Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#256

Post autor: PL_CMDR Blue R » 26 lip 2026, 20:36

-Przyznam, że jak to mówił, brzmiało to jak żart. W każdym razie, chodzi o to - otworzył drzwi, aby Żwirko mógł wejść przodem i mówił - Czy ten pilot, to porucznik Wacław Król?
Tymczasem Wacław z miną godną autora dobrego dowcipu, ubrany z kraciasty garnitur i czapką, która Żwirkowi natychmiast korzyła się z warszawskim taksówkarzem, siedział ze skrzyżowanymi rękami i założoną nogą na nogę, jakby czekał na aplauz po zakończonym, nieocenionym przedstawieniu.
-Na francuzy beze mnie, Żwirek? C'est hors de question! (fr. "O to [nawet] nie pytaj", w znaczeniu "to wykluczone") - odezwał się Wacław.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1496
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#257

Post autor: PL_Qbik » 27 lip 2026, 19:33

Żwirko - ku niejakiemu swemu zdziwieniu - na widok Króla poczuł niekłamaną radość. Serdecznie uścisnął królewską dłoń i rzekł:
- Wacuś! Nie na Francuzy, a na Niemcy i nie bez ciebie, a z tobą - tylko gdzieś mi się chwilowo zapodziałeś. A jeśli mówiąc o "francuzach" miałeś na myśli żabojadzkie samoloty, to tak: na "francuzach" - na Niemców - i z tobą!
Po wygłoszeniu tych wojennych mądrości, Staszek odwrócił się do Skalda:
- Poruczniku, ten facet to bez najmniejszych wątpliwości Król Wacław! Pierwszy. Bo innych nie znam.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#258

Post autor: PL_CMDR Blue R » 27 lip 2026, 21:37

Wacław zaśmiał się i ruszył w stronę "Żwirka" z misiem, aby powitać go bardziej poufale, niż oficjalnie, dodając, że nie wiedział, że jest Czechem, bo czescy królowie na polskim tronie nosili imię Wacław... Wywiązało to dyskusję, czy to nie był dopiero Wacław II, powodującą zastanowienie się, który to był pierwszy w takim razie, ale zaraz potem musieli się rozstać, gdyż oficerowie z Paryża musieli zająć się wypełnieniem kartoteki Króla Wacława... I to nie monarchy z rodu Przemyślidów, a pilota z rodu spod Sandomierza.
Gdy Żwirko wracał do kantyny, nagle usłyszał głos:
-Rzuć pan grosza, ex-żandarmowi...
Obejrzał się w stronę ławki, na której opatulony jakimś rozerwanym płaszczem siedział ktoś, kogo normalnie Żwirko uznałby za menela, gdyby nie to, że osoba ta siedziała na korytarzu w bazie lotniczej w Salon. Głos też był znajomy, ale osoba ta aż wnikała w płaszcz, jakby chciała się w nim schować.
-Erwin! - zakrzyknął Żwirko, a podporucznik Kawnik wychyliwszy głowę z płaszcza, głosem, który pasował do wędrownego dziada-bajarza lub jakiegoś Wernyhory powiedział:
-Tego imienia nie słyszałem od dawna.... od bardzo, bardzo dawna... - brzmiało to jakby miał właśnie opowiedzieć jakąś historię, jak to za młodych czasów, pod królem Sobieskim walczył z Turkami pod Kamieńcem Podolskim...
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1496
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#259

Post autor: PL_Qbik » 28 lip 2026, 21:24

- Wszelki duch Pana Boga chwali! - Żwirkowi nogi ugięły się z wrażenia i klapnął na ławkę obok Erwina - Chłopie! Opowiadaj jak się wydostałeś z tego nieszczęsnego nabrzeża?! To, czego dokonałeś jako "rumuński żandarm", powoli przechodzi już do legendy! Opowiadaj bracie jak się w końcu wydostałeś?! Czy długo już tu jesteś? A może nie zdążyłeś zjeść i napić się?! Mów! Opowiadaj! Dawno, dawno temu, za górami, za morzami, na pięknej, rumuńskiej ziemi, w porcie skąd właśnie odpłynął do Francji statek z polskimi pilotami, Erwin Kawnik grający rolę rumuńskiego żandarma, zatrzymany przez dowódcę tej ogólnie lubianej formacji, stał w dwuszeregu, odprowadzając pełnym żalu spojrzeniem znikających za horyzontem kolegów... Mamusiu! Co było dalej?!
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#260

