Jak miło było usłyszeć wreszcie głos polski od kogoś nieznajomego.
-Nie, wpuszczają, tylko więcej osób przybywa, niż wchodzi. Wczoraj uznałem, że przyjdę dziś wcześniej, aby nie stać długo, a tu jeszcze większy tłum.
Ktoś inny powiedział:
-A ci żołdacy to jeszcze wykorzystują to i w łapię biorą - wskazał na żołnierza - o! Patrzcie. Ten da w łapę i wejdzie!
Żwirko podniósł wyżej głowę i dojrzał niezbyt pasującą do wzrostu marynarkę, jak i czapkę, która sprawiała wrażenie dobranej na chybił trafił osoby, które rozmawiała z jednym z wartowników. Żwirko głowę dookoła. Taki sam stój powinien być gdzieś zaraz za nim, ale go nie było. Spojrzał ponownie na rozmawiającego. To był Drecki! Zwłaszcza mógł go rozpoznać, gdy obrócił się połowicznie do nich, wskazując w ich stronę, coś mówiąc do wartownika, po czym ruszył w ich stronę.
Ten drugi obdartus wydawał się cieszyć.
-Chyba dał za mało...
Drecki tymczasem przebił się do nich i powiedział do Żwirka:
-Mamy wejście.
Mina obdartusa zmieniła się w chwilę w minę "ja chyba komuś dam w mordę".
|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6941
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Żwirko poczuł się tak, jakby ktoś dał mu po pysku. Poczuł przemożny niesmak i powoli narastający gniew. Gwałtownie podniósł otwartą dłoń z rozcapierzonymi palcami, zatrzymując ją naprzeciw twarzy Dreckiego, jakby miał zamiar chwycić za tę twarz i zdusić ją.
- Poruczniku Drecki! Milczeć! Milczeć i stać bez ruchu!
Gdy zdumiony podporucznik zastygł na podobieństwo żony Lota, Staszek odwrócił się powoli do dwóch obdartusów, z którymi rozmowę przerwało pojawienie się Dreckiego i z wysiłkiem panując nad sobą zapytał:
- Powiedzcie mi, panowie, czy jest tu wśród was ustalona jakaś kolejność wchodzenia, jakiś porządek podchodzenia do bramy?
- Poruczniku Drecki! Milczeć! Milczeć i stać bez ruchu!
Gdy zdumiony podporucznik zastygł na podobieństwo żony Lota, Staszek odwrócił się powoli do dwóch obdartusów, z którymi rozmowę przerwało pojawienie się Dreckiego i z wysiłkiem panując nad sobą zapytał:
- Powiedzcie mi, panowie, czy jest tu wśród was ustalona jakaś kolejność wchodzenia, jakiś porządek podchodzenia do bramy?
Kilo wody pod stopą!


- PL_CMDR Blue R
- Posty: 6941
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
-Ja jestem za nim, on za tamtym, on za tamtym - pokazywał obdartus do przodu - A dalej nie widzę.
Na co pierwszy z rozmówców odezwał się, spoglądając na Dreckiego:
-A wasz kolega to oficer? To widzę, że guziki oddaliście. - skierował słowa do Dreckiego - A mieli tego nam nawet nie zabrać.
Drecki wydawał się teraz być gotowy wybuchnąć i spoglądał na Żwirka jakby czekał na to, że on coś zrobi z sytuacją, zanim on nie wybuchnie.
Na co pierwszy z rozmówców odezwał się, spoglądając na Dreckiego:
-A wasz kolega to oficer? To widzę, że guziki oddaliście. - skierował słowa do Dreckiego - A mieli tego nam nawet nie zabrać.
Drecki wydawał się teraz być gotowy wybuchnąć i spoglądał na Żwirka jakby czekał na to, że on coś zrobi z sytuacją, zanim on nie wybuchnie.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)