|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Żwirko wypatrzył wolne krzesło: nieco na uboczu, ale niedaleko i naprzeciwko Erwina Kawnika. Usiadł wygodnie i postanowił poczekać na ewentualny dalszy ciąg Erwinowej opowieści. Wciąż męczyła go niezaspokojona ciekawość jak też wyglądała droga Kawnika do ich obecnego miejsca pobytu. Niestety, opowieść Erwina brutalnie zagłuszył ten pajac - Drecki, starając się za wszelką cenę ściągnąć na siebie powszechną uwagę. Jego rewelacje Staszek puszczał mimo uszu. Wiadomo: tchórz w akcji - mocny w gębie przy stole. Nie zamierzał z kimś takim polemizować.
Kilo wody pod stopą!


- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7381
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
-Znając oficerów ze [12]1szej eskadry [myśliwskiej] - odezwał się podporucznik Skibiński - to jeszcze byście byli pierwszym odbitym zbrojnie jeńcem... A co, nie? - powiedział spoglądając na Andrzeja Barana - Ludwik każący strażnikowi odczepić się, gdy ten krzyczy "Stać, bo strzelam", "Kocur", co zestrzelił Niemca jeszcze w sierpniu, "Święty", co pod bombami wyciąga z wrakowiska sprawną maszynę, "Żwirko" uciekający ze szpitala, aby wracać na front...
-Zaraz... "Kocur" zestrzelił szkopa w sierpniu? - odezwał się Erwin zaskoczony, na co Bronek jakby była to powszechna wiedza powiedział:
-Tak. Kilka dni przed wojną Niemcy sprawdzali naszą gotowość. W Beskidzie Śląskim ostrzelali nas, jakiś mały oddział, co potem mówili, że dowodzony przez oficera, któremu odbiło, zajął jakiś posterunek graniczny. Odpowiedź była natychmiastowa. A, że mieli też samolot, co miał obserwować, za ile przybędzie odsiecz, to Kocur ruszył go zestrzelić. Przyznam, że wtedy myśleliśmy, że to już wojna. Niemiec uciekał, a "Kocur" do Niemiec go gonił, aż zestrzelił go na przełęczy Zwardońskiej, zaraz za Skalite. Spadł tuż za granicą. Potem wyszło, że to prowokacja była... Ale chyba dobrze "Kocur" pokazał, że będziemy się bronić... No i Niemcom było głupio. Niby powiedzieli, że to był tylko jakiś świr, ale przecież nie mogli nas oskarżać o zestrzelenie samolotu, bo wtedy by wyszło, że to była zorganizowana akcja. W samolocie "Kocura" też było trochę przestrzelin, ale wojnę zaczynaliśmy z wynikiem 1:0.
Erwin odezwał się:
-No to tego nie słyszałem. Ale "Żwirko" uciekający ze szpitala? No, kto inny by uciekał ze szpitala, jak nie nasz okaz sprawności... Co ty Żwirek w ogóle w szpitalu zrobiłeś? Ciebie da się zranić w ogóle? - powiedział z uśmiechem Erwin i cała uwaga zebranych skupiła się na Żwirku.
-Zaraz... "Kocur" zestrzelił szkopa w sierpniu? - odezwał się Erwin zaskoczony, na co Bronek jakby była to powszechna wiedza powiedział:
-Tak. Kilka dni przed wojną Niemcy sprawdzali naszą gotowość. W Beskidzie Śląskim ostrzelali nas, jakiś mały oddział, co potem mówili, że dowodzony przez oficera, któremu odbiło, zajął jakiś posterunek graniczny. Odpowiedź była natychmiastowa. A, że mieli też samolot, co miał obserwować, za ile przybędzie odsiecz, to Kocur ruszył go zestrzelić. Przyznam, że wtedy myśleliśmy, że to już wojna. Niemiec uciekał, a "Kocur" do Niemiec go gonił, aż zestrzelił go na przełęczy Zwardońskiej, zaraz za Skalite. Spadł tuż za granicą. Potem wyszło, że to prowokacja była... Ale chyba dobrze "Kocur" pokazał, że będziemy się bronić... No i Niemcom było głupio. Niby powiedzieli, że to był tylko jakiś świr, ale przecież nie mogli nas oskarżać o zestrzelenie samolotu, bo wtedy by wyszło, że to była zorganizowana akcja. W samolocie "Kocura" też było trochę przestrzelin, ale wojnę zaczynaliśmy z wynikiem 1:0.
Erwin odezwał się:
-No to tego nie słyszałem. Ale "Żwirko" uciekający ze szpitala? No, kto inny by uciekał ze szpitala, jak nie nasz okaz sprawności... Co ty Żwirek w ogóle w szpitalu zrobiłeś? Ciebie da się zranić w ogóle? - powiedział z uśmiechem Erwin i cała uwaga zebranych skupiła się na Żwirku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
- Aaa... Co tu gadać! Da się mnie zranić. Dostałem kulkę w pierś... i nawet sporo krwi przelałem. Ale - jak widać - zabić mnie nie tak łatwo! Dajcie spokój, nie ma czym sie chwalić.
Kilo wody pod stopą!


- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7381
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
-Jak o sztab się twoja ucieczka ze szpitala otarła, to nie mogło być takie nic - powiedział podporucznik Skibiński, co natychmiast podchwycił Erwin:
-No to muszę to usłyszeć, Żwirek. Co wy zrobiliście w tym szpitalu?
-No to muszę to usłyszeć, Żwirek. Co wy zrobiliście w tym szpitalu?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)