Post autor: PL_CMDR Blue R » 29 lip 2026, 18:39

-Jak to co było. Sierżant mnie wykiwał. Zebrał kasę, dał mnie część, raport i kazał z nimi udać się do centrali. I zgadnij co? W raporcie było, że to, co dostałem, to "zebrane fundusze"... A zgadnij, co z resztą? Oczywiście, że mnie nic nie zostawili. Niech się nowy sam nakradnie z tego co ma zanieść, a złapią go, będzie na niego... To była robota bez przyszłości, więc rzuciłem nią.
I zaczął opowiadać o tym, jak dotarł do ambasady i jak dowiedział się o zamieszaniu, "które obaj ze Żwirkiem narobili". Widząc lekkie zdezorientowanie Staszka powiedział:
-No ty pobiłeś się z żandarmami na dworcu, a ja następnego dnia wyprowadziłem chłopaków przez bramę obozu. Tak ośmieszyliśmy Rumunów, że aż trzeba było ucieczki wstrzymać... na chwilę... Pułkownik potem Rumunów lepiej załatwił. Pojechał do Tulczy, tam liczą kto uciekł, Rumuni się wściekają... a tu pułkownik zapytał ich kim był ten żandarm i gdzie wyprowadził internowanych... I jedzie po Rumunach, czy ich do Niemców nie zaprowadził za łapówkę! Że Rumuni mają obowiązek pilnować, aby Niemcy nie łapali Polaków, bo jak sobie z tym nie radzą, to niech lepiej puszczą nas i w następnym kraju damy się internować... Kłócą się. Całą drogę się kłócili, czy to była ucieczka, czy uprowadzenie... I nawet nie zauważyli, że z nimi i pułkownikiem wrócił adiutant pułkownika, a pojechali bez niego... No, ale podobno teraz Rumuni mocniej mają pilnować lotników... ale z tego co słyszałem w ambasadzie, teraz czołgistów chcą wyciągać.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1496
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#261

Post autor: PL_Qbik » 29 lip 2026, 20:32

- Aha. Czyli Rumuni nie zorientowali się, żeś Polak? Po prostu wysłali cię do swojej centrali, a ty zamiast do centrali... pojechałeś do naszej ambasady. Czyli do punktu startowego. I ... rozumiem, że kasy Rumunom nie oddałeś? No ale jak w końcu trafiłeś tutaj?
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#262

Post autor: PL_CMDR Blue R » 29 lip 2026, 21:11

-No, oddałem Rumunom kasę i dokumenty, po czym powiedziałem, że mam wracać - powiedział Erwin - Po co miałem palić mosty za sobą? Jeszcze by okazało się, że was statek ma kłopot i wrócił do portu, a tu wyjdzie, że ja tam się kręciłem.... Tylko potem szybko się zmyłem stamtąd, zanim ktoś się zorientuje, że ja to nie wystraszony, szeregowiec, co pierwszy raz w mieście dużym, a Polak. Do obozu wracać nie mogłem, to pozostała tylko ambasada. Spędziłem tam parę dni, a potem wysłali nas pociągiem przez Węgry, Włochy do Francji... O't uchodźcy, jakich wiele. I powiem ci, że jak mówi się Polak Węgier dwa bratanki... to jednak Włosi najmniej problemów nam robili. Chyba całkowicie w du...żym palcu mieli, że możemy być wojskowymi, co do Francji jadą....
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1496
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#263

Post autor: PL_Qbik » 29 lip 2026, 23:44

- No popatrz... To jednak Włosi - luzaki... Mimo Mussoliniego i tego całego sojuszu z Hitlerem... mamma mia! - Żwirko zastanowił się chwilkę - Ale opowiedz jeszcze jak oddałeś tą kasę Rumunom i którym? Tym z nabrzeża, co cię do centrali wysyłali? I jakie dokumenty oddałeś? I powiedziałeś im, że GDZIE masz wracać? Opowiedz żeż to do końca, bo mnie ciekawość zeżre!
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#264

