|
Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin po informacji na Discordzie Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum Zapraszamy na serwer głosowy DISCORD |
R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Moderator: PL_CMDR Blue R
- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Sierżanta Żaka Żwirek znalazł po pewnym czasie czekającego wraz z palaczami już przed dworcem, gdzie też można było znaleźć miejsce przynoszące sporą ulgę po podróży. Odrobinę lżejszy na pęcherzu, a zwłaszcza na samopoczuciu Żwirko wrócił na peron i dostrzegł Ludwika, który siadł na skraju peronu, jakby czekał na jakiś nocny pociąg i obserwował powoli pustoszejący dworzec. Żwirek upewniwszy się, że ma jeszcze 10 minut, już ruszał w stronę Ludwika, gdy dostrzegł kolejną osobę, która zmierzała do Ludwika.
Żandarm musiał iść wzdłuż torów i wspiąwszy się na krawędź peronu, skierował się ku pierwszej osobie na swojej drodze, czyli do Ludwika. I nie chodziło tylko sam kierunek, bo zatrzymał się nad biednym Ludwikiem i coś zaczął mówić do niego. Żwirko szybko rozejrzał się za kimś, kto znał Rumuński, ale oczywiście, gdy Drecki był potrzebny, to nie było go nigdzie widać. Spojrzał raz jeszcze na Ludwika... i coś dziwnego zaszło w tej sytuacji. Ludwik śmiał się i gawędził z żandarmem, chyba nawet wskazując mu drogę sądząc po gestach. Tego, że tan biegle Ludwik mówił po rumuńsku, to Żwirko nie wiedział.... Chyba, że okazało się, że żandarm mówi w jakimś bardziej znanym języku.
Żandarm musiał iść wzdłuż torów i wspiąwszy się na krawędź peronu, skierował się ku pierwszej osobie na swojej drodze, czyli do Ludwika. I nie chodziło tylko sam kierunek, bo zatrzymał się nad biednym Ludwikiem i coś zaczął mówić do niego. Żwirko szybko rozejrzał się za kimś, kto znał Rumuński, ale oczywiście, gdy Drecki był potrzebny, to nie było go nigdzie widać. Spojrzał raz jeszcze na Ludwika... i coś dziwnego zaszło w tej sytuacji. Ludwik śmiał się i gawędził z żandarmem, chyba nawet wskazując mu drogę sądząc po gestach. Tego, że tan biegle Ludwik mówił po rumuńsku, to Żwirko nie wiedział.... Chyba, że okazało się, że żandarm mówi w jakimś bardziej znanym języku.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Trochę z ciekawości co do żandarma, a trochę żeby zaproponować Ludwikowi wspólny autobus, Żwirko zaczął podchodzić do rozmawiających, przyzywając równocześnie gestem dłoni oddalonego nieco Żaka. Zbliżając się do szeroko uśmiechniętego Ludwika wytężył uszy, aby jeszcze z bezpiecznej odległości rozpoznać sytuację.
Kilo wody pod stopą!

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
-Wszystkiego dobrego! Widzimy się we Francji! - Ludwik po polsku pożegnał głośno żandarma, że aż zatkało Żwirka, tym bardziej, że Żandarm obrócił się i wykrzyknął:
-Dzięki, wiesz! Miałem właśnie Żwirka z fałszywych dokumentów przetrzepać!
Po czym obrócił się do Żwirka mając mocno skrzywioną minę, jak ktoś komu zepsuto dowcip... i Żwirek rozpoznał twarz podporucznika Erwina Kawnika, pilota ze 123-ciej eskadry, którego ostatnio widział w obozie w Tulczy.
-Dzięki, wiesz! Miałem właśnie Żwirka z fałszywych dokumentów przetrzepać!
Po czym obrócił się do Żwirka mając mocno skrzywioną minę, jak ktoś komu zepsuto dowcip... i Żwirek rozpoznał twarz podporucznika Erwina Kawnika, pilota ze 123-ciej eskadry, którego ostatnio widział w obozie w Tulczy.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
- No cóż to sie porobiło! No koniec świata! - zdumiony Żwirko kręcił głową jakby nie mógł uwierzyć w to co widzi - Erwin, cholero jedna! O zawał kolegów przyprawisz!
Klepnął Kawnika z uznaniem w plecy, po czym zwrócił sie do Gwarczyńskiego:
- Idziesz Ludwik z nami? Zbieram ekipę swojaków do autobusu. Nach Balcice fahren... ?
Klepnął Kawnika z uznaniem w plecy, po czym zwrócił sie do Gwarczyńskiego:
- Idziesz Ludwik z nami? Zbieram ekipę swojaków do autobusu. Nach Balcice fahren... ?
Kilo wody pod stopą!

