z takimi myślami zasypiał też wieczorem w swojej kwaterze. A rano szybko zebrał się i wyruszył do kancelarii, licząc na to ze dowie się czegoś więcej.
Z takimi myślami zasypiał też wieczorem w swojej kwaterze. A rano szybko zebrał się i wyruszył do kancelarii, licząc na to ze dowie się czegoś więcej.
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6745
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
Najwyraźniej to była bardzo bezsenna noc, gdyż mimo pośpiechu, Feliks był ósmy w kolejce... A i tak mieli czekać na wszystkich.
Gdy już wszyscy zebrali się, pułkownik pogratulował znalezienia się na pierwszej grupie myśliwców, udających się na przeszkolenie na nowoczesnych samolotach myśliwskich. Stwierdził, że władze zarówno polskie, jak i francuskie śledzić będą z uwagą postępy pilotażowej grupy, wiec wszyscy piloci muszą dać z siebie wszystko, aby nie zawieść zaufania, jakie powierzono pierwszej grupie. Pułkownik poinformował zebranych, że zaraz na początku roku ma być podpisana polsko-francuska umowa o organizacji Polskich Sił Zbrojnych na terenie Francji, co zakończy okres rozluźnienia dyscypliny wojskowej. Zebrani, jako, że stanowią pierwszą grupę, lada dzień dostaną nowe mundury, aby mogli wyjechać na szkolenie już jako żołnierze. Dodał jednak, że kolor mundurów będzie granatowy, a nie jak w Polsce stalowy, gdyż taki materiał jest używany w lotnictwie Francuskim i taki obecnie łatwiej jest zdobyć, ale stopnie będą polskie, a i o orzełkach na guzikach nie zapomniano. Dodał, że gdy krawcy przyjadą na ostatnie poprawki, zebrani zostaną wezwani. Następnie oddał głos kapitanowi Łaszkiewiczowi, który ogłosił, że celem przywrócenia dyscypliny od jutra zaczną się poranne apele oraz ponowne przećwiczenie musztry, aby w chwili wyjazdu zebrani mogli stanowić wzór dla całego wojska Polskiego.
I tak kończyła się odprawa, na której w zasadzie Feliks nie dowiedział się nic nowego. Czy zapytać kapitana o jego rolę? Czy po prostu popłynąć w prądem i zobaczyć, co z tego będzie w Centrum Wyszkolenia Wojsk Myśliwskich w Montpellier...
Gdy już wszyscy zebrali się, pułkownik pogratulował znalezienia się na pierwszej grupie myśliwców, udających się na przeszkolenie na nowoczesnych samolotach myśliwskich. Stwierdził, że władze zarówno polskie, jak i francuskie śledzić będą z uwagą postępy pilotażowej grupy, wiec wszyscy piloci muszą dać z siebie wszystko, aby nie zawieść zaufania, jakie powierzono pierwszej grupie. Pułkownik poinformował zebranych, że zaraz na początku roku ma być podpisana polsko-francuska umowa o organizacji Polskich Sił Zbrojnych na terenie Francji, co zakończy okres rozluźnienia dyscypliny wojskowej. Zebrani, jako, że stanowią pierwszą grupę, lada dzień dostaną nowe mundury, aby mogli wyjechać na szkolenie już jako żołnierze. Dodał jednak, że kolor mundurów będzie granatowy, a nie jak w Polsce stalowy, gdyż taki materiał jest używany w lotnictwie Francuskim i taki obecnie łatwiej jest zdobyć, ale stopnie będą polskie, a i o orzełkach na guzikach nie zapomniano. Dodał, że gdy krawcy przyjadą na ostatnie poprawki, zebrani zostaną wezwani. Następnie oddał głos kapitanowi Łaszkiewiczowi, który ogłosił, że celem przywrócenia dyscypliny od jutra zaczną się poranne apele oraz ponowne przećwiczenie musztry, aby w chwili wyjazdu zebrani mogli stanowić wzór dla całego wojska Polskiego.
I tak kończyła się odprawa, na której w zasadzie Feliks nie dowiedział się nic nowego. Czy zapytać kapitana o jego rolę? Czy po prostu popłynąć w prądem i zobaczyć, co z tego będzie w Centrum Wyszkolenia Wojsk Myśliwskich w Montpellier...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
-
pingwin14-93
- Posty: 530
- Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04
Re: R1 - ppor. Feliks Piłsudski - Zew latania
Jako że Feliks nie miał brać udziału w szkoleniu a jedynie być tłumaczem uznał że w wolnych chwila poświęci czas na naukę języka angielskiego i postanowił że pojeździe o to poprosić jednego z przełożonych o pomoc w zdobyciu jakiś słowników czy rozmówek polsko-angielskich lub francusko angielskich.