Post autor: PL_CMDR Blue R » 30 lip 2026, 18:32

-Jak to gdzie? Nie powiedziałem gdzie. Wszedłem do pierwszego posterunku, oddałem wszystko, forsę, dokumenty i powiedziałem, że wracam. Jak dojdą, że nie trafiłem do centrali najpierw pomyślą, że młody, głupi do złego posterunku trafił... Ale trop się urwie. Niemniej potem to wszystko opowiem, bo nie będę dwieście razy powtarzał... a skoro już jesteś. Są tu szeregowi, czy tylko oficerowie? Zygmunt podobno jest we Francji, - widząc jak Żwirko zaczął myśleć o kim mowa, Erwin dodał - No, Zygmunt Kawnik, mój brat*. Uszedł z wami z Krakowa we wrześniu, potem trafił do Rumuni, a potem ruszył do Francji i podobno jest tutaj.


*Zygmunt, młodszy brat Erwina, był szeregowym pilotem w pułku Krakowskim, który wkrótce miał dostać przydział do jednostki lub zostać skierowany na dodatkowe szkolenie, ale wojna przerwała te plany.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1496
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#265

Post autor: PL_Qbik » 31 lip 2026, 21:05

- Dobra, Erwin. Nadal nie wiem jak tu trafiłeś, ale więcej pytał nie będę. Jesteś cholernie tajemniczy, ale najwyraźniej masz swoje powody. - Żwirko miał dość pytania o szczegóły odysei Erwina, w sytuacji gdy ten z jakichś powodów nie chciał o tym mówić. - Cóż. Tutaj są tylko oficerowie. Szeregowych wysłano w inne miejsce. A o twoim bracie nic nie wiem.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#266

Post autor: PL_CMDR Blue R » 01 sie 2026, 10:35

-A wiesz dokąd wysłano szeregowych? - zapytał Erwin - Albo kto będzie wiedział? Ci co mają nas zweryfikować może coś będą wiedzieli? Chciałbym to potwierdzić, niż wiedzieć, że "opuścił Kraków i raczej na pewno dostał się do Rumunii, a teraz prawdopodobnie jest we Francji". Był ktoś od naszych w obozie dla szeregowych?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1496
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#267

Post autor: PL_Qbik » 01 sie 2026, 22:07

- Nie wiem czy adekwatne tu będzie słowo "szeregowych". Raczej mowa jest o "nie - oficerach" lotnictwa, bo zostały tam wysłane wszystkie rangi poniżej oficerskich. Na przykład sierżant Leopold Flanek, mój skrzydłowy. Posłano ich do miejscowości Istres, niedaleko Marsylii. Na południe od nas. Do tamtejszej bazy lotniczej. To tyle wiem.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#268

Post autor: PL_CMDR Blue R » 02 sie 2026, 12:02

-Ah, czyli nie dzielą na oficerów, podoficerów i szeregowych? No to będzie łatwiej. Potrzebuję tylko, aby mnie tu zweryfikowali i pojechać będę musiał do tego Istres... Albo choć list wysłać.... Trzeba się zebrać z tymi, co znamy, bo Wrzesień i ta Rumunia to nas nieźle rozproszyła. Jak któregoś popołudnia będzie wolny czas i siądziemy w kantynie, to opowiem ci wszystko, ze szczegółami z tego co się działo... ale ty też będziesz musiał opowiedzieć, jak to prałeś Rumunów po pyskach w Bukareszcie.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

Awatar użytkownika
PL_Qbik
Posty: 1496
Rejestracja: 30 gru 2019, 14:19
Lokalizacja: Wrocław