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
- Ide, o ile ten autobus dojedzie do celu... - odparł Ludwik i zebrał się do drogi.
Jeszcze przed przyjazdem autobusu, Żwirek dostrzegł, jak podporucznik Karwnik rozmawia o czymś z radcą Rzeckim, a potem nadjechał autobus, który zabrał pierwszą połowę czekających, a radca Rzecki powiedział, aby druga połowa poczekała na drugi autobus, który pojawił się wtedy jak na zawołanie. Do autobusu, którym jechał Żwirek wsiadł także i "żandarm" i wszyscy razem ruszyli do Balcziki.
W Balcic, małym rybackim porcie, położonym wśród malowniczych wzgórz, autobusy zatrzymały się już po północy. Gdy "własny Żandarm" stanął na warcie, jakby zniechęcając, aby ktokolwiek im przeszkadzał, radca Rzecki stał się bardziej rozmowny:
-Panowie. Tutejsi policjanci są po naszej stronie, tak samo kapitan statku, co ma po nas przypłynąć. Niemniej żandarmeria pilnuje statków, co przypływają. Gdy tylko parowiec przypłynie możemy spodziewać się dotarcia tutaj żandarmerii, która będzie sprawdzała wsiadających i szukała, od kogo mogą dostać łapówkę. Pułkownika Nazarkiewicza nie chcieli wpuścić, ale jak sypnął banknotami, to mógłby przed nimi przedefilować w polskim mundurze z orkiestrą na czele grającą Mazurka Dąbrowskiego. Zapewne jak ostatnio zatrzymają też statek, aby dostać łapówkę, więc proszę was o cierpliwość. Ostatni statek był opóźniony kilka dni, ale przypłynął i bez problemów dotarł do terytorium Francuskiego. Zostaniecie tu zakwaterowani po pięciu w domach tutejszych mieszkańców i będziecie musieli poczekać, aż przypłynie statek. Jak to będzie ten właściwy, wyślę po was kogoś. Jeszcze w tym miesiącu powinniśmy opuścić Rumunię, panowie.
Patrząc na to, że październik się zbliżał do końca, brzmiało to trochę optymistycznie... miła zmiana po ostatnich, raczej pesymistycznych wiadomościach
Jeszcze przed przyjazdem autobusu, Żwirek dostrzegł, jak podporucznik Karwnik rozmawia o czymś z radcą Rzeckim, a potem nadjechał autobus, który zabrał pierwszą połowę czekających, a radca Rzecki powiedział, aby druga połowa poczekała na drugi autobus, który pojawił się wtedy jak na zawołanie. Do autobusu, którym jechał Żwirek wsiadł także i "żandarm" i wszyscy razem ruszyli do Balcziki.
W Balcic, małym rybackim porcie, położonym wśród malowniczych wzgórz, autobusy zatrzymały się już po północy. Gdy "własny Żandarm" stanął na warcie, jakby zniechęcając, aby ktokolwiek im przeszkadzał, radca Rzecki stał się bardziej rozmowny:
-Panowie. Tutejsi policjanci są po naszej stronie, tak samo kapitan statku, co ma po nas przypłynąć. Niemniej żandarmeria pilnuje statków, co przypływają. Gdy tylko parowiec przypłynie możemy spodziewać się dotarcia tutaj żandarmerii, która będzie sprawdzała wsiadających i szukała, od kogo mogą dostać łapówkę. Pułkownika Nazarkiewicza nie chcieli wpuścić, ale jak sypnął banknotami, to mógłby przed nimi przedefilować w polskim mundurze z orkiestrą na czele grającą Mazurka Dąbrowskiego. Zapewne jak ostatnio zatrzymają też statek, aby dostać łapówkę, więc proszę was o cierpliwość. Ostatni statek był opóźniony kilka dni, ale przypłynął i bez problemów dotarł do terytorium Francuskiego. Zostaniecie tu zakwaterowani po pięciu w domach tutejszych mieszkańców i będziecie musieli poczekać, aż przypłynie statek. Jak to będzie ten właściwy, wyślę po was kogoś. Jeszcze w tym miesiącu powinniśmy opuścić Rumunię, panowie.
Patrząc na to, że październik się zbliżał do końca, brzmiało to trochę optymistycznie... miła zmiana po ostatnich, raczej pesymistycznych wiadomościach
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
- W porządku, panie Rzecki - niepoprawny Żwirko znowu przepuścił okazję, aby siedzieć cicho - Dwa pytania. Czy ma pan pieniądze na tą łapówkę, czy mamy się zrzucić? I drugie - czy ma pan już plan zakwaterowania, znaczy kto z kim i gdzie?
Kilo wody pod stopą!

