Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R4 - Kpr. Bronisław Wojno - Dunkierka

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7573
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

R4 - Kpr. Bronisław Wojno - Dunkierka

#1

Post autor: PL_CMDR Blue R » 26 paź 2026, 19:32

Obrazek

21 maja 1940 roku, lądowisko w Querqueville pod Cherburgiem*
17:30

Potez 757 - 19400521 - 1730 - Odprawa.jpg

Bronisław wyłączył silnik po ponad godzinnym locie i rozejrzał się dookoła. Gdyby nie to, że było tu kilku żołnierzy, którzy wskazywali miejsca postojowe, można by było pomyśleć, że są w polu. Było to typowe lądowisko tranzytowe. Trawiasta powierzchnia, budynki na skrajach, a całość ograniczała siatka. Nie było tu żadnego hangaru, nie licząc tego "garażu", który może pomieścić mógł mały samolot łącznikowy. W porównaniu w lotniskiem w Calais wysłano ich na bardzo małe lądowisko. Było to tym dziwniejsze, że przed Cherburgiem mijali całkiem spore lotnisko z betonowym pasem.
Podporucznik Prevost wysiadł z drugiej maszyny i podchodząc do Bronka powiedział:
-Ah, ile wspomnień. Tu stacjonowałem w zeszłym roku. No, dopóki nas nie przeniosą, to walki przez pewien czas nie zobaczymy... A ci na Blochach to już w ogóle. Trochę daleko nas rzucili, co nie?







*Tworząc mapę pomyliłem z podobnie brzmiącą nazwą na południu
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 795
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R4 - Kpr. Bronisław Wojno - Dunkierka

#2

Post autor: pingwin14-93 » 28 paź 2026, 6:44

- Oj zobaczymy zobaczymy. Coś mi tak mówi. Byleśmy tą walkę wygrywali a będziemy zadowoleni.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7573
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - Kpr. Bronisław Wojno - Dunkierka

#3

Post autor: PL_CMDR Blue R » 28 paź 2026, 18:50

22 maja upłynął na oczekiwaniu i szykowaniu tego miejsca, aby mogło być dobrą bazą. A brakowało wszystkiego. Na szczęście niecałe 500 metrów dalej znajdowało się stanowisko artylerii nadbrzeżnej, którego załoga zgodziła się, aby piloci korzystali z ich zaplecza, o ile ci przyniosą też trochę zapasów. Tych na szczęście nikt im nie żałował, więc obozowali na lądowisku i tam pracowali, ale przerwy w pracy spędzali przy stanowisku artylerii.

23 maja zaczął się mgliście, ale ten dzień zakończył się wielką radością, gdy popołudniu przybyli mechanicy oraz spieszeni lotnicy, pod przywództwem kapitana korwety Jozana. To umożliwiało wreszcie wznowienie prac, aby przywrócić wszystkie maszyny do sprawności.

I wreszcie nadszedł 24 maja, dzień, gdy znów Bronisław miał wznieść się w powietrze.
Była 8:30, a mgła opatulała wciąż okolice lądowiska, gdy porucznik Folliot zebrał pilotów drugiej eskadry i pokazał na mapie:
-Panowie. Tak wygląda podział. Pod Hawrem stacjonuje lotnictwo Armii. Co na lądzie, to ich odpowiedzialność. Pierwsza eskadra jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo Zatoki Sekwany. Więc lata od nas, po Hawr. My latamy dalej, zapewniając bezpieczeństwo statkom pomiędzy Calais, Dieppe i portami na zachodzie. Obszar Pas-de-Calais podlega pod eskadry Brytyjskie, więc granica lądowa stanowi prosty wyznacznik naszej odpowiedzialności. Ponieważ mamy trzy pary samolotów, podczas patrolu dwie są w powietrzu, jedna na dyżurze. Ja latam z bosmanem Billotetem, porucznik Graignic (zastępca, dop. Finka) lata z porucznikiem Levis-Mirepoixem, a porucznik Prevost lata z bosmanem Wojno. Na pierwsze zadanie leci moja para oraz porucznik Graignic, wy poruczniku - zwrócił się do Prevosta - zostajecie na dyżurze. Nasze pierwsze zadanie to zlokalizowanie i osłona konwoju, który miał o świcie wypłynąć z Calais, kierując się do Cherburga. Jak go nie znajdziemy druga grupa, podczas której polecę z porucznikiem Prevostem, ponowi zadanie... a jak będziemy wiedzieli gdzie jest konwój, to oczywiście skupimy się na zapewnieniu im osłony z powietrza. Coś niejasne?

Potez 757 - 19400524 - 0830 - Odprawa.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 795
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R4 - Kpr. Bronisław Wojno - Dunkierka

#4

Post autor: pingwin14-93 » 03 lis 2026, 22:25

Bronek pokiwał głową by potwierdzić ze wszystko w porządku. Wreszcie mógł wrócić do latania i to na tym teraz się skupiał. Z tyłu głowy tylko siedziało zapytanie. A co z Feliksem? Czy zdążyli ewakuować szpital?

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7573
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R4 - Kpr. Bronisław Wojno - Dunkierka

#5

Post autor: PL_CMDR Blue R » 04 lis 2026, 13:08

-A co z konwojami do Pas-de-Calais? Bologune nie otrzymuje zaopatrzenia statkami? - zapytał porucznik Prevost
-Niemcy doszli do linii kolejowej Bologune-St.Omer-Donuai. - powiedział porucznik Folliot - Podejrzewam, że Brytyjczycy wolą bronić portów bliżej cieśniny Kaletańskiej, gdzie mogą zapewnić osłonę z lotnisk w Wielkiej Brytanii, którym nie grozi atak zagonami pancernymi. Nasze wojska wraz z Brytyjczykami z Belgii atakują z kierunku Donuai-Arras. Armia z Francji atakuje znad Sommy. Niemcy chcą odciąć porty, aby zatrzymać nasze ataki. Tu mamy taką Marnę z [19]14.
Bronisławowi wyglądało to raczej jak uderzenie znad Bzury we Wrześniu. Uderzenie na skrzydło przeciwnika, który cię okrążą...

Potez 757 - 19400524 - 0830 - Front.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 795
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R4 - Kpr. Bronisław Wojno - Dunkierka

#6

Post autor: pingwin14-93 » 04 lis 2026, 14:41

- Miejmy nadzieję że rozbiją ten klin. Bo jeśli nie to jak rozumiem, nasze wojska zostają odcięte wokół Calais i Belgii. To co działo się we wrześniu wyglądało bardzo podobnie.

ODPOWIEDZ