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#269

Post autor: PL_Qbik » 02 sie 2026, 22:35

- No to będziesz się musiał zadowolić wysłaniem listu, bo - jako podporucznika - zatrzymają cię tutaj. Bardzo tego podziału przestrzegają. A co do opowieści... hmm... nie wiem dlaczego musi to być popołudnie... bo z tego co mi wiadomo jak na razie wolne mamy całe dnie, a i kantyna jest powszechnie dostępna... A w sprawie prania po pyskach Rumunów, to nie ma się czym chwalić: prałem tylko gdy nie było wyjścia... i bez najmniejszej przyjemności... więc nie ma o czym mówić.
Kilo wody pod stopą!
Obrazek

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7384
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania

#270

Post autor: PL_CMDR Blue R » 03 sie 2026, 17:31

16:50
Żwirko wszedł do kantyny po krótkim spotkaniu odnośnie jutrzejszych "lekcji Francuskiego", na które został właśnie zapisany i dostrzegł, że przy kilku złożonych stolikach kręciło się właśnie życie towarzyskie. Ale nie karty szły w ruch, a raczej dzielenie się opowieściami i najwyraźniej właśnie podporucznik Kawnik coś opowiadał. Żwirko dosiadł się, gdy akurat wybuchał śmiech... i chyba na złość Żwirkowi, głos zabrał podporucznik Drecki:
-U nas było podobnie. Żandarmi zatrzymali kaprala Adamka. Słuchamy obok, za co. Chcą dokumentów, a pewnie po prostu łapówki. No, ale nagle jeden żandarm zauważył, że stoimy i oglądamy przedstawienie i kazał nam spadać. Zdążyłem tylko obrócić się, aby zejść żandarmowi z oczu, a porucznik Żwirko, jak nie ryknie na mnie. Po prostu jak na pierwszym przeszkoleniu wojskowym. No i już widziałem, jak żandarmi orientują się, że jesteśmy żołnierzami. Co ten porucznik robi? Zdradzać nas? To teraz nie łapówką to się załatwi, bo nas po prostu będą do obozu chcieli doprowadzić. Przeraziłem się, że porucznikowi ... - zrobił pół sekundy pauzy, gdy chyba dostrzegł Żwirka - ... no odbiło, a tu porucznik każe udawać, że jest nas cały ten tłum dookoła, że to naprawdę wszyscy przebrani żołnierze. Tośmy tak powiedzieli. Żandarm musiał mieć niezłą minę wtedy, gdy nie patrzyłem na niego, a porucznik darł się.. On odgania jakiś obdartusów, a ci nagle na baczność, po wojskowemu, rozkazy jeden wydaje i jeszcze podchodzą do niego z groźbą, że mają puścić kaprala! Nie uwierzyli... Wyciągają broń.... Na szczęście był obok porucznik Cebrzyński. Gdyby nie ta afera z butami, to byśmy z nim jednym pociągiem nie jechali. Rzucił się od tyłu na żandarmów i ci chyba naprawdę uwierzyli, że właśnie są sami przeciw tłumowi polskich żołnierzy po cywilnemu. Powalili tamtych, a jeszcze porucznik Żwirko rzucił się po broń. Porucznik Cebrzyński rozkazał "Za mną" i potem nas gonili żandarmi po mieście, ale oni na gimnastyce by się wyłożyli... Taką fajną robotę mieli w mieście, a tu biegać za nami musieli. Zgubili nas i potem przekradliśmy się wszyscy do ambasady.
Erwin powiedział:
-To się skompromitowali... A wy przecież wieczorem...
-W nocy - dodał Drecki
-... no, w nocy poprzedzającej naszą ucieczkę byli w Bukareszcie. To wy w nocy, rano my... Skompromitowali się żandarmi na całego. Nic dziwnego, że potem tak cięci byli. Pewnie przełożeni im nieźle głowy suszyli... Co tam głowy. Przecież w Tulczy, to dowódca po pyskach prał szeregowych, co coś przeskrobali... To jak pasem ich po gołych tyłkach przełożeni nie lali, to bym się zdziwił.
-To myśmy mieli szczęście, że nas zatrzymali wcześniej. - powiedział porucznik Brzeziński, dowódca 151 Eskadry Myśliwskiej - Bo po waszych akcjach to łapówka by nie wystarczyła.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