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
-Na taką łapówkę, abyśmy wszyscy wsiedli z orkiestrą, to chyba by trzeba całe złoto Polskie sprzedać, ale macie na tyle dobre dokumenty, że nie powinno to być potrzebne. - po czym uśmiechnął się i powiedział - A co do kwater, to sami zbierzcie się w piątki. Ja wam swatką nie będę.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Taka odpowiedź zupełnie Staszka usatysfakcjonowała, choć za cholerę nie wiedział o jaką orkiestrę imć Rzeckiemu chodziło. Machnął jednak na to przysłowiową ręką i zaczął się rozglądać w celu skompletowania silnej Samodzielnej Grupy Pięciu. Najchętniej zaprosiłby Żaka, Ludwika Gwarczyńskiego, "żandarma" Erwina Kawnika i - oczywiście - Poldka Flanka. Miał nadzieję, że każdy z nich będzie również zainteresowany.
Kilo wody pod stopą!

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Z tej planowanej grupy wywinął się tylko "żandarm" tłumacząc się, że woli zostać bliżej kolegów, z którymi ucieka, za to sierżant Flanek ściągnął kaprala Kremskiego do ekipy. Zakwaterowanie nawet było całkiem dobre, gdy dostali na piątkę dwa pokoje w domku, który chyba służył jako mały pensjonat. I wtedy wyszło dopiero z nich zmęczenie. Późnym rankiem, Ludwik szturchnął Żwirka i zapytał:
-No to co? Co teraz robimy? Może zwiedzimy okolicę, zrobimy zwiad?
-No to co? Co teraz robimy? Może zwiedzimy okolicę, zrobimy zwiad?
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Ja jestem za - Żwirko przeciągnął się z chrupotem stawów przepędzając resztki snu - Pozwiedzajmy okolicę. Tylko że jeden z nas, rotacyjnie oczywiście, musi tu warować na wypadek nadejścia sygnału o pojawieniu sie naszego statku. No pamiętacie, że Rzecki powiedział iż wyśle po nas kogoś gdy nadpłynie właściwy. I że - sardoniczny uśmiech wypłynął na twarz Staszka - nie powinno to potrwać dłużej niż miesiąc.
Kilo wody pod stopą!

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Zostawiając sierżanta Żaka, który po długiej bezczynności chciał wreszcie odpocząć w spokoju i na ochotnika zgłosił się na pierwszą wartę mogli wyruszyć na miasteczko.
Latem miasteczko musiało służyć jako jakiś punkt przesiadkowy dla statków pływających z turystami, gdyż nad nabrzeżem były zlokalizowane, aż trzy kawiarnie, niezwykle puste obecnie. Ogólnie miasteczko wyglądało biednie, nijak się mając do takiej Gdyni, czy Gdańska. Nawet na statki nie można było popatrzeć, gdyż przy przystani cumowały obecnie tylko statki rybackie. W zasadzie pół miasteczka skupiało się wokół przystani, a drugie pół chyba służyło im za zaplecze. Nawet kupno gazety niezbyt wchodziło w grę, chyba, że chcieli pooglądać zdjęcia... Choć może było to coś ciekawego, gdy na pierwszej stronie widać było zdjęcie niemieckiego bombowca, a obok coś, co chyba było pancernikiem, ale niska jakość gazety nie pozwalała dokładnie określić. Royal... to chyba coś brytyjskiego było.. Ah, były też daty. 1914. Pewnie jakaś rocznica wydarzenia z poprzedniej wojny i dlatego tak niewyraźnie to zdjęcie. A drugie pewnie było do innego opisu jakiegoś nalotu.
Latem miasteczko musiało służyć jako jakiś punkt przesiadkowy dla statków pływających z turystami, gdyż nad nabrzeżem były zlokalizowane, aż trzy kawiarnie, niezwykle puste obecnie. Ogólnie miasteczko wyglądało biednie, nijak się mając do takiej Gdyni, czy Gdańska. Nawet na statki nie można było popatrzeć, gdyż przy przystani cumowały obecnie tylko statki rybackie. W zasadzie pół miasteczka skupiało się wokół przystani, a drugie pół chyba służyło im za zaplecze. Nawet kupno gazety niezbyt wchodziło w grę, chyba, że chcieli pooglądać zdjęcia... Choć może było to coś ciekawego, gdy na pierwszej stronie widać było zdjęcie niemieckiego bombowca, a obok coś, co chyba było pancernikiem, ale niska jakość gazety nie pozwalała dokładnie określić. Royal... to chyba coś brytyjskiego było.. Ah, były też daty. 1914. Pewnie jakaś rocznica wydarzenia z poprzedniej wojny i dlatego tak niewyraźnie to zdjęcie. A drugie pewnie było do innego opisu jakiegoś nalotu.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Porucznicy Żwirko i Gwarczyński, sierżant Flanek i kapral Kremski - wszyscy w ślicznych, cywilnych ciuchach - nie bardzo wiedzieli co robić z czasem. Pogapili sie trochę na nędznej jakości gazetę, ale żaden nie zdecydował sie jej kupić. Ruszyli dalej wzdłuż nabrzeża, zbliżając się do pierwszej z trzech kawiarenek.
- To co, panowie - rzucił Staszek - Może wstąpimy i spróbujemy Balcickiej kawy? Czy cuś?
- To co, panowie - rzucił Staszek - Może wstąpimy i spróbujemy Balcickiej kawy? Czy cuś?
Kilo wody pod stopą!

