Aktywację użytkowników dokonuje tylko Admin
po informacji na Discordzie
Uwaga !!! Google / Gmail blokuje korespondencję z forum

Archiwum forum PolishSeamen - tylko do odczytu

Zapraszamy na serwer głosowy

DISCORD

R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

Walki polskich pilotów pod niebem Francji 1940

Moderator: PL_CMDR Blue R

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7029
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#61

Post autor: PL_CMDR Blue R » 01 kwie 2026, 17:51

14:16
Byli znów nad Dunkierką, obniżając lot. Jeszcze tylko kilka minut i będą lądować bezpiecznie na swoim lotnisku. I wtedy rozpoczęło się wokół nich piekło. Najpierw było kilka odległych huków i nagle w pobliżu formacji zaczęły rozrywać się pociski przeciwlotnicze, eksplodując powyżej o kilkaset metrów. Choć były zbyt daleko, aby trafić w samoloty, to spadające odłamki dalej były groźne, a na dodatek artylerzyści mogli wprowadzić poprawkę.
-Rozproszyć się! Nasi do nas walą! - rozkazał porucznik

Potez 690 - 19400511- 1416 - Flak.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 640
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#62

Post autor: pingwin14-93 » 01 kwie 2026, 19:40

Feliks natychmiast odbił ku morzu. Tam było dalej od artylerii.
- Cholera.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7029
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#63

Post autor: PL_CMDR Blue R » 01 kwie 2026, 21:03

Samoloty poszły w rozsypkę, a artylerzyści chyba ścigali większe zgrupowanie. Dało to Feliksowi tą przewagę, że nie strzelali w niego, ale i tak kilka odłamków uderzało w kadłub. Nagle usłyszał trzask, jaki wydaje uderzane szkło i wtedy odezwał się kapral Abłamowicz:
-O? Panie pilocie, dziura w samolocie - powiedział głosem, jakby jednocześnie rozważał, co napije się w kantynie.
-Coś groźnego? - dopytał dla pewności Feliks, ale Abłamowicz powiedział:
-Nie, ale porysowało mnie szkiełko nad głową.
Oby tylko takie problemy. Feliks wyrwał się nad morze... I wtedy z dołu poleciały smugi pocisków. Na redzie portu stał chyba jakiś okręt wojenny i dołączał się do strzelania. Feliks wiedział, że musi zmieniać i kurs i wysokość, a przewaga prędkości pozwoli mu zaraz oddalić się od zagrożenia. Położył nas w kierunku wody i spojrzał w miejsce, gdzie woda była niebieska, nie przecinana białymi kreskami. Tam nie było okrętów. A jak były podwodne, to one nie stanowiły dla niego zagrożenia. Jeszcze kilka zwrotów i smugi przestały go ścigać. Mógł zwolnić i wyrównać lot, po czym spojrzał w kierunku Dunkierki. Działa przeciwlotnicze wciąż grzmiały, a czarne obłoczki wskazywały w którym kierunku poruszają się pozostali. Oni musieli polecieć wzdłuż lądu, w kierunku lotniska.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 640
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#64

Post autor: pingwin14-93 » 01 kwie 2026, 21:33

Po chwili lotu Feliks zmienił kurs ku lotnisku, lecz już będąc bezpiecznie and morzem.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7029
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#65

Post autor: PL_CMDR Blue R » 01 kwie 2026, 22:49

Jedynym nerwowym momentem był przelot nad wybrzeżem, ale nikt do niego nie strzelał. Gdy tylko radio zostało przełączone na częstotliwość lotniska, Feliks usłyszał głosy pozostałych pilotów, podchodzących do lądowania. Już z tej rozmowy dowiedział się, że tylko 1 samolot był powierzchownie uszkodzony, ale obyło się bez strat, "tylko Polak się zgubił, ale pewnie zaraz przyleci". Feliks tylko uśmiechnął się i skupił się na lądowaniu. Z jednej strony nic nie wydawało się uszkodzone, ale z drugiej, mogło coś być niewidoczne.