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Dni mijały powoli, na leniwym oczekiwaniu i kawa wraz z jakimś słodkim ciastkiem była praktycznie jedyną rozrywką. Siedzieli właśnie przy stoliku, gdy od grupki, która otaczała niezbyt lubianego ostatnio przez Żwirka oficera (podporucznika Dreckiego), odłączył się nie ktoś inny, tylko kapral Adamek, wyraźnie czymś uradowany. Widząc siedzących przy stoliku Żwirka, Flanka, kaprala Kremskiego oraz sierżanta Żaka [akurat wartę w domu sprawował wtedy Ludwik], podszedł i powiedział:
-Panie poruczniku, słyszał już pan dobre wieści? Turcja chce dołączyć do sojuszu przeciw Hitlerowcom! Trwają rozmowy z Anglią i Francją. Nie uznawali rozbiorów, teraz też nie uznają!
-Panie poruczniku, słyszał już pan dobre wieści? Turcja chce dołączyć do sojuszu przeciw Hitlerowcom! Trwają rozmowy z Anglią i Francją. Nie uznawali rozbiorów, teraz też nie uznają!
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
Żwirko po przeżytych we wrześniu rozczarowaniach związanych z Anglią i Francją, był wobec tych wieści bardzo sceptyczny.
- Tjaaa... Im słoneczko wyżej, tym Mustafa bliżej... Przyjdźcie do mnie, kapralu, z tymi wieściami, gdy usłyszycie tętent koni tureckiej jazdy walącej na Niemców. Albo gdy tureckie działa oddadzą w tej wojnie pierwszą salwę - pokręcił sceptycznie głową - Rozmowy to sobie mogą trwać... nawet i do końca wojny!
- Tjaaa... Im słoneczko wyżej, tym Mustafa bliżej... Przyjdźcie do mnie, kapralu, z tymi wieściami, gdy usłyszycie tętent koni tureckiej jazdy walącej na Niemców. Albo gdy tureckie działa oddadzą w tej wojnie pierwszą salwę - pokręcił sceptycznie głową - Rozmowy to sobie mogą trwać... nawet i do końca wojny!
Kilo wody pod stopą!

- PL_CMDR Blue R
- Posty: 7579
- Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Re: R1 - ppor. Stanisław "Żwirek" Żwirko - Zew latania
I chyba optymizm niektórych był mocno przygaszany, podobnie jak Żwirka, gdyż nawet pojawienie się wieczorem na redzie przystani parowca wywołało u niektórych tylko reakcję "A czy przybył już wysłannik od radcy Rzeckiego"? Ten się jednak nie pojawił... aż do rana, gdy zjawił się tak oczekiwany posłaniec z wiadomością, że o 15:00 parowiec S.S. Patris ma zacumować w przystani.
Sierżant Flanek odezwał się:
-No nareszcie. Już mnie ta Rumunia zbrzydła. Niby tylko miesiąc z hakiem tu jesteśmy, ale trochę to za długo.
Sierżant Flanek odezwał się:
-No nareszcie. Już mnie ta Rumunia zbrzydła. Niby tylko miesiąc z hakiem tu jesteśmy, ale trochę to za długo.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)
PL_CMDR Blue R (Finek)