Lądowanie przeszło jednak gładko i Feliks sprawnie zatrzymał maszynę w wyznaczonym miejscu i z pomocą mechaników opuścił maszynę. Mechanicy szukali uszkodzeń, ale tylko trochę rys na kadłubie znaleźli. No i odłamek wbity w szkło nad stanowiskiem strzelca był najpoważniejszym uszkodzeniem. Sądząc po grupie mechaników, która otaczała stojący nieopodal samolot skrzydłowego oficera Chase'a, oberwał najmocniej. Niemniej, gdy porucznik wezwał wszystkich pilotów i poprosił o złożenie raportu, nie było w raporcie nic groźnego. Wyglądało na to, że tylko ich porysowali. Porucznik powiedział:
-To dobrze. Szykujemy więc maszyny i siebie do dalszego dyżuru. NIemcy mogą jeszcze wrócić.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 640
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#66

Post autor: pingwin14-93 » 02 kwie 2026, 0:06

- Czy nie lepiej by nasze eskadry utrzymywały się na patrolu w powietrzu? Obawiam się ze zanim wzlecimy to Niemcy zdążą odlecieć. Tak jak było teraz.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7029
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#67

Post autor: PL_CMDR Blue R » 02 kwie 2026, 22:27

-No i wasza eskadra przecież jest w powietrzu. - powiedział porucznik - Tylko byli w złym miejscu i nie ostrzegli nas, abyśmy wcześniej wystartowali. Oficerze, też chciałbym wiedzieć, kiedy przylecą Niemcy, aby być w powietrzu, aby móc ich dopaść, ale nie wylądujemy na chmurze niestety. A kręcąc się tam - wskazał pionowo w górę - To zakręci nam się w głowie, zanim Niemcy przylecą.... I znając złośliwy los, to gdy lądowalibyśmy po paliwo, to oni by zaatakowali. Nie mówiąc już o łączności. Jakby kabel dało się pociągnąć do samolotu i mieć tam telefon... To byłoby wspaniale... Chyba Rosjanie o tym myśleli. Sterowiec z powieszonymi samolotami... To mogłoby działać... Następnym razem się uda na pewno. Nie zniechęcajcie się.
-A w ogóle to teraz sieć dozoru zawaliła - wtrącił się podporucznik z drugiej pary - Poinformowali nas o nalocie, jak spadały bomby! Cóż to? Oni całej Belgii nie przelecieli?
Porucznik powiedział:
-Tak. Za dużo rzeczy poszło teraz nie tak. Następnym razem będxie na pewno lepiej.
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

pingwin14-93
Posty: 640
Rejestracja: 25 paź 2022, 23:04

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#68

Post autor: pingwin14-93 » 03 kwie 2026, 1:42

- Oby nas znowu nie rozstrzelali swoi - uśmiechnął się z przekąsem Feliks. On już znał te problemy z frontu w Polsce. Czy czasem im się coś nie posypało? Czy Niemcy się przebili? Bo to były te same problemy jak wtedy gdy nastąpiło przebicie po Częstochową. A oni musieli uciekać z Krakowa.

Awatar użytkownika
PL_CMDR Blue R
Posty: 7029
Rejestracja: 24 gru 2019, 20:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: R3 - ppor. Feliks Piłsudski - Bitwa o Flandrię

#69

Post autor: PL_CMDR Blue R » 03 kwie 2026, 11:34

"Drugi raz"

15:54
Tym razem Feliks czekał przy samolocie, gdy zawyła syrena znakiem startu. Ustawili się na pasie, a w chwilę podjechał do nich goniec-motocyklista i wykrzyknął krótkie rozkazy o drugiej eskadrze śledzącej bombowce na zachód od Rotterdamu. Z pierwszej eskadry wystartowała ich szóstka. Feliks dostał specjalistę pierwszej klasy Benezeta jako skrzydłowego.

Potez 690 - 19400511- 1554 - Drugi cel.jpg

16:10
Do śledzonej grupy było jeszcze jakieś 50 kilometrów. Z tą prędkością zaraz powinni mieć bezproblemową łączność z drugą eskadrą pozwalającą na swobodną rozmowę oraz dostrzec bombowce, które najwyraźniej kierowały się na Brugię. I wtedy w radio usłyszał głos porucznika Folliota:
-Myśliwce z lewej!
Tam zaczynała się walka, a oni znów byli za późno. Jakby byli w powietrzu od początku, to by mogli dołączyć, a teraz znów byli spóźnieni... No, ale tylko na pierwszy rozdział. Porucznik Ferran rozkazał:
-Meldować, jak tylko dostrzeżecie ich!

Potez 690 - 19400511- 1610 - Druga walka.jpg
Czasami brak taktyki, to jedyna możliwa taktyka....
PL_CMDR Blue R (Finek)

ODPOWIEDZ